Sekretarz stanu USA John Kerry przemawia do delegatów tuż przed podpisaniem porozumienia klimatycznego COP21 w Dniu Ziemi, 22 kwietnia 2016 roku, w sali Zgromadzenia Ogólnego ONZ w Nowym Jorku.
Fot. U.S. Department of State / domena publiczna

Według raportu Climate Central i World Weather Attribution świat, podążając ścieżką redukcji emisji gazów cieplarnianych, uniknął średnio 57 dodatkowych dni upalnych rocznie

Dekadę lat po podpisaniu globalnego porozumienia klimatycznego widać pierwsze rezultaty wspólnych działań. Gdyby nie podjęto żadnych kroków – gdyby wciąż spalano ropę, gaz i węgiel bez ograniczeń – liczba ekstremalnie gorących dni sięgałaby dziś średnio 114 rocznie.

Analitycy Climate Central i World Weather Attribution podkreślają jednak, że wciąż możliwe są lepsze wyniki. Przy obecnych zobowiązaniach państw temperatura na Ziemi może wzrosnąć średnio o 2,6 st. C, podczas gdy głównym celem Porozumienia Paryskiego jest ograniczenie globalnego ocieplenia do poziomu znacznie poniżej 2 st., z dążeniem do 1,5 st. 

W raporcie „dni upalne” definiowane są jako takie, w których temperatura przekracza 90 proc. wartości notowanych w latach 1991-2020 – czyli takie, które mieszkańcy realnie odczuwają jako wyjątkowo gorące.

W przypadku Polski, dzięki globalnej i krajowej redukcji emisji, udało się uniknąć średnio 22 dodatkowych dni upałów rocznie.

„Spójrzmy na nasze ulice: zobaczymy elektryczne samochody, spójrzmy też za nasze okna czy na nasze dachy: zobaczymy nowe instalacje solarne, ale też dalej turbiny wiatrowe – mówi dr hab. Bogdan H. Chojnicki, klimatolog z  Uniwersytetu Przyrodniczego w Poznaniu. Jego zdaniem w sprawie Porozumienia Paryskiego „daleko do pełnej satysfakcji, bo wciąż walczymy o zachowanie świata, jakiego znamy”. „To trochę tak, jak porzucenie jakiegoś szkodliwego nałogu. Trudno się cieszyć, że wraca normalne życie bez niego” – twierdzi naukowiec, dodając: „Wysiłek na rzecz klimatu powinien na pewno być widoczny szybciej, bo rzeczywiście póki co ta przewidywana temperatura w tym momencie ma wzrosnąć o 2.5 st. Ale miejmy nadzieję, że jeśli zaczniemy działać intensywniej, to po prostu osiągniemy ten cel Porozumienia Paryskiego.

Polacy w dużej mierze popierają działania na rzecz klimatu. Według Eurobarometru z przełomu lutego i marca 2025 r. , 80 proc. respondentów uznaje zmianę klimatu za problem bardzo poważny lub poważny. Z kolei w badaniu Opinia24 dla More in Common Polska z października 2024 r.  68 proc. ankietowanych zadeklarowało, że oczekuje od rządu większego zaangażowania w przeciwdziałanie zmianom klimatu i ograniczanie ryzyka ekstremalnych zjawisk pogodowych.

Przejdź do treści