Najnowsze ogólnoeuropejskie badanie pokazuje niepokojący obraz: mniej niż sześciu na dziesięciu młodych Europejczyków uważa demokrację za najlepszy ustrój polityczny. Co piąty twierdzi, że w pewnych okolicznościach poparłby rządy autorytarne. Zaledwie 6 proc. badanych uważa, że ich system polityczny działa dobrze

Prof. Patricia Justino, World Institute for Development Economics Research

To nie tylko wyraz rozczarowania, lecz także sygnał erozji zaufania – fundamentu, na którym opiera się demokracja. Dlaczego młodzi ludzie tracą wiarę w ten system? I co należy zrobić, aby ją odbudować?

Dlaczego demokracja wydaje się niesprawna

Zaufanie do demokracji zaczyna się od zaufania do jej instytucji: rządów, sądów i usług publicznych. Gdy instytucje postrzegane są jako nieodpowiedzialne, nieskuteczne lub niesprawiedliwe, wiara w demokrację słabnie.

Światowy Raport Społeczny ONZ 2025, którego współautorką jestem, pokazuje, że zaufanie do instytucji spada na całym świecie – szczególnie wśród młodych. Według najnowszych danych ponad jedna czwarta osób urodzonych w latach 90. w ogóle nie ufa swoim rządom. Wśród osób powyżej 65. roku życia odsetek ten wynosi około 17 proc. Nie jest to chwilowe wahnięcie, lecz zmiana pokoleniowa w postrzeganiu władzy.

Przez lata Europa wydawała się odporna na tę tendencję. Młodsze pokolenia ufały instytucjom bardziej niż starsze. Dziś sytuacja się odwróciła: młodzi są bardziej sceptyczni, rozczarowani – i otwarci na alternatywy.

U podstaw tego kryzysu leżą nierówności, niepewność i spadek zaufania.

Po pierwsze, utrzymujące się nierówności pogłębiają podziały społeczne, rodząc poczucie, że system działa tylko dla wybranych. Choć nierówności dochodowe w Europie nie rosną tak szybko jak w innych regionach, ukrywają one rosnącą przepaść międzypokoleniową. Według danych MFW dochody osób w wieku produkcyjnym od czasu kryzysu finansowego z lat 2007-2008 praktycznie stoją w miejscu. Tymczasem emeryci notują wzrosty, a młodzi osiągają dziś najniższe mediany dochodów spośród wszystkich grup wiekowych.

Poczucie braku bezpieczeństwa ekonomicznego potęguje przekonanie, że bogactwo i szanse są rozdzielane niesprawiedliwie. Wielu młodych Europejczyków czuje się uwięzionych – nie stać ich na mieszkanie, nie mogą budować stabilnej kariery ani planować przyszłości. W badaniu Young Europe 2025 ponad jedna trzecia respondentów wskazała, że zapewnienie przystępnych kosztów życia powinno być priorytetem politycznym. Tymczasem instytucje, które miały gwarantować bezpieczeństwo i szanse, często postrzegane są jako nieskuteczne i oderwane od rzeczywistości.

Moje badania potwierdzają, że to właśnie postrzegane nierówności i poczucie niepewności są jednymi z najsilniejszych czynników podważających zaufanie. Kiedy instytucje zawodzą w ochronie obywateli lub nie spełniają obietnic, fundament kontraktu społecznego, na którym opiera się demokracja, zaczyna się kruszyć.

Umowa pokoleniowa – że przyszłość będzie lepsza – przestaje działać. Wielu młodych Europejczyków nie wierzy już, że demokracja zapewnia awans społeczny i chroni ich godność. Rozczarowanie pogłębiły kolejne kryzysy, które to pokolenie przeżywało, wchodząc w dorosłość: kryzys migracyjny, pandemia, lęk klimatyczny, wojna w Ukrainie. Każde z tych doświadczeń podważało wiarę w zdolność instytucji do reagowania na niepewność.

Jak odbudować zaufanie

Same hasła nie wystarczą. Demokracja musi udowodnić, że potrafi przynosić realne efekty.

Oznacza to konieczność zaspokojenia podstawowych oczekiwań młodszych pokoleń: dostępu do mieszkań, godnej pracy, bezpiecznego klimatu i realnej możliwości uczestnictwa w procesach politycznych.

Jednym z najskuteczniejszych sposobów odbudowy zaufania jest powszechna i włączająca ochrona socjalna. Tam, gdzie usługi publiczne postrzegane są jako sprawiedliwe, dostępne i wiarygodne, zaufanie do instytucji jest silniejsze. Ochrona socjalna nie jest tylko „siatką bezpieczeństwa” – to wyraźny sygnał, że państwo działa dla wszystkich, a nie tylko dla uprzywilejowanej mniejszości.

System ochrony musi jednak obejmować wszystkie pokolenia. W całej Europie wydatki emerytalne pozostają wysokie, podczas gdy programy ważne dla młodych – takie jak ubezpieczenia od bezrobocia, wsparcie mieszkaniowe czy opieka nad dziećmi – są często niedofinansowane.

Starzenie społeczeństw Europy oznacza, że młodsze pokolenia jeszcze długo będą liczebnie przegrywać przy urnach wyborczych. Polityka musi uwzględniać tę nierównowagę i dbać o to, by potrzeby młodych nie były spychane na margines.

Młodzi Europejczycy nie odwracają się od demokracji dlatego, że wolą autorytaryzm. Odrzucają raczej taki model demokracji, który jawi im się jako nieodpowiedzialny, nieskuteczny i niesprawiedliwy.

Historia pokazuje, co dzieje się, gdy proces rozkładu demokracji nie zostaje powstrzymany: rosną podziały, kurczy się przestrzeń obywatelska, a autorytaryzm zapuszcza korzenie.

Zaufanie można odbudować – ale wymaga to odwagi politycznej, włączających instytucji i systemów ochrony socjalnej odpowiadających na realne potrzeby młodych. Demokracja nie może żyć wspomnieniami. Musi udowodnić, że działa dla wszystkich.

Młodzi chcą być traktowani poważnie, wysłuchani, szanowani i mieć udział w kształtowaniu przyszłości. Warto ich posłuchać.

Autorka: Patricia Justino, profesor i zastępczyni dyrektora World Institute for Development Economics Research (UNU-WIDER), Uniwersytet Narodów Zjednoczonych.

Oryginalny tekst w The Conversation: Young Europeans are losing faith in democracy – here’s how to earn it back

Przejdź do treści