Mistrzowie PAN. Ludwik Fleck między medycyną a filozofią
Czy nauka to tylko obiektywne fakty? Ludwik Fleck udowodnił, że to produkt „kolektywów myślowych”. Lekarz ze Lwowa, który w getcie tworzył szczepionki z moczu, a po wojnie budował PAN, to tragiczna i zapomniana postać polskiej nauki.
Ludwik Fleck urodził się w 1896 roku we Lwowie w rodzinie cenionych artystów, którzy zdobili najważniejsze gmachy tego miasta, w tym synagogę czy politechnikę. Marzył, by po maturze zgłębiać tajniki filozofii. Jednak wybuch I wojny światowej oraz zamknięcie uniwersytetu pokrzyżowały te plany.
W końcu zdecydował się na bardziej przyziemną medycynę. Uczęszczał jednak na wykłady z filozofii prof. Kazimierza Twardowskiego z teorii poznania, na które wpadała też inna słynna postać związana później z PAN – archeolog prof. Kazimierz Michałowski.
W poszukiwaniu faktu
Najważniejszym dokonaniem Flecka w dziedzinie humanistyki było opublikowanie w 1935 roku w Szwajcarii dzieła „Powstanie i rozwój faktu naukowego”. Książka nie uzyskała szerszego uznania, co zmieniało się zdecydowanie później, po 1977 roku, gdy przetłumaczono ją z języka niemieckiego na angielski.
Fleck wykazał, że poznanie naukowe nie jest prostym, obiektywnym aktem obserwacji rzeczywistości, lecz procesem głęboko społecznym. Uznał, że fakt naukowy nie jest dany raz na zawsze. Z analizy historii syfilisu Fleck wyciągnął wniosek, który kazał zmienić postrzeganie nauki: fakty ewoluują. Ich kształt zależy od aktualnych metod badawczych oraz zbiorowych przekonań dominujących w danej epoce. Tym samym stają się elementem dynamicznego procesu, a nie stałym punktem odniesienia.
Fleck wprowadził dwie fundamentalne kategorie: styl myślowy (Denkstil) oraz kolektyw myślowy (Denkkollektiv). Fleck zauważył, że naukowcy nie pracują w izolacji, lecz wewnątrz grup wymieniających myśli, które narzucają im określony sposób widzenia świata – przymus myślowy, który decyduje o tym, co zostanie uznane za fakt, a co za błąd.
Jak rozumiał styl myślowy? Opisał to na przykładzie pracy z mikroskopem. Laik patrzący przez to urządzenie widzi jedynie niezrozumiałe obrazy, podczas gdy wyszkolony badacz natychmiast rozpoznaje konkretne struktury. Aby „widzieć”, trzeba najpierw „wiedzieć” – to styl myślowy kolektywu (np. mikrobiologów) uczy badacza selekcjonować bodźce i odróżniać istotny fakt od nieistotnego tła. Kolektyw myślowy należy rozumieć jak wspólnotę ludzi, którzy pozostają ze sobą w stałej wymianie myśli i wzajemnym oddziaływaniu intelektualnym.
To myśl Flecka zainspirowała w latach 60. wybitnego amerykańskiego fizyka i filozofa nauki Thomasa Kuhna, który w dziele „Struktura rewolucji naukowych” zakwestionował tradycyjne, neopozytywistyczne podejście do rozwoju wiedzy. We wstępie przywołał nazwisko polskiego badacza i przyznał, że jego koncepcje były dla niego kluczowym źródłem natchnienia. Zdaniem biografek Flecka, Anny Wacławik i Marii Ciesielskiej, „czerpał z niego pełnymi garściami, zaadoptował i rozwinął jego idee”.
Medyk w getcie
Fleck przeżył dwie wojny światowej. Szczególnie dramatyczne były jego losy w czasie drugiego konfliktu. Wówczas okazało się, że był nie tylko wybitnym myślicielem, ale też praktykiem-mikrobiologiem. W 1942 roku został kierownikiem Pracowni Bakteriologicznej w Szpitalu Żydowskim w getcie lwowskim. Postanowił opanować szerzącą się epidemię tyfusu.
