Kobieta z dzieckiem napełnia zbiornik wodą dostarczaną przez misję UNAMID w obozie dla osób wewnętrznie przesiedlonych Alabassi w Mellit, Darfur Północny. Sudan, Fot. Albert González Farran / UN Photo.
W Belém dobiega końca pierwszy tydzień COP30. W negocjacjach pojawiają się pierwsze zarysy kompromisu, lecz kluczowe spory nadal koncentrują się wokół finansowania. Po raz pierwszy w historii rozmów klimatycznych zdrowie publiczne weszło do głównego nurtu debaty, choć na razie bez realnego zaplecza finansowego
Otwarcie szczytu w brazylijskim Belém miało wyraźnie polityczny charakter. Prezydent Luiz Inácio Lula da Silva określił COP30 mianem „COP prawdy” – konferencją, na której należy nazwać rzeczy po imieniu. Szef UN Climate Change Simon Stiell ostrzegł, że dalsze odkładanie działania – mimo dostępnych rozwiązań – będzie surowo oceniane. „Katastrofy klimatyczne pustoszą życie milionów ludzi, choć mamy narzędzia, by temu zapobiegać. Tego nigdy, przenigdy nam nie wybaczą” – powiedział.
Bez odpowiedzi pozostaje kluczowe pytanie: jak zlikwidować lukę w ambicjach krajowych wkładów NDC, czyli dobrowolnych zobowiązań państw dotyczących redukcji emisji i adaptacji w ramach porozumienia paryskiego. Najnowsze analizy, w tym UNEP Emissions Gap Report, potwierdzają, że obecne zobowiązania są dalece niewystarczające. Świat zmierza ku przekroczeniu progu 1,5 st. C już na początku kolejnej dekady.
Zdrowie jako nowy filar polityki klimatycznej
Najbardziej wyrazistą nowością tegorocznej COP jest Belém Health Action Plan – szeroka, dobrowolna mapa działań przygotowana przez brazylijskie ministerstwo zdrowia i WHO.

Dokument zawiera 60 rekomendacji dotyczących adaptacji systemów ochrony zdrowia do realiów kryzysu klimatycznego: od rozbudowanych systemów wczesnego ostrzegania po modernizację infrastruktury i cyfrowe narzędzia nadzoru. WHO podkreśla, że celem jest tworzenie systemów, które potrafią przewidywać zagrożenia, a nie jedynie reagować na katastrofy.
Towarzyszący planowi raport WHO i Brazylii pokazuje skalę wyzwań. Co roku ponad 540 tys. osób umiera z powodu ekstremalnych upałów, a jedna na dwanaście placówek medycznych na świecie jest narażona na ryzyko przestoju w wyniku skutków zmian klimatu. Dyrektor generalny WHO Tedros Adhanom Ghebreyesus podkreśla, że „kryzys klimatyczny jest kryzysem zdrowotnym nie w odległej przyszłości, ale tu i teraz”.
Według raportu 3,3–3,6 mld ludzi mieszka już w obszarach szczególnie podatnych na zmiany klimatu, a ryzyko uszkodzenia infrastruktury szpitalnej przez ekstremalne zjawiska pogodowe wzrosło o 41 proc. od 1990 r. Bez szybkiej dekarbonizacji do połowy stulecia liczba placówek zagrożonych poważnymi zniszczeniami może się podwoić.
Poparcie polityczne jest, finansowania prawie nie ma
Belém Health Action Plan poparło ok. 20 państw, m.in. Francja, Hiszpania, Kanada, Japonia, Wielka Brytania, Malezja oraz kraje wyspiarskie, takie jak Tuvalu. Brazylijski minister zdrowia Alexandre Padilha zapowiedział, że lista sygnatariuszy będzie rosnąć.

Plan mocno akcentuje kwestię infrastruktury. Około 100 tys. placówek zdrowia w Afryce Subsaharyjskiej nie ma stabilnego dostępu do energii, co oznacza przerwy w chłodzeniu szczepionek, działaniu aparatury podtrzymującej życie, telemedycynie czy systemach wczesnego ostrzegania. Według wyliczeń zamknięcie tej luki do 2030 r. kosztowałoby 4,9 mld dolarów.
Problem w tym, że wraz z poparciem nie pojawiły się nowe zobowiązania finansowe. Państwa sygnatariusze nie ogłosiły żadnych dodatkowych środków. Jedyną wymierną deklaracją jest 300 mln dolarów od grupy fundacji filantropijnych (m.in. Gates Foundation, Wellcome Trust, Rockefeller Foundation).
Tymczasem UN Environment Programme szacuje, że kraje o niskich i średnich dochodach potrzebują co najmniej 11 mld dolarów rocznie tylko na podstawowe działania adaptacyjne w ochronie zdrowia. UNFCCC ocenia, że całkowite potrzeby mogą sięgać 26,8–29,4 mld dolarów rocznie do połowy wieku.
Lobby paliw kopalnych największą grupą na COP
Równolegle narasta napięcie wokół obecności przemysłu paliw kopalnych. Według analizy koalicji Kick Big Polluters Out na COP30 zarejestrowano 1602 lobbystów sektora paliw kopalnych. Oznacza to, że co 25. uczestnik szczytu reprezentuje firmy naftowe, gazowe, węglowe lub instytucje finansujące te branże.

