Stereotyp „wojowniczego szympansa” i „pokojowego bonobo” można odłożyć do lamusa. 

Empatia to nie tylko cecha ludzi. Nowe badania wskazują, że szympansy i bonobo równie często, jak my, pocieszają swoich towarzyszy w trudnych chwilach. Naukowcy z Durham University dowodzą, że zdolność do współodczuwania ma głębokie korzenie ewolucyjne, sięgające milionów lat wstecz.

Szympansy mają złą prasę. Jake Brooker i prof. Zanna Clay z Durham University, którzy badają te zwierzęta, często słyszą pytania o ich brutalność. W powszechnym odbiorze szympans to agresywny, terytorialny wojownik. Bonobo – jego „pokojowy” kuzyn – bywa z kolei uważany za symbol empatii i wspólnoty.

Badacze jednak apelują: czas porzucić te stereotypy. „Szympansy mają znacznie łagodniejsze oblicze, niż się powszechnie sądzi” – podkreślają Brooker i Clay, którzy właśnie opublikowali badanie porównujące schematy rywalizacji i współpracy u obu gatunków małp człekokształtnych najbliżej spokrewnionych z Homo sapiens. „Potrafią nie tylko się godzić, ale też pocieszać innych w chwilach stresu” – twierdzą naukowcy w tekście opublikowanym w „The Conversation”.

Już w latach 70. XX w. nieżyjący już prymatolog Frans de Waal dokumentował, jak szympansy okazują empatię, na przykład obejmując czy głaszcząc zaniepokojone osobniki. To zachowania łudząco podobne do ludzkich gestów pocieszenia.

Bardziej uczuciowe samice 

Badania zespołu Clay i Brookera prowadzono w dwóch afrykańskich ośrodkach: Chimfunshi Wildlife Orphanage w Zambii (szympansy) i Lola ya Bonobo w Demokratycznej Republice Konga (bonobo). Obserwacje trwały osiem miesięcy i obejmowały duże grupy społeczne przebywające w zbliżonych warunkach. Wyniki były zaskakujące.

„Oba gatunki pocieszają się nawzajem równie często” – mówi prof. Zanna Clay, psycholożka z Durham University. „Większe różnice w zachowaniach obserwowaliśmy wewnątrz poszczególnych gatunków niż między nimi” – dodaje psycholog Jake Brooker.

Badacze zauważyli, że najczęściej empatię okazują młode osobniki – zarówno wśród szympansów, jak i bonobo. Wśród tych pierwszych najczęściej robiły to młode samce oraz osobniki ściśle związane ze sobą społecznie. Wśród bonobo – młode osobniki z silnymi więzami koleżeńskimi.

Misha tuli Tinę

Jedna z najbardziej poruszających scen, jakie zarejestrowali naukowcy, rozegrała się w Chimfunshi. Misha, szympansica w średnim wieku, nagle wybiegła z lasu w stanie silnego stresu. Rzuciła się na ziemię i zaczęła krzyczeć. Choć nie była ranna, coś wyraźnie wytrąciło ją z równowagi. Wtedy mała Tina, młoda samica, podbiegła do niej i delikatnie się przytuliła. Po chwili dołączył Tom, który pogłaskał Mishę po ramieniu.

Takie zachowania naukowcy nazywają „konsolacją” – spontaniczną próbą pocieszenia zestresowanego członka grupy. „Zebraliśmy setki takich przypadków w ciągu 20 lat badań” – podkreślają autorzy.

Odkrycia te przeczą obiegowemu poglądowi, że tylko bonobo są „empatycznymi małpami”. „Nasze wyniki pokazują, że empatia nie jest cechą przypisaną gatunkowi, ale zależy od wieku, relacji społecznych i osobowości” – mówi Brooker.

Ewolucyjne źródła współodczuwania

Empatia przez lata uchodziła za unikalną cechę ludzi – związaną z językiem, samoświadomością i teorią umysłu. Jednak coraz więcej badań na zwierzętach – od małp po gryzonie – pokazuje, że wiele gatunków reaguje na cierpienie innych i stara się im pomóc.

„Bonobo i szympansy, choć różnią się nieco strukturą społeczną i relacjami w grupie, mają wspólną zdolność do współodczuwania” – piszą Clay i Brooker. „Na udzielanie wsparcia innym wpływają charakterystyki indywidualne i społeczne, a nie przynależność gatunkowa”.

źródło: The Conversation https://theconversation.com/our-ape-cousins-show-us-empathy-has-deep-evolutionary-roots-new-research-255277

Oryginalne badanie:

https://www.sciencedirect.com/science/article/pii/S1090513825000315
Przejdź do treści