Naukowiec wykrył antygen tyfusu w moczu chorych już we wczesnym stadium infekcji. Kolejno stworzył metodę pozyskiwania antygenu i produkcji szczepionki, która była możliwa do realizacji nawet przy braku zaawansowanego sprzętu laboratoryjnego. Preparat nie był w pełni skuteczny, ale ograniczył epidemię. To dokonanie przyciągnęło uwagę Niemców, którzy postanowili go wykorzystać do swoich celów.
Szczepionkowy sabotaż
Hitlerowcy przenieśli Flecka najpierw do Auschwitz, a potem do obozu koncentracyjnego w Buchenwaldzie, gdzie trafił do Stacji Badawczej Nad Tyfusem Plamistym (Fleckfieberversuchsstation), podlegającej Instytutowi Higieny Waffen-SS. I tam stanął ja czele jednej z najbardziej brawurowych akcji sabotażowych przeprowadzonych przez więźniów-naukowców podczas II wojny światowej. Cel: wytworzenie szczepionki pozbawionej wartości uodparniającej, która trafi do oddziałów SS i Wehrmachtu. Tak też się stało – sabotaż był skuteczny, ale szczepionka – nie.
Spisek udał się, bo kierownikiem laboratorium był SS-Sturmbannführer dr Erwin Ding-Schuler, oceniany przez Flecka jako naukowy „nieuk” i „analfabeta”, który doktorat uzyskał dzięki zasługom partyjnym. W laboratorium pracowało kilkudziesięciu naukowców, w tym żydowskiego pochodzenia. Dzięki temu przeżyli Zagładę. W kwietniu 1945 roku zostali wyzwoleni przez wojska amerykańskie.
Przystanki Lublin i Warszawa
Po zakończeniu II wojny światowej Ludwik Fleck osiadł na siedem lat w Lublinie, gdzie w lipcu 1945 r. objął Katedrę Mikrobiologii UMCS. Zdecydowanie nie przepadał za tym miastem. W jednym z listu napisał, że Lublin jest zamieszkany „przez antropoidów, których czas reakcji jest tak powolny, że można równocześnie rozmawiać z trzema”. Uznał to miasto za intelektualną pustynię.
W takich warunkach pracował naukowo. Udało mu się na przykład opisać zjawisko leukergii, czyli zwiększonej lepkości i skłonności do aglomeracji białych ciałek krwi, co wiązał z wczesną reakcją obronną organizmu w stanach zapalnych. Pierwsze kroki w rozpoznaniu tego tematu poczynił przed wojną, jak również w czasie pracy lekarskiej w lwowskim getcie. Wszystkie informacje udało mu się opublikować dopiero po wyzwoleniu w 1946 i w 1947 roku. To ustalenie stało się dla niego trampoliną w rozwoju kariery.
W 1952 r. przeniósł się do Warszawy, gdzie w Instytucie Matki i Dziecka stworzył prężnie działający zespół badawczy. Zapamiętano go jako niezwykle etycznego i uczciwego mentora. Dbał o rozwój karier swoich współpracowników, w tym licznych kobiet, które chętnie uwzględniał jako współautorki publikacji, co nie było w tamtych czasach oczywistością.
Tam opracował udoskonaloną szczepionkę przeciw błonicy – Anabac. Było to owocem jego prac nad antygenenami w ustroju oraz mechanizmami odporności nieswoistej. Fleck zastosował nowatorską metodę hamowania biernej hemaglutynacji do wykrywania antygenów, co pozwoliło na stworzenie skuteczniejszego preparatu ratującego życie dzieci.
Emigracja do Izraela
Po wojnie Fleck nie potrafił znaleźć dla siebie miejsca w Polsce. Wspólnie ze swoją małżonką nie czuł się akceptowany ze względu na swoje żydowskie pochodzenie. Traumatyczne wspomnienia wojenne, w tym wymordowanie przez Niemców prawie całej rodziny, były kolejnym powodem emigracji. Władze polskie nie chciały zgodzić się na wyjazd Flecków do Izraela, ale ostatecznie w 1957 się tam przeniósł, gdzie dołączył wraz z żoną do swojego syna. Ostatnie kilka lat życia poświęcił pracy naukowej w Instytucie Bakteriologicznym w Nes-Syjona.
