Jasne noce, chore serca. Nowe badanie pokazuje, jak światło wpływa na układ krążenia
Ludzie, którzy nocą śpią przy silnym świetle, częściej mają problemy z sercem i układem krążenia – wynika z największego jak dotąd badania tego typu. Analiza objęła niemal 89 tys. mieszkańców Wielkiej Brytanii, a dane zbierano przez blisko dekadę
Naukowcy z Australii, Stanów Zjednoczonych i Wielkiej Brytanii przyjrzeli się dokładnie temu, ile światła dociera do ludzi w ciągu dnia i nocy. Nie na podstawie zdjęć satelitarnych czy pomiarów z okolic, w których mieszkają badani, ale rzeczywistej ekspozycji konkretnych osób. Uczestnicy badania przez tydzień nosili opaski z czujnikiem światła na nadgarstku, a następnie przez ponad dziewięć lat ich stan zdrowia był monitorowany.
Okazało się, że osoby, które nocą były wystawione na jaśniejsze światło, znacznie częściej zapadały na choroby układu sercowo-naczyniowego, w tym na chorobę wieńcową, zawał, niewydolność serca, migotanie przedsionków i udar. Różnice były wyraźne: ludzie śpiący w najjaśniejszym otoczeniu nocnym chorowali częściej niż ci, którzy przebywali w ciemności.
Jak podkreślają autorzy badania, w tym dr Daniel P. Windred z Flinders University i dr Angus C. Burns z Brigham and Women’s Hospital, ich analiza to pierwsze na świecie badanie tej skali, które pokazało, że indywidualna ekspozycja na światło w nocy wiąże się z wyraźnie podwyższonym ryzykiem sercowo-naczyniowym.
Im jaśniej nocą, tym większe ryzyko
Im większa ekspozycja na światło w nocy, tym większe ryzyko. W grupie osób śpiących w najjaśniejszych warunkach prawdopodobieństwo zachorowania na chorobę wieńcową było o około jedną czwartą wyższe niż u osób z najciemniejszym otoczeniem. Podobny wzrost ryzyka dotyczył zawału serca, niewydolności serca oraz udaru.
Co ważne, nawet po uwzględnieniu takich czynników jak wiek, płeć, poziom aktywności fizycznej, dieta, jakość snu czy status majątkowy, nocne światło nadal pozostawało silnym i niezależnym predyktorem chorób układu krążenia.
Kobiety i osoby młodsze wydawały się szczególnie wrażliwe na działanie nocnego światła. U nich ryzyko chorób serca rosło szybciej wraz ze wzrostem ekspozycji. U kobiet ekspozycja na światło praktycznie niwelowała ich typowo niższe ryzyko niewydolności serca, a u młodszych uczestników badania jasna noc zwiększała ryzyko niemal do poziomu obserwowanego u osób starszych.
Zegar biologiczny nie lubi światła
Związek między nocnym światłem a chorobami serca tłumaczony jest zaburzeniem rytmu dobowego. Ludzki organizm, podobnie jak większość organizmów żywych, funkcjonuje według cyklu światło-ciemność, który steruje m.in. pracą serca, poziomem hormonów i ciśnieniem krwi.
Światło w godzinach nocnych zaburza ten rytm. Może prowadzić do trudności w zasypianiu, ale też wpływać na metabolizm, podnosić ciśnienie, zaburzać poziom cukru i tłuszczu we krwi, sprzyjać stanom zapalnym oraz zwiększać ryzyko powstawania zakrzepów. Wszystkie te czynniki zwiększają prawdopodobieństwo zawału, udaru czy arytmii serca.
Co istotne, badacze wykazali, że wpływ światła nie wynika wyłącznie ze skróconego czasu snu. Ryzyko chorób układu krążenia rosło także u osób, które, mimo że spały wystarczająco długo, były narażone na jasność w nocy. To oznacza, że samo światło, niezależnie od snu, może zakłócać procesy fizjologiczne ważne dla zdrowia serca.
Światło – nowy czynnik ryzyka
Autorzy badania przekonują, że obok zdrowej diety, aktywności fizycznej czy unikania tytoniu i alkoholu, do listy działań profilaktycznych warto dopisać jeszcze jedno – unikanie jasnego światła w nocy. Oświetlenie sypialni, świecące ekrany i zbyt późne wystawianie się na światło mogą mieć realne konsekwencje zdrowotne.
„Wyniki naszego badania wskazują, że światło nocne to nowy, ważny czynnik ryzyka chorób serca, o którym dotąd nie mówiono wystarczająco dużo” – podsumowują badacze.
Źródło:
Windred D. P. i in. (2025). Personal night light exposure predicts incidence of cardiovascular diseases in >88,000 individuals. medRxiv. https://doi.org/10.1101/2025.06.20.25329961