Tankowiec Yasa Vega dostarcza rafinowane produkty naftowe do terminalu Imperial Oil w porcie Halifax w kanadyjskiej Nowej Szkocji. Fot. Quintin Soloviev / Wikimedia Commons (CC BY 4.0).
Artykuł
Wąskie gardło światowego rolnictwa. Droga nawozów przez cieśninę Ormuz
Teheran zmierza do ograniczenia – lub faktycznego zamknięcia – cieśniny Ormuz dla żeglugi, co stanowi element najnowszej eskalacji wojny z udziałem Iranu. Rynki zareagowały na globalne konsekwencje zamknięcia tego niezwykle ruchliwego szlaku żeglugowego, koncentrując się na ryzyku dla przepływów ropy i gazu, perspektywie wzrostu cen ropy naftowej oraz wynikającej z tego presji inflacyjnej. Te obawy są uzasadnione. Oddają jednak tylko część problemu
Długotrwałe zakłócenie ruchu przez cieśninę Ormuz nie oznaczałoby jedynie kryzysu energetycznego. Byłby to również szok nawozowy (czyli gwałtowny wzrost cen i spadek podaży nawozów), a w konsekwencji bezpośrednie zagrożenie dla globalnego bezpieczeństwa żywnościowego.
Współczesne rolnictwo opiera się nie tylko na świetle słonecznym i glebie, lecz także na gazie ziemnym. Gdy niemieccy chemicy Fritz Haber i Carl Bosch opracowali na początku XX w. metodę wiązania azotu, zrobili coś więcej niż tylko umożliwili produkcję amoniaku na skalę przemysłową. Zapoczątkowali globalną rewolucję chemiczną, która do dziś pozostaje jednym z fundamentów nowoczesnej cywilizacji i rolnictwa. W tym procesie metan przekształca się w amoniak, a amoniak w nawozy azotowe, jak mocznik, najpowszechniej stosowany nawóz azotowy. To właśnie dzięki nim uprawy osiągają plony, od których zależy utrzymanie dzisiejszej populacji świata. Bez nich zbiory pszenicy, kukurydzy i ryżu spadłyby dramatycznie.
Wąskie gardło światowego rynku nawozów
Około jedna trzecia światowego handlu mocznikiem przechodzi przez cieśninę Ormuz. Zatoka Perska znajduje się w centrum tego systemu z dwóch strukturalnych powodów. Po pierwsze, oferuje dostęp do jednego z najtańszych na świecie gazów ziemnych, niezbędnego do produkcji amoniaku.
Po drugie, przez dziesięciolecia ogromne inwestycje kapitałowe doprowadziły do powstania dużych mocy produkcyjnych amoniaku i mocznika w państwach regionu, takich jak Katar, Arabia Saudyjska czy Zjednoczone Emiraty Arabskie. Produkcja ta jest nastawiona na eksport. Znaczna część światowego handlu nawozami azotowymi – a także skroplonym gazem ziemnym (LNG), który zasila fabryki nawozów w innych regionach – musi więc przechodzić przez cieśninę Ormuz. Jej zamknięcie zagroziłoby nie tylko eksportowi ropy i gazu, lecz także fizycznemu przepływowi nawozów azotowych oraz surowców potrzebnych do ich wytwarzania.
Natychmiastowym skutkiem byłyby opóźnienia w dostawach amoniaku, mocznika i LNG. Transport mógłby zostać całkowicie wstrzymany lub stać się zaporowo drogi ze względu na wyższe koszty frachtu i ubezpieczenia. Jednak głębsze konsekwencje ujawniłyby się w kolejnych miesiącach na farmach na całym świecie.
Na półkuli północnej zakupy nawozów przyspieszają przed sezonami siewów. Opóźnienie o kilka tygodni może być uciążliwe; zakłócenie trwające miesiące może mieć ogromne znaczenie. Jeśli dostawy nie dotrą na czas, rolnicy staną przed trudnymi wyborami: płacić znacznie wyższe ceny, zmniejszyć dawki nawożenia lub zmienić strukturę upraw. Ze względu na sposób, w jaki rośliny reagują na nawożenie, nawet niewielkie ograniczenie stosowania azotu może spowodować nieproporcjonalnie duży spadek plonów. Może to oznaczać utratę milionów ton zbiorów. Skutki rozprzestrzeniłyby się w globalnych łańcuchach dostaw – od rynku pasz, przez produkcję zwierzęcą i biopaliwa, aż po ceny żywności w sklepach.
Czy państwa nie mają własnych zapasów?
Niektóre kraje posiadają własne źródła nawozów, ale samowystarczalność jest rzadsza, niż się wydaje. Indie na przykład w dużym stopniu polegają na imporcie LNG z Zatoki Perskiej, aby zasilać krajowe zakłady produkujące mocznik. Brazylia jest w znacznym stopniu uzależniona od importowanych nawozów azotowych i fosforowych, które podtrzymują produkcję soi i kukurydzy.
