Autor: Frédéric Bernard, jest wykładowcą neuropsychologii na Uniwersytecie w Strasburgu i członkiem laboratorium inżynierii, informatyki i nauk obrazowych (ICube – UMR 7357).
Streszczenie: Zjawisko „słowa na końcu języka” polega na tym, że kilka obszarów mózgu (m.in. kora obręczy przednia, kora przedczołowa i wyspa) intensywnie współpracuje, aby odnaleźć brakujące wyrażenie. Z wiekiem sytuacja ta staje się częstsza, ponieważ te rejony mózgu ulegają stopniowemu osłabieniu, co utrudnia składanie elementów fonologicznych. Mimo że bywa to frustrujące, proces ten jest naturalny. Można jednak częściowo mu zapobiegać, wzmacniając tzw. rezerwę poznawczą poprzez aktywność intelektualną, fizyczną i społeczną.
Każdy z nas tego doświadczył: rozmawiamy z kimś, próbujemy sobie przypomnieć jakieś słowo, imię albo tytuł i… pustka. Wiemy, że je znamy – niemal je „czujemy” – ale nie umiemy go wydobyć. To zjawisko określane jako „słowo na końcu języka” jest jednocześnie fascynujące i frustrujące. Jednak co dokładnie dzieje się w mózgu w takich momentach? Naukowcy przyglądali się tej kwestii i odkryli kilka intrygujących faktów.
Kiedy słowo „stoi nam na końcu języka”, w mózgu aktywuje się wiele obszarów próbujących zlokalizować brakujące wyrażenie. Można to porównać do grupy osób gorączkowo przeczesujących bibliotekę w poszukiwaniu konkretnej książki. Podobnie mózg uruchamia określone rejony, by pomóc w tym „poszukiwaniu”. Trzy obszary odgrywają w tym szczególnie istotną rolę: kora obręczy przednia (anterior cingulate cortex), kora przedczołowa (prefrontal cortex) oraz wyspa (insula).
Kora obręczy przednia i kora przedczołowa należą do sieci odpowiedzialnej za kontrolę poznawczą, pełniąc jednocześnie uzupełniające się funkcje, gdy słowo jest trudne do wydobycia. Kora obręczy przednia zachowuje się jak nadzorca sygnalizujący konflikt: „Znam to słowo, ale nie mogę go przywołać!”. W tym samym czasie kora przedczołowa ocenia i weryfikuje pojawiające się w trakcie poszukiwań informacje, sprawdzając, czy to, co się wynurza, rzeczywiście odpowiada temu, czego szukamy. Z kolei wyspa, struktura położona głębiej i mniej widoczna, wspomaga odzyskiwanie elementów fonologicznych – czyli dostępu do dźwięków składających się na słowa.
Korzystając z takich narzędzi jak funkcjonalny rezonans magnetyczny (fMRI), badacze obserwowali, jak te obszary mózgu współdziałają w chwilach, gdy nie możemy sobie przypomnieć konkretnego słowa. Wygląda to tak, jakby wspólnie rozwiązywały trudny problem, łącząc siły, by znaleźć brakujące wyrażenie.
Co ciekawe, ta frustrująca sytuacja staje się częstsza wraz z wiekiem. Badania pokazują, że części mózgu zaangażowane w wydobywanie słów – zwłaszcza kora obręczy przednia i wyspa – ulegają z czasem zanikowi. Oznacza to, że ich sprawność spada, podobnie jak w dobrze zorganizowanej niegdyś bibliotece, która z biegiem lat zaczyna tracić porządek: książki są źle odkładane, a etykiety nie zawsze trafne. Efekt? Coraz trudniej „odnaleźć książkę” – w tym przypadku słowo.
Na przykład badania wykazały, że u starszych osób wyspa jest mniej aktywna w sytuacjach, gdy próbujemy sobie przypomnieć słowo. To osłabienie aktywności utrudnia składanie elementów fonologicznych, co przekłada się na częstsze występowanie zjawiska „na końcu języka”. Im bardziej aktywność wyspy słabnie, tym trudniej odzyskać znane skądinąd słowa.
Nie o sensację ani niepoparte opinie tu chodzi
Mimo że „na końcu języka” przytrafia się nam częściej wraz z wiekiem, jest to zjawisko całkowicie normalne. Pokazuje ono złożoność mózgu i fakt, że nawet pozornie proste zadania – takie jak znalezienie konkretnego słowa – wymagają skoordynowanej aktywności wielu jego obszarów.
Istnieją jednak sposoby na zmniejszenie wpływu starzenia się na odnajdywanie słów. Jedną z metod jest budowanie tzw. rezerwy poznawczej – czynnika ochronnego wzmacnianego przez aktywność intelektualną, fizyczną i społeczną. Ta rezerwa pomaga zoptymalizować zdrowie mózgu i procesy poznawcze w starszym wieku, co może ułatwiać przywoływanie słów.
Kiedy więc następnym razem słowo utknie „na końcu języka”, pamiętaj, że Twój mózg intensywnie pracuje nad jego wydobyciem. Najpierw mogą pojawić się fragmenty informacji – na przykład kilka dźwięków lub słów bliskoznacznych – które pomogą w dalszych poszukiwaniach. Jeżeli nie uda się go przywołać od razu, czasem warto zrobić przerwę i spróbować ponownie później, z wypoczętym umysłem. Te chwile są dowodem na złożoność i niezwykłą skuteczność mechanizmów mózgu.

Niniejsze streszczenie odnosi się do artykułu What happens in the brain when there’s a word ‘on the tip of the tongue’?
Kiedy więc następnym razem słowo utknie „na końcu języka”, pamiętaj, że Twój mózg intensywnie pracuje nad jego wydobyciem.