Przyjaciele czy followersi? O relacjach offline w erze online – nowy odcinek podcastu PAN i Czwórki
Coraz więcej naszych kontaktów zaczyna się w internecie, a coraz mniej kończy w realnym życiu. Czy relacje oparte na wiadomościach, komentarzach i emotkach wystarczą, by czuć się częścią społeczności?
W nowym odcinku podcastu „O co chodzi z tą nauką?” Weronika Puszkar rozmawia z Patrycją Uram z Instytutu Psychologii PAN o tym, jak media społecznościowe zmieniają nasze relacje, nie zawsze na lepsze.
Zdaniem ekspertki „jeśli relacja zaczyna się w świecie wirtualnym, to zwykle od poziomu bardzo powierzchownego”. Kiedy później przenosimy ją do świata fizycznego, może się okazać, że osoba, z którą pisaliśmy tygodniami, zupełnie nam nie odpowiada. Nie podoba się nam jej ton głosu, sposób bycia, a wyobrażenie, jakie sobie na jej temat stworzyliśmy, nie przystaje do rzeczywistości.
Choć jesteśmy otoczeni setkami znajomych z Facebooka, Instagrama czy TikToka, wielu z nas nie potrafi wskazać choćby kilku osób, do których moglibyśmy się zwrócić w trudnej sytuacji. – W badaniach osoby mające kilkuset znajomych online często nie były w stanie wskazać, komu naprawdę mogłyby się zwierzyć – dodaje badaczka.
Offline znaczy głębiej?
W realnym świecie trudniej jest zniknąć. Nie kończymy rozmowy emoji, nie możemy udawać, że nie widzimy powiadomienia. Ale właśnie dzięki temu kontakt staje się bardziej angażujący i znaczący. Tymczasem relacje w sieci często są „krótkotrwałe, płytkie i mało angażujące”. Badania pokazują, że osoby, które koncentrują się wyłącznie na relacjach online, znacznie częściej zachowują problemy dla siebie i mają trudność w szukaniu pomocy w świecie fizycznym.
Lęk przed rozmową głosową to nie anegdota – to realne zjawisko społeczne. – W Stanach Zjednoczonych niektóre firmy wprowadzają już kursy z odbierania telefonu – mówi prowadząca podcast Weronika Puszkar. Patrycja Uram potwierdza: – Ludzie są tak przyzwyczajeni do pisania wiadomości, że rozmowa przez telefon staje się dla nich stresująca. Trudno im ją rozpocząć, trudno zakończyć.
To przekłada się m.in. na kompetencje językowe. Badania cytowane przez ekspertkę pokazują, że dzieci, które w czasie lekcji miały dostęp do smartfonów i mediów społecznościowych, nie tylko osiągały gorsze wyniki w testach pamięci, ale ich wypowiedzi były krótsze i miały uboższe słownictwo.
Wizerunek idealny, człowiek zwyczajny
Dlaczego kontakt twarzą w twarz może wywoływać niepokój? Jednym z powodów może być rozdźwięk między wizerunkiem, który kreujemy online, a rzeczywistością. – W mediach społecznościowych często tworzymy idealny obraz siebie – mówi Uram, dodając: – Osoba może wydawać się pewna siebie, kreatywna, zaangażowana, ale kiedy znikają filtry i edytory, okazuje się, że offline jest wycofana, niepewna, czasem z problemami, których wcześniej nie było widać.
Nawet relacje z bliskimi – rodzicami czy partnerami – mogą na tym cierpieć. Zaangażowanie w świat cyfrowy często odbywa się kosztem relacji offline, które kiedyś stanowiły trzon codziennego wsparcia.
Odcinek „O co chodzi z relacjami?” to kolejna część podcastu „O co chodzi z tą nauką?” przygotowanego przez dziennikarkę radiowej Czwórki Weronikę Puszkar i Polską Akademię Nauk. Gościnią odcinka jest Patrycja Uram z Instytutu Psychologii PAN.