Istnieje silny związek między ekspozycją na pyły zawieszone, tlenki azotu i sadzę a ryzykiem rozwoju chorób neurologicznych – wynika z metaanalizy opublikowanej w The Lancet Planetary Health

Długotrwały kontakt z zanieczyszczonym powietrzem, w szczególności z pyłami zawieszonymi i spalinami samochodowymi, znacząco zwiększa ryzyko zachorowania na demencję. Potwierdza to największa dotąd metaanaliza obejmująca dane ponad 29 mln osób, zebrane w 51 badaniach prowadzonych w Ameryce Północnej, Europie, Azji i Australii.

Badanie przeprowadzili naukowcy z Jednostki Epidemiologii Rady ds. Badań Medycznych (MRC Epidemiology Unit) Uniwersytetu Cambridge. Zespół przeanalizował niemal trzy dekady badań nad wpływem zanieczyszczeń środowiskowych na zdrowie psychiczne i neurologiczne. Wyniki jednoznacznie wskazują, że ekspozycja na drobne pyły, tlenki azotu i sadzę zwiększa prawdopodobieństwo wystąpienia chorób neurodegeneracyjnych, w tym choroby Alzheimera.

Najgroźniejsze są najmniejsze cząstki

Naukowcy skupili się na trzech głównych rodzajach zanieczyszczeń: pyłach zawieszonych PM2.5 (cząstki o średnicy do 2,5 mikrometra), dwutlenku azotu (NO₂), oraz sadzy – będącej częścią frakcji PM2.5. Według badaczy każdy wzrost stężenia PM2.5 o 10 mikrogramów na metr sześcienny wiąże się ze wzrostem względnego ryzyka demencji o 17 proc. W przypadku NO₂ ryzyko wzrasta o 3 proc. na każde 10 μg/m³, a dla sadzy – o 13 proc. na każdy dodatkowy mikrogram.

Źródłem PM2.5 i sadzy są głównie spaliny samochodowe, spalanie drewna, działalność przemysłowa i budowlana. Ze względu na mikroskopijne rozmiary cząstki te mogą docierać głęboko do płuc, a nawet przenikać do układu krążenia i ośrodkowego układu nerwowego. Zdaniem badaczy to właśnie ich zdolność do przekraczania barier biologicznych czyni je szczególnie niebezpiecznymi.

„Dowody epidemiologiczne są kluczowe dla ustalenia, czy i w jakim stopniu zanieczyszczenia powietrza zwiększają ryzyko demencji” – mówi dr Haneen Khreis z MRC Epidemiology Unit, współautorka badania, dodając: „Nasze analizy dostarczają silnych argumentów, że długotrwała ekspozycja na zanieczyszczone powietrze stanowi istotny czynnik ryzyka demencji u zdrowych wcześniej dorosłych”

Mózg w stanie zapalnym

Za potencjalne mechanizmy prowadzące do neurodegeneracji naukowcy uznają przewlekły stan zapalny i stres oksydacyjny – oba dobrze udokumentowane w kontekście choroby Alzheimera i otępienia naczyniowego. Zanieczyszczenia mogą wywoływać te procesy bezpośrednio, po wniknięciu do mózgu, lub pośrednio – poprzez reakcje zapalne zachodzące w płucach, sercu i innych narządach.

Wyniki badania wskazują na szczególnie silny związek między zanieczyszczeniem powietrza a demencją spowodowaną niedokrwieniem mózgu. Ze względu na ograniczoną liczbę badań różnicujących typy demencji, autorzy powstrzymali się jednak od jednoznacznych wniosków statystycznych w tym zakresie.

Według danych Światowej Organizacji Zdrowia, ponad 57 mln ludzi na świecie cierpi obecnie na choroby otępienne. Do 2050 r. liczba ta może wzrosnąć do 153 mln. To ogromne wyzwanie nie tylko dla pacjentów i ich rodzin, ale także dla systemów ochrony zdrowia i gospodarek państw.

Wyzwanie dla polityki zdrowotnej i środowiskowej

„Ograniczanie zanieczyszczenia powietrza przynosi długofalowe korzyści zdrowotne, społeczne, klimatyczne i ekonomiczne” – podkreśla dr Khreis. „Może zmniejszyć cierpienie pacjentów i ich bliskich oraz złagodzić presję na przeciążone systemy opieki zdrowotnej.

Autorzy badania zwracają uwagę na szczególne ryzyko wśród grup zmarginalizowanych, które częściej narażone są na wysokie poziomy zanieczyszczeń, a jednocześnie są słabo reprezentowane w badaniach naukowych. „Potrzebne są dalsze prace z uwzględnieniem różnorodności etnicznej i większy udział społeczności z krajów o niskich i średnich dochodach” – zaznacza Clare Rogowski, jedna z głównych autorek analizy.

Zdaniem ekspertów ograniczenie emisji PM2.5, NO₂ i sadzy mogłoby realnie zmniejszyć skalę występowania demencji w skali populacyjnej. Wymaga to jednak zdecydowanych działań legislacyjnych. „Konieczne są ostrzejsze limity emisji, zwłaszcza w sektorach transportu i przemysłu” – apeluje Rogowski. „Skala problemu sprawia, że działania muszą być prowadzone na poziomie lokalnym, krajowym i międzynarodowym.

Z tym stanowiskiem zgadza się dr Christiaan Bredell z Uniwersytetu Cambridge i North West Anglia NHS Foundation Trust: „Profilaktyka demencji to nie tylko zadanie dla służby zdrowia. Równie istotne są planowanie przestrzenne, polityka transportowa i regulacje środowiskowe.

Badanie zostało sfinansowane przez Europejską Radę ds. Badań Naukowych (ERC) w ramach programu Horizon 2020 oraz programu ramowego UE Horizon Europe.

Źródła:
Best Rogowski, C.B., Bredell, C. et al. Long-term Air Pollution Exposure and Incident Dementia: A Systematic Review and Meta-Analysis, The Lancet Planetary Health, 24 July 2025. DOI: 10.1016/S2542-5196(25)00118-4

Komunikat prasowy University of Cambridge: EurekAlert

Przejdź do treści