Canva
Nauka nie zawsze zaczyna się od wzorów i probówek. Czasem wystarczy proste pytanie: kto robi najlepsze naleśniki i jak to uczciwie sprawdzić ? O książce Szkoła eksperymentowania rozmawiamy z Dariuszem Aksamitem z Wydziału Fizyki Politechniki Warszawskiej
Academia: Dlaczego napisałeś książkę dla dzieci z podstawówki?
Dariusz Aksamit: Na rynku jest wiele książek popularnonaukowych, które pokazują naukę jako spektakl – wybuchy, kolory, efekt „wow”. Takie podejście spełnia rolę „reklamową”, sam czasem robię takie pokazy. Brakowało mi jednak czegoś, co pozwala zajrzeć głębiej i zobaczyć, że nauka to nie tylko efekt, ale przede wszystkim proces. Chciałem także pokazać metodę naukową. W mojej książce bohaterowie stawiają hipotezy, testują je, uczą się, czym jest grupa kontrolna. To nie jest zbiór eksperymentów, ale próba pokazania, jak eksperymentować świadomie, wiedzieć, po co coś robimy i jaki wynik coś potwierdza albo obala.
Jak wytłumaczyć dziecku, czym jest metoda naukowa?
Najprościej – na przykładzie z życia. W książce pojawia się pytanie: kto robi najlepsze naleśniki? Zanim ktoś odpowie, trzeba się zastanowić, co wpływa na nasze oceny. Jeśli to naleśniki robione przez rodzicęw, kogoś, kogo kochamy i do których jesteśmy przyzwyczajeni, ocenimy je inaczej niż te przygotowane przez osobę, której nie lubimy. I wtedy pojawia się kolejne pytanie: jak przeprowadzić uczciwy test? Można na przykład zawiązać oczy albo podawać naleśniki anonimowo, oznaczone numerami. W ten sposób ograniczamy wpływ uprzedzeń i możemy rzeczywiście porównać smak. O to właśnie chodzi – zobaczyć, kiedy nasze wnioski wynikają z danych, a kiedy z przekonań.
Własnym zmysłom nie zawsze można ufać.
W książce są przykłady iluzji pokazujących, że to, co widzimy, nie zawsze odpowiada rzeczywistości. Chodzi o to, żeby zrozumieć, kiedy się mylimy i dlaczego. Druga sprawa to sens samej metody naukowej. Ona porządkuje myślenie i dostarcza dowodów. Bez niej zostaje nam tylko czyjeś zdanie przeciwko czyjemuś zdaniu.
W polskiej szkole rzadko mówi się o nauce jako procesie.
Często nawet na studiach pojawia się to dopiero na poziomie doktoratu. W języku polskim mamy jedno słowo „nauka”, które oznacza zarówno edukację, jak i science. Dzieci, pytane o naukę, opisują więc raczej szkołę: sprawdziany, podręczniki, zapamiętywanie. A nauka to przecież przede wszystkim tworzenie wiedzy. I tego właśnie brakuje – większego nacisku na kompetencje, na to, jak dochodzi się do wniosków. To się zmienia, ale powoli.
Dlaczego metoda naukowa jest ważna poza szkołą?
Bez niej mamy tylko słowo przeciwko słowu. Ktoś mówi, że Ziemia jest płaska, a ktoś inny, że jest kulista. Jeśli nie mamy narzędzi, żeby to sprawdzić, obie wypowiedzi wydają się równoważne. Metoda naukowa wprowadza kryteria: jeśli ktoś coś twierdzi, powinien to uzasadnić. Sprawdzamy, czy stoją za tym obserwacje i eksperymenty, czy tylko opinia. To fundament krytycznego myślenia.
Czy na początku nie wystarczą efektowne doświadczenia?
Są potrzebne, bo przyciągają uwagę. Tak jak na dniach otwartych uczelni pokazuje się rzeczy spektakularne, a nie godziny wypłakane nad całkami. Problem zaczyna się wtedy, gdy na tym poprzestajemy. Jeśli ktoś chce pójść dalej, musi zobaczyć „kuchnię” nauki – jak powstają wyniki. Ta książka ma być pomostem między jednym a drugim.
Od jakiego wieku można zaczynać?
Dzieci naturalnie eksperymentują i lubią rozwiązywać problemy. Oficjalnie książka jest dla wieku 9+, ale dorośli też mogą z niej skorzystać, zwłaszcza jeśli wcześniej nie zetknęli się z metodą naukową. Dużą rolę odgrywają ilustracje Konrada Gulińskiego („Konrad Rysuje”). Są też komiksy, które można czytać wspólnie. To książka dla wszystkich, którzy są ciekawi świata.

Polecane:
-
AI w lesie. Fotopułapki i liczenie dzikich ssaków Przejdź do publikacji: AI w lesie. Fotopułapki i liczenie dzikich ssaków
-
Artykuł
Czy naprawdę „widzieliśmy” to, co widzieliśmy? Przejdź do publikacji: Czy naprawdę „widzieliśmy” to, co widzieliśmy?
-
Czy zwierzę może zostać artystą? Malarstwo małp Przejdź do publikacji: Czy zwierzę może zostać artystą? Malarstwo małp
Podobne artykuły
Przejdź do publikacji: Bumerang z ciosu mamuta i kciuk człowieka. Co jaskinia Obłazowa mówi nam o najstarszych mieszkańcach Polski?
Bumerang z ciosu mamuta i kciuk człowieka. Co jaskinia Obłazowa mówi nam o najstarszych mieszkańcach Polski? Przejdź do publikacji: Bumerang z ciosu mamuta i kciuk człowieka. Co jaskinia Obłazowa mówi nam o najstarszych mieszkańcach Polski?
Przejdź do publikacji: Czy zakaz mediów społecznościowych dla nieletnich będzie skuteczny? Przypadek Hiszpanii
Czy zakaz mediów społecznościowych dla nieletnich będzie skuteczny? Przypadek Hiszpanii Przejdź do publikacji: Czy zakaz mediów społecznościowych dla nieletnich będzie skuteczny? Przypadek Hiszpanii
Przejdź do publikacji: Dlaczego się rumienimy? Biologia zakłopotania