Czytasz artykuł w trybie offline
3% dla nauki, 100% dla Polski. Ministerstwo odpowiedziało na protest naukowców
Ministerstwo Nauki odpowiedziało wreszcie na postulaty naukowców, którzy w maju protestowali przed Sejmem w ramach akcji „3% dla nauki, 100% dla Polski”. Resort deklaruje, że „zna i podziela” ich postulaty, wskazuje na dotychczasowe podwyżki i zapowiada kolejne zmiany. O tym, co z tej odpowiedzi rzeczywiście wynika, mówi prof. Adam Gendźwiłł z Uniwersytetu Warszawskiego
Academia: Wygląda na to, że ministerstwo zgadza się ze wszystkimi postulatami protestujących naukowców.
Adam Gendźwiłł: Bardzo długo zajęło przygotowanie tej odpowiedzi na petycję związaną z majowym protestem. Moim zdaniem treść odpowiedzi ministra nie jest szczególnie zaskakująca. Dominuje w niej przekaz, że zmierzamy we właściwym kierunku. Problem w tym, że po dokładniejszej lekturze okazuje się, iż wiele zmian to dopiero pierwsze kroki i pilotaże. Albo pozostają na etapie projektowania.
A jesteśmy przecież w trzecim roku kadencji tego rządu, coraz bliżej kolejnych wyborów. Jeśli ministerstwo nadal pracuje nad podstawowymi rozwiązaniami, to pojawia się pytanie: czy ekipa Lewicy w ministerstwie nauki przyszła do rządzenia bez gotowego planu i dopiero teraz, pod koniec kadencji, zaczyna go tworzyć?
Do konkretnych liczb, którymi posługuje się ministerstwo, również można mieć zastrzeżenia. Wspominany tam wzrost nakładów w wartościach nominalnych nie musi oznaczać rzeczywistej poprawy sytuacji, zwłaszcza po latach zaniedbań i okresie wysokiej inflacji. Przypomnijmy na przykład, że część wzrostów wynagrodzeń była wymuszona przez podwyżki płacy minimalnej, a budżet w dyspozycji ministerstwa wzrósł w 2025 r., bo wróciło do niego Narodowe Centrum Badań i Rozwoju.
Po lekturze tej odpowiedzi nadal nie mam poczucia, że ktoś rzeczywiście kieruje tym procesem. Nie mamy odpowiedzi, kiedy sytuacja badaczy, zwłaszcza najmłodszych, zaczynających kariery, ulegnie poprawie.
Co dalej? Innej odpowiedzi z ministerstwa prawdopodobnie już nie będzie.
Najważniejszy będzie projekt budżetu na kolejny rok, bo nawet jeśli deklaracje ministerstwa są ważne, to ostatecznie liczą się decyzje finansowe premiera Tuska, ministra Domańskiego i całego rządu.
Moim zdaniem dobrym kontekstem jest trwająca teraz dyskusja o zmianach w podatku dochodowym od osób fizycznych. Zastanówmy się, czy w Polsce adiunkt, czyli osoba z doktoratem, od której oczekujemy prowadzenia badań na światowym poziomie, może oczekiwać, że będzie w grupie osób objętych drugim progiem podatkowym, a więc w tzw. klasie średniej. To dość prosty test. Jeśli projekt budżetu pozwoli mówić o takich wynagrodzeniach, będzie można uznać, że państwo chce konkurować o talenty, że rzeczywiście zaczyna inwestować w naukę. Jeśli nie, pozostaniemy przy obecnym modelu: deklaracje, zapowiedzi i odkładanie zmian na przyszłość.
W środowisku naukowym jest sporo frustracji, ale też duży potencjał mobilizacji wokół postulatów zgłaszanych podczas majowego protestu. Myślę, że jeśli nie pojawią się konkretne działania rządu, niewykluczona jest kolejna publiczna manifestacja, być może także zaostrzenie form protestu wraz z początkiem roku akademickiego.
Mam jednak nadzieję, że okres przedwyborczy będzie dla polityków mobilizujący. Na razie odpowiedź ministerstwa nie daje wielu powodów do optymizmu.
Patrząc na przyszłoroczny budżet, jaki byłby według pana scenariusz optymistyczny, a jaki pesymistyczny?
Potrzebujemy zobaczyć w budżecie na 2027 rok realny, a nie tylko nominalny wzrost nakładów na naukę i szkolnictwo wyższe. Potrzebne są również podwyżki wynagrodzeń, które pozwolą sektorowi akademickiemu konkurować o najlepszych specjalistów z innymi branżami.