To największa reprezentacja tej grupy w historii COP, liczniejsza niż delegacje wszystkich państw z wyjątkiem Brazylii. „Kolejna COP i ten sam scenariusz. To nie zarządzanie klimatem, tylko przejęcie procesu przez korporacje” – komentuje Lien Vandamme z Center for International Environmental Law.
Dodatkowy spór wywołała ujawniona w Brazylii lista VIP-ów, którym gospodarze mogą zapewnić dostęp do strefy negocjacji międzyrządowych. Wśród nich znaleźli się bracia Joesley i Wesley Batista, właściciele J&F i globalnej marki JBS – wielokrotnie krytykowanej za powiązania z wylesianiem Amazonii. W tym roku firma otrzymała od brazylijskiej agencji Ibama cztery grzywny o łącznej wartości ponad 660 tys. reali.
Chiny wypełniają próżnię po USA
Tegoroczna COP odbywa się pierwszy raz od trzech dekad bez oficjalnej delegacji USA. Administracja Donalda Trumpa ponownie wycofała kraj z porozumienia paryskiego. Rzeczniczka Białego Domu Taylor Rogers oświadczyła, że „prezydent Trump nie narazi bezpieczeństwa ekonomicznego i narodowego naszego kraju dla mglistych celów klimatycznych, które niszczą inne państwa”.

Próżnię po USA szybko zagospodarowały Chiny – zarówno symbolicznie, jak i praktycznie. Ich pawilon zajmuje eksponowane miejsce przy wejściu na teren konferencji, a firmy takie jak CATL, Trina, Longi czy państwowy State Grid prezentują technologie energetyki odnawialnej i magazynowania. BYD dostarczył na potrzeby szczytu flotę hybryd plug-in produkowanych w Brazylii.
„Woda płynie tam, gdzie jest miejsce. Z dyplomacją bywa podobnie” – mówi szef IRENA Francesco La Camera. Jego zdaniem dominacja Chin w sektorze OZE i elektromobilności realnie wzmacnia ich pozycję negocjacyjną. Chińscy dyplomaci odegrali również kluczową rolę w zakulisowych rozmowach, które umożliwiły przyjęcie agendy COP30 bez otwartego konfliktu.
Dezinformacja klimatyczna wchodzi na oficjalną agendę
Nowym tematem COP30 jest zwalczanie dezinformacji klimatycznej. W Belém dwanaście państw, m.in. Brazylia, Kanada, Francja, Niemcy i Hiszpania, podpisało pierwszą Deklarację na rzecz integralności informacji o zmianie klimatu. Minister ds. polityk cyfrowych Brazylii João Brant mówił, że celem jest „stworzenie fali prawdy”. Dokument zakłada wsparcie dla dziennikarzy, naukowców i organizacji społecznych oraz badanie mechanizmów, dzięki którym fałszywe treści rozchodzą się szybciej niż te oparte na dowodach.
Charlotte Scaddan z ONZ podkreśla, że dezinformacja ewoluuje: „Nie polega już na prostym negowaniu nauki. Podważa działania klimatyczne, atakując badaczy i dziennikarzy, kwestionując konsensus oraz tworząc fałszywe narracje wokół proponowanych rozwiązań. Obserwujemy coraz bardziej wyrafinowane pranie informacji”.
UNESCO zwraca uwagę, że jednym z priorytetów jest finansowanie badań i dziennikarstwa śledczego w krajach Globalnego Południa – tam, gdzie wiedza o strukturze kampanii dezinformacyjnych jest najtrudniejsza do zdobycia.
Drugi tydzień: czas na decyzje
Drugi tydzień COP30 ma pokazać, czy z mozaiki inicjatyw uda się zbudować spójny „pakiet z Belém”. Na stole leżą cztery bloki negocjacyjne: zwiększenie ambicji NDC, finansowanie, w tym plan podniesienia wsparcia dla adaptacji do co najmniej 1,3 bln dolarów do 2035 r., uruchomienie na większą skalę Funduszu ds. Strat i Zniszczeń oraz kierunkowe decyzje dotyczące odchodzenia od paliw kopalnych.
Polecane:
-
Artykuł
Rafy z głębin. Koralowce przetrwały wszystkie wielkie wymierania. Czy poradzą sobie z nami? Przejdź do publikacji: Rafy z głębin. Koralowce przetrwały wszystkie wielkie wymierania. Czy poradzą sobie z nami?
-
Artykuł
Dwa tyranozaury, jeden świat. Nowe badanie rozwiązuje paleontologiczną zagadkę Przejdź do publikacji: Dwa tyranozaury, jeden świat. Nowe badanie rozwiązuje paleontologiczną zagadkę
-
Czym walczyli Piastowie? Uzbrojenie sprzed tysiąca lat Przejdź do publikacji: Czym walczyli Piastowie? Uzbrojenie sprzed tysiąca lat
Podobne artykuły
Przejdź do publikacji: COP30 w Belém: Kto jest kim i o co toczy się gra
COP30 w Belém: Kto jest kim i o co toczy się gra Przejdź do publikacji: COP30 w Belém: Kto jest kim i o co toczy się gra
Przejdź do publikacji: Europejskie elity emitują najwięcej. Raport Oxfamu pokazuje skalę nierówności klimatycznych
Europejskie elity emitują najwięcej. Raport Oxfamu pokazuje skalę nierówności klimatycznych Przejdź do publikacji: Europejskie elity emitują najwięcej. Raport Oxfamu pokazuje skalę nierówności klimatycznych
Przejdź do publikacji: Od zaangażowania do obojętności wobec zmian klimatycznych. Jak w Polsce rodzi się „plemię nie wiem”