Wersja beta aplikacji

Czytasz artykuł w trybie offline

Być jak Dioklecjan: rzucić wszystko i uprawiać kapustę

Dioklecjan po abdykacji. Cesarz rzymski dobrowolnie zrzekł się władzy w 305 roku i resztę życia spędził w swoim pałacu w Dalmacji. Ilustracja z książki Young Folks’ History of Rome Charlotte Mary Yonge z 1880 roku. Domena publiczna. Ilustracja dostosowana do fformatu 16:9 za pomocą narzędzi AI

Bardzo niewielu rzymskich cesarzy zmarło śmiercią naturalną. Większość została zamordowana, część poległa w bitwie, a jeden miał nawet zginąć od uderzenia pioruna. Niektórzy władcy, świadomi zagrożenia, woleli opuścić Rzym. Tylko jeden jednak dobrowolnie zrzekł się władzy i wycofał z życia publicznego. Był nim Dioklecjan, który przez 20 lat rządził Cesarstwem na przełomie III i IV wieku. Po abdykacji wrócił w rodzinne strony i – jak podają źródła – zajął się uprawą kapusty.

Niebezpieczny zawód

W silnie zmilitaryzowanym społeczeństwie, w którym o władzę nieustannie rywalizowano, gwałtowny koniec rzymskich cesarzy nie powinien szczególnie dziwić. Ekscentryczne zachowanie, klęski wojenne czy problemy gospodarcze nieraz wystarczały, by dotychczasowi sojusznicy odwrócili się od władcy.

Kaligula, Domicjan czy Karakalla zginęli w spiskach zorganizowanych z udziałem własnych strażników. Aleksander Sewer i Gallien zostali zabici przez wysoko postawionych wojskowych. Inni cesarze ginęli z rąk zewnętrznych przeciwników. Gordian III zmarł podczas wojny z Persami. Decjusz i Walens polegli w walkach z Gotami, germańskim ludem regularnie najeżdżającym ziemie Cesarstwa.

Nie brakowało też bardziej niezwykłych przypadków. Karus miał zginąć od uderzenia pioruna, Klaudiusz II zmarł podczas epidemii, a Neron popełnił samobójstwo. Cesarz Tyberiusz w 26 roku opuścił Rzym, obawiając się zamachu. Przez następne 11 lat, aż do śmierci, rządził z wyspy Capri w pobliżu Neapolu. Ruiny jego rezydencji, Villa Jovis, można oglądać do dziś.

File:Istanbul - Museo archeol. - Diocleziano (284-305 d.C.) - Foto G. Dall'Orto 28-5-2006.jpg
Głowa posągu Dioklecjana, cesarza rzymskiego w latach 284–305. Rzeźba znajduje się w Muzeum Archeologicznym w Stambule. Fot. Giovanni Dall’Orto.

Niektórzy cesarze dożywali jednak na tronie względnie późnego wieku. Marek Aureliusz zmarł w 180 roku, a Konstantyn w 337. Obaj mieli około 60 lat – dziś nie wydaje się to wiekiem szczególnie zaawansowanym, ale w starożytności sytuacja wyglądała inaczej. Kiedy więc w maju 305 roku Dioklecjan oznajmił, że zrzeka się władzy i przechodzi na emeryturę, była to decyzja bez precedensu.

Narodziny tetrarchii

Dioklecjan pochodził z prowincji Dalmacja, obejmującej część dzisiejszej Chorwacji. Nie miał uprzywilejowanego pochodzenia, ale zrobił karierę w armii rzymskiej. W III wieku podobną drogę przeszło zresztą kilku cesarzy. Liczne kryzysy, z którymi zmagało się wówczas Cesarstwo, sprzyjały wynoszeniu do władzy doświadczonych dowódców wojskowych.

Zanim w listopadzie 284 roku obwołano go cesarzem, Dioklecjan pełnił wysokie funkcje wojskowe. Dowodził między innymi wojskami w granicznej prowincji Mezja, położonej na terenach dzisiejszej Serbii i Bułgarii. Stał również na czele osobistej straży cesarza Numeriana, którego krótkie panowanie zakończyło się zabójstwem w 284 roku. Niedługo później Dioklecjan objął władzę.

Tradycyjnie przedstawia się go jako wielkiego reformatora. Przeprowadził istotne zmiany administracyjne, gospodarcze i wojskowe, które miały zaradzić problemom trapiącym Cesarstwo za panowania jego poprzedników.