Jeśli miałbym wskazać jedną symboliczną zmianę, która powinna zostać przeprowadzona w pierwszej kolejności, byłyby to pewnie dodatkowe środki dla Narodowego Centrum Nauki. System finansowania projektów badawczych, które oddolnie zgłaszają naukowcy, a następnie oceniają eksperci, funkcjonuje w wielu krajach. Problem polega na tym, że przy obecnym poziomie niedofinansowania i przerzuceniu na NCN wielu zadań, gdzie indziej pełnionych przez same uczelnie, u nas w Polsce to przestaje dobrze działać. Współczynniki sukcesu wynoszą już nawet około 10-15 proc. W takich warunkach odpadają dobrze przemyślane, wartościowe pomysły, rozpadają się zespoły od lat gromadzące know-how w swoich polach badawczych. Przy ogólnej mizerii, z której w ciągu jednego roku nie wyjdziemy, zwiększenie budżetu NCN byłoby konkretnym sygnałem, że państwo rzeczywiście aktywnie wspiera badania podstawowe, bez których nie ma co marzyć o całym systemie innowacji. Trzeba pamiętać, że środki z grantów nie służą wyłącznie zakupowi aparatury czy materiałów. W Polsce finansują również pierwsze etaty młodych badaczy, wspierają mobilność, pozwalają zatrudniać osoby wracające z zagranicy i umożliwiają najlepszym instytucjom prowadzenie bardziej elastycznej polityki kadrowej.
Ale budżet ma perspektywę jednego roku, a nauka wymaga wieloletniej strategii.
Oczywiście, to przekracza horyzont jednej kadencji. I szczerze mówiąc, oczekiwałem, że zajmie się tym w pierwszej kolejności tak zwana Rada Przyszłości, skoro już ją mamy. Trudno przecież wyobrazić sobie ważniejszą kwestię dla przyszłości polskiej gospodarki i społeczeństwa niż sposób, w jaki inwestujemy w wiedzę, badania i szkolnictwo wyższe.
Potrzebujemy przyjętej przez rząd, a najlepiej potwierdzonej też przez różne partie, mapy drogowej pokazującej, jak Polska chce dojść do średniego poziomu unijnego finansowania nauki, w tym także jak zamierza zachęcać biznes do większego udziału w badaniach i rozwoju. Problemem nie jest wyłącznie brak gotowości wielu firm do inwestowania w badania, ale także brak odpowiednich mechanizmów zachęt.
To powinien być dokument, z którego później można by rozliczać polityków. Powinniśmy wiedzieć, kiedy i w jaki sposób chcemy osiągnąć poziom najpierw 2,2 proc. PKB nakładów na naukę, czyli średnią UE, a potem 3 proc. PKB nakładów publicznych i prywatnych.





Poniżej przedrukowujemy treść odpowiedzi Ministerstwa Nauki za 3procentnanauke.pl
Marcin Kulasek
Warszawa, 4 sierpnia 2026 r.
Pan
Łukasz Okruszek
Szanowny Panie,
w nawiązaniu do Pana petycji, która została złożona do Ministerstwa Nauki i Szkolnictwa Wyższego w dniu 11 i 17 czerwca 2026 r., w której wnosi Pan m.in. o podjęcie działań zmierzających do zwiększenia nakładów na naukę do 3% PKB w okresie do 2030 r. „przez bezpośrednie wydatki budżetowe oraz zachęcanie biznesu do dalszych inwestycji na badania i rozwój”, uprzejmie informuję, co następuje.
Nie tylko znamy i podzielamy postulaty zawarte w Pana petycji, ale także aktywnie działamy na rzecz ich realizacji (w zakresie możliwym w obecnej sytuacji budżetowej).
Począwszy od systemowej poprawy sytuacji wszystkich pracowników systemu szkolnictwa wyższego, a także doktorantów i studentów poprzez:
- zwiększenie puli środków przeznaczonych na remonty i budowę akademików,
- zwiększenie dostępności stypendiów socjalnych dla studentów,
- prace nad programem zwiększającym dostępność do przystępnych cenowo posiłków,
- wprowadzenie specjalnego wsparcia dla doktorantów w trudnej sytuacji życiowej, a także objęcie ich ubezpieczeniem chorobowym,
po nowy system ewaluacji, reformę Polskiej Akademii Nauk oraz odblokowanie znaczących środków dla Narodowego Centrum Nauki.
Mamy świadomość, że część środowiska twierdzi, że działania obecnej administracji w dziedzinie nauki nie są wystarczające ani w pełni skuteczne. Trudno ignorować te głosy i przechodzić nad nimi do porządku dziennego. Zmiany, choć w tempie nie dla wszystkich wystarczającym, zachodzą i świadczą o nich twarde dane.