Nawet Stany Zjednoczone, jeden z największych producentów nawozów na świecie, importują znaczące ilości amoniaku i mocznika, aby zaspokoić regionalny popyt i ograniczać ceny. W Afryce Subsaharyjskiej zużycie nawozów jest już niskie. Dalszy wzrost cen prawdopodobnie jeszcze bardziej je ograniczy, obniżając plony i zwiększając niepewność żywnościową.
Kruchość systemu wykracza poza sam azot. Siarka, będąca niezbędnym składnikiem odżywczym dla wzrostu roślin, jest w dużej mierze produktem ubocznym przetwarzania ropy i gazu. Jeśli transport energii przez Ormuz zostanie zakłócony, produkcja siarki spadnie wraz z eksportem paliw. Wstrząs nie tylko ograniczyłby więc dostawy nawozów, ale także możliwości ich produkcji w innych miejscach.
Szok nawozowy jako ryzyko globalne
Produkcja syntetycznego azotu jest ściśle powiązana z rynkami energii, ponieważ odbywa się w sposób ciągły z wykorzystaniem gazu ziemnego. Zakłócenia w dostawach gazu lub handlu amoniakiem natychmiast ograniczają globalną dostępność azotu. Szacuje się, że bez syntetycznego azotu świat byłby w stanie wyżywić jedynie ułamek obecnej populacji. Cieśnina Ormuz znajduje się więc na przecięciu bezpieczeństwa energetycznego i żywnościowego.
Zmiana miejsca produkcji nawozów nie może nastąpić z dnia na dzień. Finansowanie i budowa nowych zakładów produkujących amoniak zajmują lata. Dwucyfrowego spadku eksportu z kluczowego regionu nie da się szybko zrównoważyć. W międzyczasie ceny wzrosną, szlaki handlowe zostaną przekierowane, a decyzje o zasiewach będą podejmowane w warunkach niepewności. Inflacja cen żywności, która historycznie często koreluje z niepokojami społecznymi, może się nasilić.
Banki centralne, skupione przede wszystkim na inflacji wywołanej wzrostem cen paliw, mogą niedoszacować wkładu niedoboru nawozów w ogólny wzrost cen. Co ważne, szoki nawozowe nie ujawniają się z taką natychmiastowością jak szoki naftowe. Ceny benzyny zmieniają się z dnia na dzień. Spadek plonów ujawnia się dopiero po miesiącach. A jednak to właśnie on może okazać się bardziej destabilizujący.
Kontrola nad tym wąskim morskim wąskim gardłem – lub jego zamknięcie – zmieniłaby koszty życia daleko poza Zatoką Perską.
Jeśli XX w. nauczył decydentów obawiać się embarg na ropę, XXI w. powinien nauczyć ich obawiać się szoku nawozowego. Rynki energii mogą amortyzować wstrząsy dzięki rezerwom i możliwościom substytucji. Globalny system żywnościowy ma jednak znacznie mniejsze bufory bezpieczeństwa. Długotrwałe zakłócenie w Ormuz nie tylko zmieniłoby cenę ropy – wystawiłoby na próbę odporność przemysłowego cyklu azotowego, od którego zależy współczesna cywilizacja.
Ropa napędza samochody. Azot napędza uprawy. Jeśli cieśnina Ormuz zostanie zamknięta, najważniejszą ceną może nie być cena ropy Brent, lecz koszt wyżywienia świata.
Autorzy:
Nima Shokri – profesor inżynierii stosowanej, United Nations University; związany także z Hamburg University of Technology.
Salome M. S. Shokri-Kuehni – wykładowczyni inżynierii środowiska, United Nations University oraz Hamburg University of Technology.
Tekst jest tłumaczeniem artykułu How the Iran war could create a ‘fertiliser shock’ – an often ignored global risk to food prices and farming, opublikowanego w serwisie The Conversation.https://doi.org/10.64628/AB.fj5efaktw
Polecane:
-
Podcast
„Cukier brzozowy” – ile jest prawdy w micie o zdrowym słodziku? Przejdź do publikacji: „Cukier brzozowy” - ile jest prawdy w micie o zdrowym słodziku?
-
Artykuł
22 oblicza rumaka. Co zdradzają końskie miny? Przejdź do publikacji: 22 oblicza rumaka. Co zdradzają końskie miny?
-
Artykuł
Anatomia powrotu. Dlaczego natura wciąż powtarza ten sam eksperyment? Przejdź do publikacji: Anatomia powrotu. Dlaczego natura wciąż powtarza ten sam eksperyment?
Podobne artykuły
Przejdź do publikacji: Czy prawo międzynarodowe ma znaczenie?
Artykuł
Czy prawo międzynarodowe ma znaczenie? Przejdź do publikacji: Czy prawo międzynarodowe ma znaczenie?
Przejdź do publikacji: Dziedzictwo wojny. Kto ginie od min i niewybuchów
Artykuł
Dziedzictwo wojny. Kto ginie od min i niewybuchów Przejdź do publikacji: Dziedzictwo wojny. Kto ginie od min i niewybuchów
Przejdź do publikacji: Zielona Tarcza Wschód. Bagna w służbie obronności
Artykuł