Płaczący mężczyzna wzbudza zaufanie, a płacząca kobieta – podejrzenia. Reakcje na łzy nie są uniwersalne. Zależą od płci, wyglądu, kontekstu i kultury
To główne wnioski z badania opublikowanego w czasopiśmie PLOS ONE. Zespół naukowców pod kierownictwem prof. Moniki Wróbel z Uniwersytetu Łódzkiego przeanalizował odpowiedzi ponad 12 tys. osób z 41 krajów. Uczestnikom pokazywano zdjęcia twarzy – z łzami i bez – w różnych kontekstach: od neutralnych po takie, które mogły sugerować próbę manipulacji.
Kiedy płacz wydaje się autentyczny?
O szczerości płaczu decydował przede wszystkim kontekst. Łzy zwiększały wiarygodność tylko wtedy, gdy nie były spodziewane.
„Osoby o chłodnym wyglądzie i mężczyźni są stereotypowo postrzegani jako mniej emocjonalni. Ich płacz bywa więc odbierany jako szczególnie autentyczny” – wyjaśniają autorzy artykułu.
W efekcie mężczyźni zyskiwali na wiarygodności, gdy okazywali emocje, podczas gdy kobiety – zwłaszcza te postrzegane jako ciepłe i sympatyczne – często ją traciły. Ich łzy, zamiast budzić empatię, wywoływały podejrzenia o nadmierną emocjonalność.
Płacz w podejrzanym kontekście
Badacze sprawdzali też, jak odbierany jest płacz w sytuacjach społecznych – na przykład gdy ktoś prosi o pomoc lub próbuje coś uzyskać. W warunkach, które mogły sugerować próbę manipulacji, spadała nie tylko postrzegana szczerość emocji, ale także gotowość do udzielenia wsparcia.
„Płaczące osoby były oceniane jako mniej autentyczne w sytuacjach, które mogły sugerować próbę manipulacji” – zauważają autorzy.
Nawet wtedy mężczyźni byli postrzegani jako bardziej szczerzy niż kobiety w tych samych okolicznościach.
Społeczne zaufanie i osobowość
Znaczące różnice zaobserwowano między krajami. W społeczeństwach o wysokim poziomie zaufania, takich jak Norwegia czy Kanada, łzy częściej wywoływały empatię. W krajach o niższym kapitale społecznym – jak Polska – częściej interpretowano je jako element manipulacji.
Wpływ na ocenę miały także cechy osobowości samych uczestników. Osoby z wysokim poziomem tzw. mrocznej triady (psychopatia, narcyzm, makiawelizm) były znacznie mniej podatne na łzy innych.
Paradoksalnie, osoby postrzegane jako chłodne i powściągliwe zyskują na wiarygodności, gdy pokazują emocje. Natomiast ci, po których emocjonalnych reakcjach „łatwo się tego spodziewać” – jak kobiety czy osoby o łagodnym wyglądzie – mogą tracić na autentyczności, gdy płaczą.
„To pokazuje, jak silnie postrzeganie emocji zależy od społecznych oczekiwań. I jak bardzo może to działać przeciwko kobietom” – podsumowują badacze.
Źródło:
Wróbel M., Zickfeld J.H., Ciesielski P. (2025). The honesty behind tears: Situational, individual, and cultural influences on the perception of emotional tears as sincere. PLOS ONE, 20(7): e0324954. https://doi.org/10.1371/journal.pone.0324954