Ministerstwo prowadzi nieustanny dialog ze środowiskiem akademickim i podchodzi poważnie do wszelkich krytycznych głosów. Nie można jednak zaprzeczyć, że we wszystkich wymienionych w petycji obszarach, pozytywne zmiany są już dokonywane lub na bieżąco projektowane. Polska nauka cierpi przede wszystkim z powodu wieloletnich zaniedbań, zarówno w kwestii finansowania, jak i problemów systemowych. W tej kadencji staramy się nadrabiać zaległości na obu tych polach.
Postulat 1. Pracownicy sektora nauki muszą mieć za co żyć
„Dlatego główny postulat naszej petycji to powiązanie pensji w nauce ze stawkami rynkowymi. Oczekujemy zmiany rozporządzenia MNiSW dotyczącego wynagrodzeń akademickich, tak by każda osoba z doktoratem zatrudniona na stanowisku naukowym, niezależnie od typu instytucji czy rodzaju stanowiska, otrzymywała co najmniej średnie wynagrodzenie w sektorze przedsiębiorstw. Tego typu indeksacji towarzyszyć powinna coroczna waloryzacja pensji, tak by utrzymać równoważność obu wskaźników. Co więcej, mechanizm podwyżek musi obejmować wszystkie osoby zatrudnione w sektorze nauki, niezależnie od pełnionej w nim roli, jako że ich wsparcie jest nierozerwalnie powiązane z pracą naukowców.”
Stanowisko MNiSW:
Mechanizm wynagradzania, w tym wynagrodzenia minimalnego, wymaga gruntownej zmiany i ta jest przygotowywana. Istniejący teraz system nie gwarantuje wzrostu płac proporcjonalnie do rosnących kosztów życia. Jako pierwsi zauważyliśmy ten problem i mówimy o nim otwarcie.
Przez wiele lat nikt poważnie nie próbował zmierzyć się z tym tematem – to ogromne zaniedbanie i kładzie się cieniem na rządzących polską nauką w poprzednich kadencjach. W resorcie mamy pełną świadomość problemu. Pracujemy nad nowym mechanizmem wyliczania płac i jesteśmy coraz bliżej finału. Aby to się udało, musimy działać dwutorowo. Po pierwsze, zmiana ustawy Prawo o szkolnictwie wyższym i nauce. Po drugie, zwiększenie puli środków na płace w nauce w budżecie państwa. Resort nauki aktywnie działa w obu tych zakresach. Wyartykułowałem publicznie, jakiej podwyżki budżetu na naukę oczekuję w przyszłym roku i minister finansów Andrzej Domański zna moje stanowisko. Jesteśmy w stałym kontakcie, a kwestie zwiększania budżetu na naukę są głównym tematem naszych rozmów.
Postulat 2. Stabilne i godne warunki dla studentów i doktorantów
Wykluczenie klasowe na uczelniach
„Istnieje ryzyko, że na podjęcie pracy w nauce niedługo będą mogli pozwolić sobie tylko nieliczni – ci, którzy wynieśli z domu kapitał ekonomiczny czy społeczny rekompensujący niskie pensje, co negatywnie wpłynie na egalitarny charakter sektora nauki w Polsce. Nierówność szans widać już na etapie studiów.”
Stanowisko MNiSW:
W 2024 roku wprowadziliśmy 30% podwyżki dla kadry akademickiej. Łączna wartość rozdysponowanych środków wyniosła blisko 3,75 mld zł. W 2025 roku przeznaczono ponad 806 mln zł na kolejne podwyżki wynagrodzeń, na poziomie 5% funduszu płac z 2023 roku. Z kolei w roku 2026 wprowadzono dalszy wzrost o 3%. Łącznie to wzrost płac w stosunkowo krótkim okresie o niemal 40%.
Nikt z naszych poprzedników nie wprowadził w tak krótkim czasie tak znaczących podwyżek wynagrodzeń. Na tym nie koniec. Ministerstwo pracuje nad dalszymi podwyżkami i nowym systemem wyliczania płac, który będzie uwzględniać zmiany ekonomiczne i wzrost płac w innych sektorach. W tym obszarze prowadzimy konsekwentną politykę, która nie ulegnie zmianie.
Próg dochodowy uprawniający do stypendium socjalnego
„Dla przykładu, stypendium socjalne ma tak wyśrubowany próg dochodowy, że nie przysługuje nawet osobie, której rodzice zarabiają pensję minimalną. W związku z tym apelujemy o urealnienie progu dla wspomnianego stypendium i zapewnienie odpowiedniej infrastruktury socjalnej.”
