Konie potrafią wyrażać emocje nie tylko rżeniem czy machaniem ogonem. Najnowsze badania pokazują, że ich mimika dorównuje złożonością tej u naczelnych

„Gdy jako ośmiolatka zaczynałam lekcje jazdy konnej, uczono mnie, że kiedy koń ma uszy do przodu to jest zadowolony, a gdy są do tyłu to jest niezadowolony” – mówi Kate Lewis, badaczka zachowania zwierząt na University of Portsmouth.

Konie to zwierzęta społeczne, żyjące w złożonych strukturach stadnych. Ich zdolność do subtelnej komunikacji jest kluczowa w dzieleniu przestrzeni, utrzymywaniu relacji i unikaniu konfliktów. O ile jednak uszy od dawna były traktowane jako jedno z głównych narzędzi komunikacji i emocji tych zwierząt, zespół Lewis postanowił sprawdzić, czy konie posługują się także innymi formami mimicznej ekspresji.

Kod mimiczny

Zespół badawczy wykorzystał tzw. EquiFACS – system kodowania mimiki opracowany specjalnie dla koni. Podobne narzędzia istnieją już dla ludzi, małp, psów i kotów, co pozwala porównywać mimikę międzygatunkową i śledzić jej ewolucję. EquiFACS opiera się na dwóch typach kodów: jednostkach działania (skurcz konkretnych mięśni) i opisach ruchów (ogólne zmiany w wyglądzie).

Naukowcy nagrali 805 spontanicznych interakcji między końmi przebywającymi na pastwiskach i sklasyfikowali je, a następnie pogrupowali według kontekstu – np. zagrożenie kopnięciem, kontakt przyjacielski, zabawa. Dzięki temu ustalili, jak poszczególne mięśnie pyska współpracują w tworzeniu złożonych ekspresji.

Rezultat: 22 odrębne ekspresje mimiczne, od agresywnych po figlarne. Niektóre ruchy – jak spłaszczone, obrócone uszy – mogą oznaczać zarówno agresję, jak i ekscytację podczas zabawy. Groźby zwykle łączą cofnięcie uszu, opuszczenie głowy, naprężenie mięśni nad oczami i rozchylenie nozdrzy.

Miny jak u małp i psów

Najciekawsze okazały się reakcje podczas zabawy. Końska mimika w takich sytuacjach jest wyjątkowo dynamiczna – obejmuje m.in. opuszczone wargi, podniesione brody, otwarte pyski, wyraźnie widoczne białka oczu i wyciągnięte nozdrza. Co istotne, wiele z tych ruchów przypomina mimikę znaną z zabaw małp i drapieżników.

U naczelnych i psowatych mimika otwartego pyska pełni funkcję sygnału pokojowego – informuje, że interakcja jest zabawowa, nie agresywna. Badanie sugeruje, że taka mimika mogła pojawić się u wspólnego przodka jeszcze przed ewolucyjnym rozdzieleniem się tych grup. Oznacza to, że konie mogą dzielić z nami nie tylko emocje, ale i ewolucyjny kod ich wyrażania.

Nowe narzędzie dla ludzi i koni

Katalog mimiki może przydać się nie tylko badaczom, ale też wszystkim pracującym z końmi: trenerom, opiekunom, jeźdźcom. Pozwala trafniej odczytywać potrzeby i emocje zwierząt, co ma kluczowe znaczenie dla ich dobrostanu.

„Żałuję, że nie miałam tego narzędzia wcześniej. Spędziłam wiele lat w stajni, jeżdżąc i pracując z końmi, nie wiedząc, jak wiele sygnałów pomijam”- mówi Lewis.

Badanie pokazuje też, że koncentrowanie się wyłącznie na naczelnych nie wystarczy, jeśli chcemy zrozumieć ewolucję ekspresji mimicznych. Końskie „miny” to nie tylko ciekawostka etologiczna, ale też ważna część historii biologicznej komunikacji.

Źródło:
Kate Lewis, Horses have a complex repertoire of facial expressions, just like primates, The Conversation, 9 czerwca 2025
https://theconversation.com/horses-have-a-complex-repertoire-of-facial-expressions-just-like-primates-232781

Przejdź do treści