Niebezpieczne połączenia na talerzu. Nowa kampania studentów farmacji

Połówka różowego grejpfruta.
Fot. John Morgan / CC BY 2.0

Grejpfruty, czerwone wino czy sery dojrzewające mogą zmienić działanie przyjmowanych leków. Polskie Towarzystwo Studentów Farmacji rozpoczyna ogólnopolską akcję „Farmacja na talerzu” 

– Ludzie przyjmują naprawdę dużo leków, a przecież jemy codziennie. Interakcje zachodzą częściej niż myślimy i niektóre mogą być bardzo poważne – mówi Aleksandra Gos, wiceprzewodnicząca ds. nauki i edukacji Polskiego Towarzystwa Studentów Farmacji.

Akcja „Farmacja na talerzu” to kampania poświęcona interakcjom leków z żywnością – tematowi, który rzadko przebija się do publicznej świadomości, a w praktyce może zadecydować o skuteczności terapii. Czasem wystarczy zwykły posiłek, by organizm zaczął metabolizować lek zupełnie inaczej, niż zakłada lekarz.

Co najbardziej szkodzi

Jedną z najbardziej problematycznych grup produktów są te bogate w tyraminę, m.in. sery długo dojrzewające czy czerwone wino. U osób stosujących inhibitory monoaminooksydazy – używane m.in. w leczeniu depresji – takie połączenie może być wyjątkowo niebezpieczne.

– Możemy mieć do czynienia z bólem głowy, nudnościami, wymiotami, a w skrajnych przypadkach nawet z krwotokiem wewnątrzczaszkowym – podkreśla Gos. To rezultat gwałtownego wzrostu ciśnienia tętniczego, do którego może doprowadzić interakcja leku z tyraminą.

Drugim klasycznym przykładem jest grejpfrut. Zawarte w nim związki hamują metabolizm wielu leków, podnosząc ich stężenie we krwi. Pacjenci przyjmujący niektóre statyny, leki na nadciśnienie czy preparaty przeciwarytmiczne mogą w ten sposób nieświadomie narażać się na objawy przedawkowania.

Dlatego wolontariusze przypominają, że podstawą bezpieczeństwa jest czytanie ulotek i rozmowa z farmaceutą. – W ulotkach znajdują się kluczowe informacje, a podczas wykupywania leku zawsze można zapytać farmaceutę, czego unikać – mówi Gos.

Uczniowie i seniorzy. Dwie grupy, jeden cel

Akcja kierowana jest do dwóch grup o zupełnie różnych potrzebach, ale równie narażonych na błędy. 

Uczniowie szkół podstawowych i ponadpodstawowych poznają podstawy farmakologii i uczą się odróżniać rzetelne informacje od mitów. Dla wielu będzie to pierwszy kontakt z wiedzą o tym, jak działają leki i dlaczego nie powinno się popijać ich herbatą czy sokiem.

Seniorzy z kolei najczęściej zmagają się z polipragmazją, czyli przyjmowaniem wielu leków jednocześnie. Ulotki bywają niejasne, a ryzyko interakcji rośnie wraz z każdym kolejnym preparatem. – Chcemy dotrzeć właśnie do tej grupy, bo często czuje się osamotniona i pominięta. Jako przedstawiciele młodego pokolenia możemy pokazać, że jesteśmy po to, by pomóc – dodaje Gos.

PTSF ma w takich inicjatywach duże doświadczenie. W ostatnich latach wolontariusze odwiedzili ponad sto placówek, prowadząc zajęcia o antybiotykach, szczepieniach czy różnicach między lekami a suplementami. W każdej z tych akcji kluczowy był bezpośredni kontakt i możliwość spokojnej rozmowy.

Trzynaście miast i setki uczestników

Tegoroczna edycja „Farmacji na talerzu” obejmie 13 miast akademickich, w których działają oddziały PTSF. Lokalni koordynatorzy opracowali harmonogram wizyt w szkołach i klubach seniora, a część placówek zgłaszała się sama, słysząc o poprzednich edycjach. 

Wolontariusze odwiedzą także mniejsze miejscowości – tam takie spotkania często są jedyną okazją, by dowiedzieć się czegoś o bezpiecznym stosowaniu leków. Wielu studentów wraca do swoich dawnych szkół, dzięki czemu akcja obejmuje społeczności, które na co dzień mają ograniczony dostęp do edukacji zdrowotnej.

W ciągu ostatnich czterech lat w podobnych działaniach PTSF wzięło udział blisko półtora tysiąca studentów. – Prelekcje to możliwość bezpośredniego kontaktu z człowiekiem i przekazania wiedzy w sposób prosty i przystępny – podsumowuje Gos.

Przejdź do treści