Agnieszka Kruszewska – prawniczka i menadżerka, od trzynastu lat związana z Polską Stacją Antarktyczną im. Henryka Arctowskiego – została wybrana przewodniczącą COMNAP, międzynarodowej rady zrzeszającej menadżerów narodowych programów antarktycznych
To pierwsza w historii Polka na tym stanowisku i jedna z nielicznych kobiet w światowych strukturach zarządzania badaniami polarnymi. – To dla mnie ogromny zaszczyt i odpowiedzialność. Antarktyka to laboratorium zmian klimatycznych, a COMNAP dba o to, by naukowcy z całego świata mogli prowadzić badania w sposób bezpieczny i efektywny. Wierzę, że moja nominacja to także sygnał, że Polska ma silny głos w międzynarodowym środowisku – mówi Kruszewska.
COMNAP (Council of Managers of National Antarctic Programs) skupia 34 kraje, m.in. USA, Koreę Południową czy Chile. Polska należy do ścisłej grupy 29 państw-stron Traktatu Antarktycznego, które mają prawo współdecydować o działalności człowieka na tym kontynencie. To niewielkie grono i wybór Polki na czoło COMNAP oznacza nie tylko prestiż, ale także realny wpływ na międzynarodową politykę polarną.

Sama Kruszewska podkreśla, że COMNAP to przede wszystkim platforma wymiany doświadczeń i logistyki. – W Antarktyce w zasadzie nie ma programów samowystarczalnych. Oczywiście są programy o gigantycznym dofinansowaniu, które posiadają zarówno stacje, jak i statki, jak i samoloty, helikoptery i takim programem jest na przykład program amerykański, ale znakomita większość nie posiada tego pełnego portfolio atutów logistycznych, żeby mogła działać w sposób niezależny. W związku z tym COMNAP stanowi też taką platformę wymiany informacji w zakresie best practice – tłumaczy.
W czasie pandemii rola tej współpracy była szczególnie widoczna. – Cała społeczność dzieliła się informacjami, kto ma ile testów na stacjach, kto ma butle z tlenem na stacjach, kto ma PCR, czyli urządzenia do testowania próbek od osób zarażonych – wspomina Kruszewska.
Statek polarny – kolejny krok
Kadencja Kruszewskiej w COMNAP potrwa trzy lata, do 2028 r. Wypada więc równolegle z innym przełomowym wydarzeniem: w lutym 2027 r. otwarta zostanie nowa siedziba Stacji Arctowskiego.
Nowoczesny kompleks badawczy – „laboratorium na końcu świata” – ma być wizytówką polskiej obecności w Antarktyce i architektoniczną perełką. Otwarcie zbiegnie się z 50-leciem stacji, działającej nieprzerwanie od 1977 r.
Kluczowym tematem staje się też budowa polskiego statku polarnego. Prace koncepcyjne prowadzi Zespół ds. Polityki Polarnej przy MSZ. – Potrzebujemy statku nie tylko po to, aby zyskać niezależność badawczą oraz logistyczną. Statek pod polską banderą operujący w regionach polarnych daje nam inny poziom możliwości prowadzenia badań, monitoringów środowiskowych oraz dotarcie w rejony, które obecnie są poza naszym zasięgiem. Potrzebujemy go także jako kolejnego dowodu na silną pozycję naszego kraju na świecie – zaznacza Kruszewska.

Antarktyka jako zwierciadło Ziemi
Dla Kruszewskiej Antarktyka to nie tylko kwestia polityki. W wywiadach podkreśla, że kontynent jest wyjątkowym laboratorium dla naukowców, którzy mogą badać procesy fundamentalne dla całej planety. – Ziemia to jest system naczyń połączonych. Antarktyka czy Antarktyda wydaje nam się niezwykle odległym miejscem, z trudnym do przełożenia na tu i teraz wpływem na nasze codzienne życie. Ale jeżeli w Antarktyce zaczną się wytapiać masy zgromadzonego tam lodu, to nie dość, że się podniesie poziom mórz i oceanów, nie dość, że się zmieni prawdopodobnie ich pH, to to może mieć realny wpływ na decyzje podejmowane w Europie – mówi.
Obecność Polski w Antarktyce to nie tylko tradycja i prestiż, ale realny element polityki zagranicznej. Polska Polityka Polarna, uchwalona w 2020 r., zakłada zwiększenie zaangażowania zarówno w Arktyce, jak i w Antarktyce.
Wybór Kruszewskiej na czele COMNAP i otwarcie nowej stacji Arctowskiego w 2027 r. mogą być momentami przełomowymi. Polska ma teraz szansę wzmocnić swoją pozycję na świecie także dzięki badaniom polarnym.