Stanowisko MNiSW:
Fakty są następujące: od 1 października 2024 r. zmienił się sposób ustalania progu dochodu uprawniającego do otrzymania stypendium socjalnego – obecnie kryterium dochodowe stanowi 45% minimalnego wynagrodzenia za pracę z roku poprzedniego. Dzięki wprowadzonej zmianie wysokość dochodu uprawniająca do otrzymania stypendium socjalnego wynosiła 1570,50 zł (netto) na osobę w rodzinie, co stanowi wzrost o 21% w stosunku do kwoty z poprzedniego roku. W obecnym roku akademickim próg dochodu wynosi już 1908,90 zł (netto), zaś od 1 października 2026 r. wzrośnie do 2099,70 zł (netto) na osobę w rodzinie. To oznacza jedno: rośnie liczba studiujących, którzy kwalifikują się do objęcia pomocą.
Systematycznie urealniamy progi dochodowe. Studia na uczelniach publicznych mają pozostać bezpłatne i dostępne, mają otwierać szanse awansu społecznego dla każdego, niezależnie od tego skąd pochodzi i jaki jest jego materialny status. Państwo ma tworzyć systemy stypendialne i gwarantować godne miejsca do życia w akademikach – nad tym wszystkim pracujemy w MNiSW i zmiany są systematycznie wdrażane.
Dostępność infrastruktury dla studentów
„Należy zadbać zwłaszcza o tanie, publiczne stołówki, pilne remonty obecnych domów studenckich i budowę nowych; we wszystkich akademikach niezbędne są niskie koszty zakwaterowania.”
Stanowisko MNiSW:
Dzięki działaniom rządu na rozwój infrastruktury studenckiej przeznaczane są znaczące środki zarówno z Funduszu Dopłat BGK, jak i z budżetu Ministerstwa Nauki i Szkolnictwa Wyższego. Na 2026 rok z Funduszu Dopłat zabezpieczono 400 mln zł na budowę, remonty i modernizację akademików, przy dofinansowaniu sięgającym nawet 80–90% kosztów inwestycji. Równolegle uczelnie otrzymały 150 mln zł na remonty domów studenckich w 2023 r., a od 2024 r. budżet na inwestycje związane z akademikami został zwiększony o kolejne 150 mln zł.
Ze środków dotacji w latach 2024–2026 ministerstwo wsparło 249 inwestycji związanych z kształceniem kwotą 1,63 mld zł, wzmacniając bazę dydaktyczną i warunki studiowania na polskich uczelniach.
Rozumiemy w MNiSW, że ceny wynajmu – szczególnie w dużych ośrodkach, gdzie studiujących jest najwięcej – często stanowią poważną barierę. Dostępne cenowo akademiki to konkretna odpowiedź na ten problem. Wielu młodych ludzi chcących studiować poza miejscem zamieszkania, potrzebuje dostępnego i stabilnego miejsca do życia. Środki z Funduszu Dopłat oraz z budżetu ministerstwa są odpowiedzią na te potrzeby. Remont czy budowa to jednak nie kwestia tygodni i większa część zmian będzie widoczna w dalszej perspektywie czasowej.
Staramy się aktywnie odpowiadać na problem rosnących kosztów utrzymania studentów i pracowników naukowych w miastach – ośrodkach akademickich. Tanie posiłki, dostępne na terenach uczelni, to ważny element wspierania całej wspólnoty akademickiej i skuteczna metoda na wyrównywanie szans dla osób o niższym statusie ekonomicznym. Prowadzimy prace nad określeniem potrzeb oraz stworzeniem nowoczesnego modelu dostępnych stołówek w oparciu o współpracę z poszczególnymi jednostkami naukowymi. Równocześnie uruchomiono już pilotażowy program stołówek studenckich na Uniwersytecie Przyrodniczym we Wrocławiu.
W odniesieniu do sytuacji doktorantów
Podkreślamy, że w wyniku reformy systemu szkolnictwa wyższego i nauki wprowadzono nowy model kształcenia doktorantów (szkoły doktorskie), który poprawił status materialny doktorantów jako grupy. Dziś każdy doktorant w szkole doktorskiej (nieposiadający stopnia doktora) otrzymuje stypendium doktoranckie. W ramach funkcjonujących wcześniej studiów doktoranckich doktoranci musieli rywalizować o stypendia. Dziś świadczenie otrzymuje każdy doktorant.
Co istotne, stypendium doktoranckie nie podlega opodatkowaniu. Obowiązujące przepisy ustawy PSWiN gwarantują doktorantowi stypendium doktoranckie i dopuszczają możliwość podejmowania przez doktoranta zatrudnienia.