Najważniejszą zmianą miało być wprowadzenie tetrarchii, czyli systemu, w którym rządy nad Cesarstwem dzielono między czterech władców. Dwóch z nich nosiło tytuł Augusta i zajmowało najwyższą pozycję, dwóch kolejnych – Cezarów – pełniło funkcję ich młodszych współrządców. System miał ograniczyć ryzyko buntów wewnętrznych i ułatwić obronę ogromnego terytorium przed zewnętrznymi wrogami. Historycy są ostrożni w przypisywaniu Dioklecjanowi wszystkich tych innowacji uznając, że prawdopodobnie jedynie rozwijał rozwiązania zapoczątkowane przez wcześniejszych cesarzy. Nie zmienia to jednak faktu, że podczas 20 lat panowania głęboko przeobraził sposób funkcjonowania Cesarstwa.

W 305 roku, zbliżając się do sześćdziesiątki, zdecydował się na coś, czego przed nim nie zrobił żaden rzymski cesarz: dobrowolnie oddał władzę.

Choroba czy kara boska?

Jak zwykle w przypadku starożytnych przekazów, rzeczywistość była zapewne bardziej skomplikowana, niż sugeruje prosta opowieść o władcy, który nagle zapragnął spokojnego życia. Sama idea tetrarchii zakładała okresowe odnawianie władzy. Razem z Dioklecjanem abdykował drugi August, Maksymian. Ich dotychczasowi zastępcy, Galeriusz i Konstancjusz I, zostali Augustami, a na stanowiska Cezarów powołano dwóch nowych władców. Ten układ przeszedł do historii jako druga tetrarchia.

Plik:Venice city scenes - in St. Mark's square - St Mark's Basilica (11002237996).jpg
Grupa tetrarchów – porfirowa rzeźba przedstawiająca czterech współwładców Cesarstwa Rzymskiego, ustanowionych w ramach reform Dioklecjana. Tetrarchowie obejmują się na znak jedności i zgody. Rzeźba powstała pod koniec III wieku, dziś znajduje się przy bazylice św. Marka w Wenecji. Fot. Murray Foubister, CC BY-SA 2.0.

Dioklecjan miał też przed abdykacją poważnie chorować i przez kilka miesięcy nie pojawiał się publicznie. Ponieważ należał do głównych inicjatorów brutalnych prześladowań chrześcijan w latach 303–304, część współczesnych interpretowała jego chorobę jako karę boską.

Po odejściu z urzędu zamieszkał w okazałym pałacu w Spalatum, dzisiejszym Splicie, niedaleko rodzinnej Salony w Dalmacji. Imponujące pozostałości tej rezydencji można oglądać do dziś.

To właśnie tam miał zajmować się słynną kapustą, dzięki której jego emerytura przeszła do legendy.

Kapusta zamiast chaosu

Według późniejszej relacji Dioklecjan został kiedyś poproszony, by wrócił do polityki i pomógł zakończyć kryzys, w który bardzo szybko pogrążyła się druga tetrarchia. Były cesarz nie miał jednak najmniejszej ochoty ponownie obejmować władzy. Miał odpowiedzieć: „Gdybyście mogli zobaczyć kapusty, które własnymi rękami wyhodowałem w Salonie, z pewnością nie składaliście mi takiej propozycji.”

Po latach reform, walk politycznych i nieustannego zagrożenia zamachem Dioklecjan najwyraźniej zasmakował w spokojnym życiu. Praca w ogrodzie wydawała mu się znacznie atrakcyjniejsza niż powrót do rządzenia Cesarstwem.

Nie chodziło zresztą o zupełnie przypadkowe warzywo. W starożytnym Rzymie kapuście przypisywano niezwykłe właściwości zdrowotne. Uważano ją także za bardzo wartościowy pokarm, a niektóre antyczne przepisy z jej wykorzystaniem przetrwały do naszych czasów.

Dioklecjan pozostaje wyjątkową postacią w historii Cesarstwa Rzymskiego jako władca, który z własnej woli wybrał emeryturę. Zmarł w 313 roku, mając prawie 70 lat, po kilku latach spędzonych we względnym spokoju.

Umiejętność odejścia od władzy w odpowiednim momencie pozostaje zresztą wyzwaniem także dla dzisiejszych przywódców. Dla wielu z nich pokusa sprawowania rządów nadal okazuje się silniejsza niż uroki prostszego życia.

Artykuł „Dioclétien, l’empereur romain qui abandonna le pouvoir pour cultiver des choux” ukazał się w magazynie The Conversation. 

https://theconversation.com/diocletien-lempereur-romain-qui-abandonna-le-pouvoir-pour-cultiver-des-choux-287709
PE

Peter Edwell

profesor nadzwyczajny historii starożytnej, Macquarie University

Kategorie

Eksploruj

Ustawienia

Przejdź do treści