Wojna i pochodzenie uniemożliwiały Fleckowi rozwinięcie skrzydeł. Zarówno w czasie wojny, jak i po niej był prześladowany za swoje żydowskie korzenie. W ocenie jednej z biografek naukowca, Anny Wacławik, gdyby nie bariery, ten wybitny badacz osiągnąłby znacznie więcej. „Filozof, lekarz, mikrobiolog. Może nawet do filozofii było mu bliżej niż do medycyny” – podsumowała Wacławik.
Ludwik Fleck (1896-1961) od 1954 roku był członkiem-korespondentem, a od 1955 członkiem rzeczywistym PAN. Współtworzył Wydział Nauk Medycznych (Wydział VI) Akademii. Zasiadał w Prezydium PAN oraz radach naukowych Instytutu Hematologii i Instytutu Higieny. W Archiwum PAN znajduje się unikatowe nagranie głosu. naukowca.
Najważniejsze źródła:
1. Grzywacz Marta, To, że kobiety mogą dziś stosować test ciążowy, w dużej mierze jest zasługą Ludwika Flecka, Gazeta Wyborcza – Ale Historia, 22 VIII 2025, https://wyborcza.pl/alehistoria/7,121681,32180364,to-ze-kobiety-moga-dzis-stosowac-test-ciazowy-w-duzej-mierze.html.
2. Spotkanie z Anną Wacławik i Marią Ciesielską, autorkami książki „Fleck. Ocalony przez naukę”, https://youtu.be/Q_cu-sim73g?si=jq5zaLCzltabwuWu, grudzień 2025.
3. Płonka-Syroka Bożena, Ludwik Fleck (1896-1961), mikrobiolog, prekursor nowoczesnej metodologii historii medycyny, Medycyna nowożytna. Studia nad historią medycyny, 1994, s.47-82.
4. Rydlewski Michał, W stronę teorii i historii kultury. Spojrzenie na teorię stylów myślowych Ludwika Flecka, Etnografia Polska, t. LIII: 2009, z. 1-2.
5. Wacławik Anna, Ciesielska Maria, Fleck. Ocalony przez naukę, Agora, Warszawa 2025.
Polecane:
-
Mistrzowie PAN. Prof. Myśliwiec i grobowiec, którego nie miało być Przejdź do publikacji: Mistrzowie PAN. Prof. Myśliwiec i grobowiec, którego nie miało być
-
Artykuł
Mistrzowie PAN. Prof. Trautman i dowód, który wyprzedził eksperyment Przejdź do publikacji: Mistrzowie PAN. Prof. Trautman i dowód, który wyprzedził eksperyment
-
Artykuł
Mistrzowie PAN. Rewolucje profesora Pieniążka Przejdź do publikacji: Mistrzowie PAN. Rewolucje profesora Pieniążka
Podobne artykuły
Przejdź do publikacji: Mistrzowie PAN. Bogusława Jeżowska-Trzebiatowska, czyli matka renu
Mistrzowie PAN. Bogusława Jeżowska-Trzebiatowska, czyli matka renu Przejdź do publikacji: Mistrzowie PAN. Bogusława Jeżowska-Trzebiatowska, czyli matka renu
Przejdź do publikacji: Mistrzowie PAN. Od pustyni Gobi po „Park Jurajski”, czyli naukowa ścieżka prof. Kielan-Jaworowskiej
Mistrzowie PAN. Od pustyni Gobi po „Park Jurajski”, czyli naukowa ścieżka prof. Kielan-Jaworowskiej Przejdź do publikacji: Mistrzowie PAN. Od pustyni Gobi po „Park Jurajski”, czyli naukowa ścieżka prof. Kielan-Jaworowskiej
Przejdź do publikacji: Mistrzowie PAN. Prof. Hilary Koprowski, pogromca polio i wścieklizny