Kolorowe zdjęcie komety 3I/ATLAS wykonane przez obserwatorium Gemini South w Chile. Smugi gwiazd powstały w wyniku śledzenia ruchu komety podczas ekspozycji.
Źródło: International Gemini Observatory/NOIRLab/NSF/AURA/Shadow the Scientist

3I/ATLAS to dopiero trzeci odkryty w historii astronomii międzygwiezdny przybysz i pierwszy, na którym wykryto ślady wody. Kometa, która właśnie przeleciała w pobliżu Marsa, emituje wodę, choć w tak dużej odległości od Słońca powinna być ona wciąż zamarznięta

3 października europejska sonda ExoMars Trace Gas Orbiter i towarzysząca jej Mars Express odwróciły kamery od Czerwonej Planety w stronę ledwie widocznego punktu na niebie. Zarejestrowały rozmytą chmurę gazu i pyłu otaczającą jądro komety 3I/ATLAS, która minęła Marsa w odległości około 30 mln km.

Teraz zespół Europejskiej Agencji Kosmicznej analizuje widma z instrumentów NOMAD, OMEGA i SPICAM, które pozwolą określić skład chemiczny gazu oraz pyłu, który zarejestrowały. To pierwsza tak bliska obserwacja międzygwiezdnego obiektu spoza Układu Słonecznego – i potwierdzenie, że kometa 3I/ATLAS wyrzuca z siebie parę wodną, mimo iż wciąż znajduje się daleko od Słońca.

Przybysz spoza Układu Słonecznego

Kometa wykrył 1 lipca 2025 r. teleskop systemu ATLAS (Asteroid Terrestrial-impact Last Alert System) w Chile. Jej trajektoria jest hiperboliczna, co oznacza, że nie jest związana grawitacyjnie ze Słońcem. To dopiero trzeci taki obiekt w historii, po słynnych ʻOumuamua i 2I/Borisov.

3 października sonda ESA ExoMars Trace Gas Orbiter skierowała swoje instrumenty na międzygwiazdową kometę 3I/ATLAS, gdy ta przelatywała w pobliżu Marsa.
Źródło: ESA/TGO/CaSSIS, CC BY-SA 3.0 IGO

Zespół z Auburn University w Alabamie, kierowany przez Zexi Xinga, użył teleskopu NASA Neil Gehrels Swift Observatory, by poszukać na 3I/ATLAS charakterystycznego śladu wody – rodnika hydroksylowego (OH). Ten związek powstaje, gdy światło słoneczne rozbija cząsteczki H₂O. Na Ziemi ultrafiolet jest tłumiony przez atmosferę, ale z orbity Swift mógł uchwycić sygnał bez przeszkód.

„Kiedy wykrywamy wodę albo jej subtelny ultrafioletowy ślad w komecie międzygwiezdnej, czytamy wiadomość z innego układu planetarnego. To dowód, że składniki chemii życia nie są unikalne dla naszego świata” – mówi Dennis Bodewits, fizyk z Auburn University, cytowany przez WIRED.

Kosmiczny hydrant na mrozie

Największe zaskoczenie: aktywność wodna komety rozpoczęła się bardzo daleko od Słońca. 3I/ATLAS była wtedy ponad trzy jednostki astronomiczne od naszej gwiazdy – w strefie, gdzie promieniowanie słoneczne jest zbyt słabe, by powodować sublimację lodu. A jednak z komety uchodziło około 40 kg wody na sekundę. Naukowcy porównali ten strumień do „hydrantu odkręconego na pełną moc”.

Kometa 3I/ATLAS, pochodząca spoza Układu Słonecznego, została po raz pierwszy zaobserwowana 1 lipca 2025 r. przez teleskop ATLAS w Chile. W powiększeniu (czerwone pole) widać obszar nieba, w którym dokonano odkrycia.
Źródło: ATLAS/University of Hawaii/NASA – science.nasa.gov

To oznacza, że 3I/ATLAS działa inaczej niż typowe komety Układu Słonecznego. Badacze podejrzewają, że zamiast sublimacji z powierzchni jądra, kometa wyrzuca drobne ziarenka lodu, które nagrzewają się szybciej i odparowują, tworząc rozległą chmurę pary. Takie zjawisko obserwowano dotąd tylko w kilku bardzo odległych kometach.

„ʻOumuamua była sucha, Borisov bogaty w tlenek węgla, a teraz ATLAS oddaje wodę tam, gdzie się tego nie spodziewaliśmy. Każdy z tych obiektów zmienił to, co myśleliśmy o powstawaniu planet i komet” – podkreśla Zexi Xing, cytowany przez Astronomy Magazine.

Chemiczne niespodzianki

Zespół korzystający z teleskopu Kecka na Hawajach odkrył w pyłowo-gazowej otoczce 3I/ATLAS nieoczekiwane składniki: nikiel i cyjanki. Mapa ich rozkładu pokazała, że nikiel koncentruje się blisko jądra (ok. 600 km), podczas gdy cząsteczki CN sięgają dalej.

Kometa międzygwiazdowa 3I/ATLAS sfotografowana 6 sierpnia 2025 r. przez teleskop Jamesa Webba. Obrazy ujawniają emisję dwutlenku węgla i pary wodnej w jej komecie.
Źródło: NASA/James Webb Space Telescope – science.nasa.gov

„Produkcja niklu w stosunku do cyjanku jest znacznie wyższa niż u 2I/Borisov i co najmniej o rząd wielkości większa niż w typowych kometach Układu Słonecznego” – podaje wstępna analiza zespołu Kecka.

Co więcej, kometa wytworzyła rzadki antyogon – strukturę pyłową skierowaną w stronę Słońca. Takie zjawisko powstaje, gdy cięższe ziarna pyłu nie są w stanie zostać zepchnięte przez wiatr słoneczny. Podobną morfologię obserwowano wcześniej jedynie u kilku komet, m.in. C/2014 UN271 Bernardinelli-Bernstein.

I nie – to nie statek obcych

Jak przy każdym międzygwiezdnym gościu, w sieci szybko pojawiły się teorie, że 3I/ATLAS to obiekt sztuczny. Padały porównania do ʻOumuamuy i hipotezy o statku kosmicznym.

Naukowcy mówią jednoznacznie: nie odbija światła jak metal, nie emituje sygnałów radiowych, traci masę jak każda kometa, tworzy klasyczną komę z lodu, pyłu i gazu.

To naturalny obiekt – ale z innego świata. 

„Każda taka kometa to darmowa próbka obcego układu planetarnego, przelatująca przez nasz kosmiczny ogród. Trzeba ją badać, zanim zniknie w ciemności” – pisze ESA.

Przejdź do treści