Od 27 marca 2026 r. doktoranci mogą ubiegać się o zapomogę w przypadku przejściowej trudnej sytuacji życiowej. Świadczenie zostało wprowadzone ustawą z 23 stycznia 2026 r. o zmianie ustawy – Prawo o szkolnictwie wyższym i nauce. Szczegółowe zasady jego przyznawania ustala rektor uczelni lub dyrektor właściwej jednostki, po uzgodnieniu z samorządem doktorantów. Ponadto zagwarantowaliśmy dostęp do infrastruktury uczelni i jednostek naukowych absolwentom szkół doktorskich przygotowującym się do obrony rozprawy doktorskiej.
Jednocześnie informuję, że prowadzone prace nad nowelizacją ustawy – Prawo o szkolnictwie wyższym i nauce obejmują również rozwiązania dotyczące doktorantów. Projektowane zmiany przewidują:
- objęcie doktorantów obowiązkowym ubezpieczeniem chorobowym, co zapewni im dostęp do świadczeń z tytułu choroby i macierzyństwa;
- zwiększenie elastyczności w zakresie zawieszania kształcenia poprzez umożliwienie jego zawieszenia także z innych przyczyn niż związane z urlopami rodzicielskimi;
- ustawowe umocowanie Rzecznika Praw Doktoranta, co wzmocni jego rolę i formalny status;
- zwiększenie stypendium przed i po ocenie okresowej w stosunku do wynagrodzenia profesora;
- utrzymanie możliwości równoczesnego zatrudnienia doktorantów w uczelni, w której realizują kształcenie.
Postulat 3. Badacze muszą mieć za co prowadzić badania naukowe
„W polskich realiach badacze mierzą się nie tylko ze złymi warunkami płacowymi, ale również z utrudnieniami w prowadzeniu badań i prac rozwojowych. Aby realnie wzmocnić polską naukę, konieczne jest stałe zwiększanie podstawowej subwencji jednostek, oparte na rzetelnych mechanizmach ewaluacji, tak, by granty wzmacniały potencjał badawczy jednostek, a nie stanowiły substytut ich polityki kadrowej. W tej sytuacji postulujemy przeznaczenie odpowiednich środków na stabilne prowadzenie badań podstawowych, aplikacyjnych i wdrożeniowych oraz utrzymanie infrastruktury badawczej. Wprost apelujemy o zapisanie w ustawie budżetowej na 2027 rok dodatkowego miliarda złotych na potrzeby NCN i ustalenie w kolejnych ustawach budżetowych ścieżki wzrostu, która zapewni współczynnik sukcesu w konkursach NCN na poziomie 25%.”
Stanowisko MNiSW:
Budżet na naukę systematycznie rośnie – świadczą o tym powszechnie dostępne dane. W obecnych realiach nie jest jednak możliwe, aby postulowany wzrost nakładów uzyskać w tak krótkim czasie. Kluczowe jest jednak, by tendencja wzrostowa była utrzymana, tak aby w możliwie najszybszym tempie udało się uzyskać 2,2% PKB (średnia unijna).
W porównaniu z 2023 rokiem mamy do czynienia ze wzrostem nakładów o 7,32 mld zł – czyli o blisko 20% w ujęciu nominalnym (realnie 8,7%). Tempo wzrostu środków na szkolnictwo wyższe i naukę było szybsze niż skumulowana inflacja dla tego okresu.
Łączna wysokość środków publicznych przewidzianych na szkolnictwo wyższe i naukę w roku 2026 wynosi 44.657.830 tys. zł, co w relacji do analogicznej kwoty ujętej w ustawie budżetowej na 2025 r. (42.792.724 tys. zł) oznacza wzrost o 1.865.106 tys. zł, tj. nominalnie o 4,4%.
Narodowe Centrum Nauki otrzymało nieodpłatnie w 2024 r. skarbowe papiery wartościowe na kwotę 500 mln zł. Dzięki zabiegom MNiSW udało się odmrozić te pieniądze i od 2026 roku środki są przeznaczane na projekty badawcze wyłaniane w drodze konkursów. W ustawie budżetowej na rok 2026 zaplanowano również wzrost budżetu Narodowego Centrum Nauki o blisko 2,1%.
Wzrost nakładów przełoży się też na wzrost obecnie kształtującego się na poziomie blisko 17% finansowego współczynnika sukcesu w rozstrzyganych konkursach Narodowego Centrum Nauki.
Z poważaniem
Marcin Kulasek
Minister Nauki i Szkolnictwa Wyższego