Do PAN Biblioteki Gdańskiej trafił unikatowy zbiór 16 szklanych negatywów z lat 20. XX w. Fotografie, podarowane przez kolekcjonera Marka Fotę, dokumentują zabudowę Wyspy Spichrzów – w większości bezpowrotnie zniszczoną podczas drugiej wojny światowej

Negatywy przedstawiają spichlerze i budynki wyspy. – To niezwykła dokumentacja, bo aż 90 procent tej zabudowy zostało zniszczone podczas wojny – podkreśla Marta Pawlik-Flisikowska, kustosz zbiorów fotograficznych w Bibliotece.

Fotografie powstały w ramach pracy dyplomowej na Politechniki Gdańskiej, Friedricha Volkholza, który szczegółowo opisał i zilustrował niemal każdy spichlerz. – Mamy w zbiorach maszynopis tej pracy, ale bez ilustracji i bez pozytywowych odbitek. Dlatego dar kolekcjonera jest tak cenny – zaznacza Pawlik-Flisikowska.

PAN BG, fot. Robert Wolak _ Werbrand & Unicorns

Powrót po burzliwych losach

Losy negatywów przez ostatnie sto lat pozostają niejasne. Z notatki zachowanej w Archiwum Państwowym wiadomo, że przed wojną negatywy znajdowały się w Bibliotece Gdańskiej.  W czasie działań wojennych część kolekcji ewakuowano do Ratusza Głównego, a po wojnie wróciła do biblioteki – jednak nie było wśród nich tych negatywów

– Trudno powiedzieć, gdzie przez dekady przechowywano właśnie ten zestaw. Dziś możemy stwierdzić, że w pewnym sensie wrócił do domu – mówi kustoszka.

Decyzja Marka Foty, by przekazać negatywy bezpłatnie, jest wyjątkowa. – Kolekcjonerzy zwykle proponują sprzedaż. Pan Fota uznał jednak, że te fotografie powinny wrócić do nas i należy mu się ogromne podziękowanie – dodaje Pawlik-Flisikowska.

PAN BG, fot. Robert Wolak _ Werbrand & Unicorns

Wyspa Spichrzów – serce handlowego Gdańska

Przez stulecia Wyspa Spichrzów była gospodarczym centrum miasta. Położona między ramionami Motławy, zabudowana gęsto drewniano-murowanymi spichlerzami, pełniła funkcję magazynową dla zboża, przypraw i towarów sprowadzanych z całego świata. Nazywano ją „spichlerzem Europy”, bo to właśnie w Gdańsku skupiały się transporty zboża spławiane Wisłą z głębi Rzeczypospolitej.

W latach 20. XX w. wyspa wciąż tętniła życiem. Jednak po 1945 r., wskutek bombardowań i pożarów, jej zabudowa została niemal całkowicie zniszczona. Ocalały tylko nieliczne spichlerze, a przez dziesięciolecia w samym sercu miasta rozciągała się pustka. Archiwalne fotografie są więc nie tylko dokumentem architektury, ale i świadectwem świata, który przestał istnieć.

Najstarsza kolekcja fotografii Gdańska

Biblioteka Gdańska, druga najstarsza publiczna biblioteka w Polsce, gromadzi nie tylko książki, lecz także grafiki, obrazy, mapy, rękopisy i fotografie. – Obecnie mamy w inwentarzu 85 tys. fotografii i reprodukcji. To jedna z największych kolekcji historycznych zdjęć Gdańska sięgająca XIX w. – wylicza Pawlik-Flisikowska.

Zbiory obejmują wszystkie techniki fotograficzne: od dagerotypów i odbitek solnych, przez zdjęcia albuminowe, aż po współczesną fotografię. – Usunęłabym to zdanie

PAN BG, fot. Robert Wolak _ Werbrand & Unicorns

Szklane negatywy są nośnikami wyjątkowo wrażliwymi – podatnymi na uszkodzenia i wymagającymi stabilnych warunków przechowywania. – Zdjęcia są bardzo wrażliwe na temperaturę i światło, a negatywy dodatkowo łatwo mogą się stłuc. Dlatego muszą być przechowywane w warunkach kontrolowanych – tłumaczy Pawlik-Flisikowska.

Dar kolekcjonera pozwolił ocalić ważny fragment historii Gdańska. Fotografie nie tylko dokumentują architekturę, której już nie ma, ale też przypominają o roli Wyspy Spichrzów jako handlowego serca miasta i o znaczeniu Gdańska w gospodarce Europy.

Przejdź do treści