Czytasz artykuł w trybie offline
Skąd młode ptaki wiedzą, dokąd lecieć?
Samiec muchołówki żałobnej z geolokatorem świetlnym na grzbiecie. Dzięki tak niewielkim urządzeniom naukowcy mogą śledzić trasy migracji ptaków i sprawdzać, jak wybierają miejsca zimowania w Afryce.
Fot. Richard Ubels / University of Groningen, CC BY-SA
Muchołówka żałobna waży zaledwie kilkanaście gramów, a każdej jesieni pokonuje nawet 13 tys. kilometrów, by dotrzeć do Afryki. Dotąd nie było wiadomo, skąd młode ptaki, które migrują samotnie i nocą, wiedzą, dokąd lecieć. Międzynarodowy zespół badaczy wykazał, że o miejscu zimowania decydują zarówno geny, jak i warunki, w których ptak dorasta
Wiele gatunków uczy się trasy od rodziców lub starszych osobników. Tak jest m.in. u gęsi migrujących w stadach. U wielu małych ptaków śpiewających wygląda to jednak zupełnie inaczej. Młode muchołówki żałobne wyruszają do Afryki dopiero po odlocie dorosłych. Lecą samotnie, nocą i po raz pierwszy pokonują tysiące kilometrów bez przewodnika.
Mimo to osobniki z tej samej populacji spotykają się zimą w tych samych rejonach. Muchołówki gniazdujące w Holandii zimują blisko siebie, podobnie jak ptaki z Hiszpanii czy Syberii. Skąd bierze się ta niezwykła precyzja, pozostawało zagadką.
Międzynarodowy zespół kierowany przez naukowców z Uniwersytetu w Groningen postanowił to sprawdzić. Śledzono wędrówki muchołówek z ośmiu stanowisk – od Hiszpanii po Syberię – wykorzystując miniaturowe rejestratory zakładane ptakom. Równocześnie przeprowadzono eksperyment, którego nie da się wykonać u większości migrujących zwierząt.
Holenderskie jaja trafiły do Szwecji
Badacze przenieśli jaja muchołówek z Holandii do gniazd w południowej Szwecji. Tam wykluły się i zostały wychowane przez szwedzkie pary. Część holenderskich samic przewieziono również do Szwecji, dzięki czemu urodziły się mieszańce o holenderskim i szwedzkim pochodzeniu. Kiedy młode rozpoczęły swoją pierwszą migrację, naukowcy mogli sprawdzić, dokąd polecą.
Okazało się, że ptaki wychowane przez szwedzkich rodziców nie zachowywały się ani jak typowe muchołówki z Holandii, ani jak ich szwedzcy opiekunowie. Zimowały mniej więcej w połowie drogi między obszarami zajmowanymi przez obie populacje. Z kolei mieszańce trafiały jeszcze bliżej zimowisk wybieranych przez ptaki ze Szwecji. Zdaniem autorów oznacza to, że ani geny, ani środowisko nie decydują samodzielnie o miejscu zimowania. Ostateczny cel migracji jest wynikiem działania obu tych czynników.
Wszystkie lecą podobnie, rozdzielają się dopiero później
Choć zimowiska poszczególnych populacji znajdują się w różnych częściach Afryki Zachodniej, początek podróży wygląda niemal identycznie. Niezależnie od miejsca lęgów wszystkie obserwowane muchołówki lecą najpierw na Półwysep Iberyjski. Tam zatrzymują się na krótki odpoczynek, a następnie wykonują trwający około 40 godzin nieprzerwany lot nad Atlantykiem do zachodniego wybrzeża Afryki. Dopiero tam ich trasy zaczynają się rozchodzić. Ptaki z Hiszpanii pozostają bardziej na zachodzie kontynentu, natomiast muchołówki z Syberii lecą dalej na wschód, aż do Nigerii.
Dla syberyjskich osobników oznacza to ogromny objazd. Zamiast wybrać krótszą drogę przez środkową część Morza Śródziemnego i Saharę, pokonują nawet o 4,5 tys. kilometrów więcej.
„To zaskakujące. Krótsza trasa byłaby możliwa. Korzysta z niej blisko spokrewniona muchołówka białoszyja. Być może ten długi objazd jest pozostałością po czasach epok lodowcowych, kiedy muchołówki żałobne występowały tylko w zachodniej części Europy i Afryki” – wyjaśnia Koosje Lamers z Uniwersytetu w Groningen.
Wskazówka na czasy zmian klimatu
Autorzy przypuszczają, że ptaki prawdopodobnie nie „dziedziczą” konkretnego kierunku lotu. Bardziej prawdopodobne jest to, że zapisany genetycznie jest czas lub długość wędrówki. Wspólna trasa prowadzi wszystkie populacje do zachodniej Afryki, skąd dopiero rozdzielają się do poszczególnych zimowisk.
Odkrycie może pomóc lepiej zrozumieć, jak ptaki będą reagować na zmiany klimatu. Termin wiosennych przylotów do Europy zależy m.in. od miejsca zimowania. Jeśli jest ono wynikiem zarówno dziedziczenia, jak i warunków rozwoju młodych osobników, oznacza to, że z czasem mogą powstawać nowe powiązania między terenami lęgowymi i zimowiskami.
Źródła:
Koosje Lamers i współautorzy, Innate factors and ontogeny determine non-breeding areas of migrant songbirds, Science (2026), DOI: 10.1126/science.ads0532.
Materiały Uniwersytetu w Groningen: https://www.eurekalert.org/news-releases/1133548
Polecane:
-
Artykuł
DNA, izotopy i Piastowie. Średniowiecze w nowym świetle Przejdź do publikacji: DNA, izotopy i Piastowie. Średniowiecze w nowym świetle
-
Artykuł
Dlaczego Polacy nie dostają Nobli? Przejdź do publikacji: Dlaczego Polacy nie dostają Nobli?
-
Artykuł
Ebola w Kongu i Ugandzie. Ryzyko gwałtownego wzrostu zakażeń Przejdź do publikacji: Ebola w Kongu i Ugandzie. Ryzyko gwałtownego wzrostu zakażeń
Podobne artykuły
Przejdź do publikacji: Deszcz, który zabija pisklęta. Jak pogoda decyduje o losie ptaków
Deszcz, który zabija pisklęta. Jak pogoda decyduje o losie ptaków Przejdź do publikacji: Deszcz, który zabija pisklęta. Jak pogoda decyduje o losie ptaków
Przejdź do publikacji: Dzięcioły podczas kucia w drewnie stękają jak tenisiści
Dzięcioły podczas kucia w drewnie stękają jak tenisiści Przejdź do publikacji: Dzięcioły podczas kucia w drewnie stękają jak tenisiści
Przejdź do publikacji: Gdzie dziś można spotkać dinozaura?