Źródło: Canva

Magazyn Science ogłosił, że Przełomem Roku 2025 jest wzrost energetyki odnawialnej. To rzadki przypadek, gdy coroczne wyróżnienie nie trafia do konkretnego odkrycia ani nowej technologii

Redakcja jednego z najważniejszych naukowych mediów świata uznała, że 2025 r. był momentem granicznym. Po raz pierwszy rozwój odnawialnych źródeł energii nie tylko przyspieszył, ale osiągnął skalę pozwalającą realnie przejąć wzrost zapotrzebowania na energię elektryczną. Wiatr i słońce przestały być dodatkiem do miksu energetycznego, a zaczęły pełnić rolę, którą przez dekady odgrywały paliwa kopalne.

Science podkreśla, że nie chodzi o pojedynczy przełom technologiczny. Podstawowe rozwiązania są znane od lat, zmieniły się jednak tempo wdrażania, koszty i dostępność. Energetyka odnawialna stała się masowa, tania i zdolna do stabilnej pracy w systemach energetycznych na całym świecie.

Według danych think tanku Ember, przywoływanych przez magazyn, w pierwszej połowie 2025 r. wzrost produkcji energii z wiatru i słońca wystarczył, by pokryć cały globalny przyrost zapotrzebowania na energię elektryczną. W skali całego roku odnawialne źródła energii jako całość wytworzyły więcej prądu niż węgiel. To właśnie ten zestaw faktów redakcja uznała za punkt zwrotny.

Przełom bez nowej technologii

Science wyraźnie zaznacza, że tegoroczny przełom nie wynika z wynalezienia nowego typu ogniwa czy turbiny. Fotowoltaika nadal opiera się na krzemie, a turbiny wiatrowe – na dobrze znanych zasadach fizyki. Kluczowa zmiana zaszła gdzie indziej.

Energetyka odnawialna przestała być rozwiązaniem wybieranym głównie z powodów klimatycznych. W wielu regionach świata nowe instalacje wiatrowe i słoneczne są dziś najtańszym sposobem zwiększania mocy w systemie. Koszt, a nie deklaracje polityczne, stał się głównym motorem transformacji.

Zdaniem redakcji zasadniczo zmienia to dynamikę zmian. Gdy odnawialne źródła energii wygrywają ekonomicznie, ich rozwój przestaje zależeć wyłącznie od subsydiów i celów klimatycznych. Zaczyna napędzać go zwykły interes państw, firm i odbiorców końcowych.

Chiny w centrum procesu

Science nie pozostawia wątpliwości co do roli Chin w tym przełomie. Kraj ten odpowiada obecnie za około 80 proc. światowej produkcji ogniw słonecznych, 70 proc. turbin wiatrowych oraz 70 proc. baterii litowych. Skala produkcji pozwoliła radykalnie obniżyć ceny technologii odnawialnych na całym świecie.

„Chiny opanowały ten proces dzięki skali swojej gospodarki, zdolnościom produkcyjnym i intensywnej konkurencji na rynku wewnętrznym” – mówi Li Shuo, dyrektor China Climate Hub w Asia Society Policy Institute, w rozmowie z Science.

Efekt ma charakter samonapędzający: rosnąca produkcja obniża ceny, niższe ceny zwiększają popyt, a rosnący popyt uzasadnia kolejne inwestycje. W rezultacie sektor technologii odnawialnych odpowiada już za ponad 10 proc. chińskiej gospodarki, a wiatr i słońce stały się najtańszym źródłem nowej energii w wielu częściach świata.

Przełom z wyraźnymi ograniczeniami

Magazyn podkreśla, że wyróżnienie nie oznacza końca problemów klimatycznych. Globalne emisje dwutlenku węgla nadal rosną, a cel ograniczenia ocieplenia do 1,5 st. C staje się coraz mniej realny.

„Niepokoi mnie, że Chiny nadal budują elektrownie węglowe” – mówi Kelly Sims Gallagher, ekspertka ds. energii i klimatu z Tufts University, cytowana przez Science. Nowe bloki mają często pełnić rolę rezerwową, uruchamianą w momentach szczytowego zapotrzebowania, co pokazuje, że transformacja wymaga dalszej rozbudowy sieci, magazynów energii i stabilnych mechanizmów bilansowania.

Podobne napięcia widoczne są także poza Chinami. Magazyn zwraca uwagę na bariery handlowe wobec tanich technologii odnawialnych oraz polityczne spory wokół rozwoju wiatru i słońca w Stanach Zjednoczonych.

Mimo tych zastrzeżeń redakcja uznała, że 2025 r. wyznacza wyraźną granicę. Jeszcze w 2004 r. świat potrzebował całego roku, by zainstalować jeden gigawat mocy słonecznej. Dziś dwa razy tyle przybywa każdego dnia.

To tempo sprawia, że odnawialne źródła energii zaczęły przejmować odpowiedzialność za rozwój globalnego systemu energetycznego. Właśnie dlatego Science uznał ich wzrost nie za jeden z wielu trendów, lecz za Przełom Roku 2025.

Przejdź do treści