Ropucha szara / fot. Małgorzata Łaciak
Żaby, traszki, jaszczurki i węże zyskują własną cyfrową mapę Polski. Instytut Ochrony Przyrody PAN rozwija internetową bazę danych płazów i gadów, która może stać się jednym z najważniejszych narzędzi ochrony ginących gatunków. Do współpracy zapraszani są wszyscy. Wystarczy zrobić zdjęcie
Rozpoczęty w 2021 r. projekt aktualizacji i cyfryzacji Atlasu Płazów i Gadów Polski to nowy etap w gromadzeniu od kilkudziesięciu lat danych o krajowej populacji tych zwierząt. Internetowa baza, prowadzona przez Instytut Ochrony Przyrody PAN w Krakowie, umożliwia każdemu użytkownikowi zgłoszenie informacji o napotkanym gatunku – wystarczy wypełnić formularz online i załączyć zdjęcie.
– To narzędzie powstało po to, by uzupełniać wiedzę o rozmieszczeniu gatunków, których występowanie wciąż jest słabo poznane – wyjaśnia dr Katarzyna Kurek, koordynatorka bazy danych.
Każda obserwacja ma znaczenie, zwłaszcza że – jak podkreślają badacze – niektóre populacje zanikają nawet na terenach o niskim stopniu przekształcenia środowiska.

Zmniejszająca się populacja, rosnąca luka danych
– Płazy i gady to obecnie najbardziej zagrożone wyginięciem grupy kręgowców lądowych – mówi dr Małgorzata Łaciak z zespołu redakcyjnego atlasu.
Zanikanie tych zwierząt obserwuje się od lat 80. XX w., a przyczyny tego procesu bywają trudne do uchwycenia. Wymieranie dotyczy nie tylko obszarów silnie zurbanizowanych, lecz także terenów uznawanych za stosunkowo naturalne.
Jednym z głównych czynników wpływających na ten proces są zmiany klimatyczne. – Płazy, jako zwierzęta zmiennocieplne, związane zarówno z wodą, jak i lądem, należą do najbardziej wrażliwych grup na globalne ocieplenie – dodaje dr Kurek.
Wśród przykładów wymienia zanikające populacje żaby trawnej i kumaka nizinnego w rejonie Krakowa.

Nauka obywatelska w praktyce
Do bazy można zgłaszać każdą obserwację – nawet bez znajomości gatunku. – Wystarczy zdjęcie. Eksperci zweryfikują zgłoszenie i ustalą, z jakim gatunkiem mamy do czynienia – wyjaśnia Wiesław Król, odpowiedzialny za przetwarzanie i wizualizację danych.
System opiera się na zasadach nauki obywatelskiej: badaczy wspierają użytkownicy internetu, dzieląc się obserwacjami. Możliwe jest także zgłaszanie danych archiwalnych.
Wszystkie informacje trafiają najpierw do tzw. „poczekalni”, gdzie są weryfikowane, klasyfikowane i – jeśli to konieczne – uzupełniane w korespondencji z autorami.
Wśród ciekawych zgłoszeń znalazły się m.in. nowe potwierdzenia występowania gniewosza plamistego. Ich liczba rośnie, ale – jak podkreśla dr Kurek – większa liczba obserwacji nie zawsze oznacza poprawę stanu populacji. Jest to raczej efekt wzrostu zainteresowania i lepszej detekcji.
Co ważne, dane do Atlasu Płazów i Gadów Polski zbierane są już od kilkudziesięciu lat. To sprawia, że nowe obserwacje, w tym te nadsyłane przez amatorów, pozwalają na monitorowanie długofalowych zmian w środowisku.

Od bazy danych do atlasu przyszłości
Zespół pracujący nad atlasem planuje kolejne udogodnienia. – Najczęściej powtarzającym się postulatem jest aplikacja mobilna. Wielu użytkowników woli przesłać zdjęcie bezpośrednio z telefonu, bez konieczności zgrywania go na komputer – mówi dr Łaciak.
Nowa funkcjonalność miałaby również umożliwiać przesyłanie nagrań dźwiękowych, co pozwoliłoby na identyfikację płazów po głosie.
Zgromadzone dane służą nie tylko bieżącej aktualizacji atlasu, lecz także planowaniu przyszłych projektów badawczych i inwentaryzacyjnych. – Nadal brakuje skutecznych mechanizmów scalania informacji pochodzących z różnych źródeł: inwentaryzacji terenowych, baz instytucjonalnych czy dokumentacji archiwalnej – zaznacza Wiesław Król.
Część danych jest rozproszona, objęta ograniczeniami prawnymi lub po prostu niedostępna.
Twórcy atlasu mają nadzieję, że ich baza stanie się w przyszłości wspólną platformą integrującą rozproszone zasoby i wspierającą ochronę płazów i gadów w Polsce.
Obserwacje można zgłaszać tutaj.
Podobne artykuły
Przejdź do publikacji: Biologia, sztuka i wolność twórcza. Niezwykła kolekcja Instytutu Nenckiego
Biologia, sztuka i wolność twórcza. Niezwykła kolekcja Instytutu Nenckiego Przejdź do publikacji: Biologia, sztuka i wolność twórcza. Niezwykła kolekcja Instytutu Nenckiego
Przejdź do publikacji: Supernowa, która wybuchła dwa razy. Niezwykłe odkrycie obserwatorium ESO
Supernowa, która wybuchła dwa razy. Niezwykłe odkrycie obserwatorium ESO Przejdź do publikacji: Supernowa, która wybuchła dwa razy. Niezwykłe odkrycie obserwatorium ESO
Przejdź do publikacji: Polska w kosmosie to już nie mem. Rozmowa z dr. Jakubem Bochińskim o industrializacji sektora kosmicznego