„Gra kokpar” („Playing Kokpar”), olej na płótnie autorstwa Franz Roubaud, przedstawiający tradycyjną środkowoazjatycką grę konną będącą pierwowzorem współczesnego buzkaszi. Źródło: Wikimedia Commons / Bonhams London.

Ludzie jeździli konno, wykorzystywali konie do pracy i transportowali je między regionami Eurazji na długo przed tym, zanim zwierzęta zostały w pełni udomowione. Takie wnioski płyną z  przeglądu badań archeologicznych, genetycznych i zoologicznych opublikowanego w Science Advances. Zdaniem badaczy początki relacji człowieka z koniem były znacznie bardziej złożone, niż dotąd zakładano

Nowa analiza pokazuje, że w IV i III w. p.n.e. Eurazję zamieszkiwały co najmniej trzy duże populacje koni. Tylko jedna z nich stała się przodkiem wszystkich współczesnych koni domowych. Dwie pozostałe niemal całkowicie zniknęły.

Trzy populacje koni i trzy różne historie

Badacze opisują trzy główne linie genetyczne koni: DOM1, DOM2 i DOM3. Rozciągały się od zachodniej Syberii po Europę Środkową. Każda była związana z innym środowiskiem i innym sposobem wykorzystywania zwierząt przez ludzi.

DOM1 żyła na stepach Azji Środkowej, głównie na terenach dzisiejszego Kazachstanu, na wschód od Uralu. To właśnie z nią związane jest stanowisko Botai, jedno z najważniejszych miejsc w badaniach nad początkami udomowienia koni.

Według autorów mieszkańcy Botai już około 3500–3100 roku p.n.e. trzymali konie w zagrodach, wykorzystywali ich obornik, a być może także na nich jeździli. Konie stanowiły aż 99 proc. zwierzęcych szczątków znajdowanych na stanowisku. Badacze opisują również ślady możliwego używania prymitywnego ogłowia wykonanego z materiałów organicznych.

Linia ta nie przetrwała jednak jako główna populacja koni domowych. Autorzy wskazują, że jej współczesnym potomkiem jest koń Przewalskiego. Przez dekady uznawano go za ostatniego dzikiego konia świata. Dziś wiadomo już, że jest raczej zdziczałym potomkiem dawnych koni związanych z ludźmi.

DOM2 była związana ze stepami pontyjsko-kaspijskimi, czyli terenami na północ od Morza Czarnego i Morza Kaspijskiego. To właśnie ta populacja odegrała najważniejszą rolę w historii konia domowego. Badacze wiążą ją z kulturą jamową, która około 3200–2600 r. p.n.e. rozprzestrzeniła się od stepów Ukrainy po zachodnią Eurazję. Ludzie związani z kulturą jamową prawdopodobnie pili końskie mleko, składali konie w rytualnych pochówkach i regularnie na nich jeździli. W materiale kostnym części pochowanych mężczyzn znaleziono charakterystyczne zmiany w miednicy, udach i kręgosłupie, interpretowane jako ślady długotrwałej jazdy konnej. Według autorów konie należące do tej linii odpowiadają za około 95 proc. genomu późniejszych koni domowych.

DOM3. Europejskie konie, które niemal zniknęły

Najmniej poznaną populacją pozostaje DOM3. Była związana z Europą Środkową i Południowo-Wschodnią, od terenów Francji po Anatolię. Autorzy sugerują, że konie tej linii żyły głównie na terenach leśnych, bagiennych i łąkowych Europy.

To właśnie z DOM3 mogą być związane pierwsze europejskie próby lokalnego udomowienia koni. Archeolodzy od dawna zauważali, że po 3500 r. p.n.e. konie w Europie stają się większe i bardziej zróżnicowane, co często interpretuje się jako efekt kontrolowanej hodowli.

W niemieckim Salzmünde znaleziono nawet konia z charakterystycznym genem odpowiadającym za łaciate umaszczenie typu tobiano, spotykane wyłącznie u koni udomowionych. Szczątki datowano na lata 3368–3101 p.n.e.

Mimo to DOM3 niemal całkowicie zniknęła. Autorzy piszą, że ślady tej populacji przetrwały jeszcze u części późnych dzikich koni stepowych Europy, na przykład tarpanów, ale współczesne konie mają już tylko niewielką domieszkę tej linii genetycznej. Ostatecznie populacja DOM2 wyparła pozostałe konie niemal w całej Eurazji.

Jazda konna mogła zacząć się tysiąc lat wcześniej

Jednym z najważniejszych elementów pracy jest próba odpowiedzi na pytanie o to, kiedy ludzie rzeczywiście zaczęli regularnie jeździć konno. Część wcześniejszych badań sugerowała, że jazda konna upowszechniła się dopiero po 2200 r. p.n.e. wraz z rozpowszechnieniem bardziej spokojnych i wytrzymałych koni DOM2. Autorzy nowej pracy uważają jednak, że ludzie jeździli konno znacznie wcześniej.

Według nich już około 3500–3000 roku p.n.e. konie różnych populacji były oswajane, dojone, kontrolowane i wykorzystywane do przemieszczania się. Pełne udomowienie miało być dopiero końcowym etapem wielowiekowego procesu. „Konie były już wykorzystywane w złożony i szeroko rozpowszechniony sposób, zanim mogliśmy mówić o pełnym udomowieniu. Ta luka zmienia nasze rozumienie historii człowieka” – mówi prof. Volker Heyd, współautor badań.

Autorzy sugerują również, że koń odegrał ważną rolę w rozprzestrzenianiu się ludów stepowych i języków indoeuropejskich. Połączenie jazdy konnej z wozami ciągniętymi przez bydło radykalnie zwiększyło mobilność społeczności stepowych. „Świat został podbity z końskiego grzbietu” – stwierdza prof. Heyd.

Źródła:

Przejdź do treści