Atak w rejonie placu Enghelab w Teheranie. Zdjęcie wykonane 2 marca 2026 r., udostępnione przez Tasnim News Agency (CC BY 4.0).

Dla badaczy zajmujących się prawem międzynarodowym konflikty zbrojne są testem realnej skuteczności norm prawnych. Doniesienia o uderzeniu w szkołę dla dziewczcząt w irańskim Minab stawiają pytanie, czy zasady ochrony ludności cywilnej wciąż wyznaczają granice prowadzenia wojny

Wkrótce po tym, jak USA i Izrael rozpoczęły atak na Iran, pojawiły się doniesienia o zbombardowaniu szkoły podstawowej dla dziewcząt Shajarah Tayyebeh w południowym mieście Minab. Według relacji w chwili ataku szkoła była wypełniona uczennicami. Władze irańskie podają, że zginęło ponad 150 osób, w tym dzieci, a kolejne 60 zostało rannych (liczby te nie zostały dotąd niezależnie zweryfikowane).

Nagrania zweryfikowane przez międzynarodowe media pokazują ratowników przekopujących się przez zawalony beton, szkolne plecaki wyciągane z gruzów oraz ślady przypalenia na pozostałych ścianach. The New York Times informuje, że zweryfikował nagrania pokazujące szkołę położoną obok bazy morskiej należącej do Korpusu Strażników Rewolucji Islamskiej oraz uderzenie w tę bazę.

Przedstawiciele Iranu przy Organizacji Narodów Zjednoczonych scharakteryzowali atak jako celowe uderzenie w infrastrukturę cywilną i nazwali go zbrodnią wojenną oraz zbrodnią przeciwko ludzkości. Ani Stany Zjednoczone, ani Izrael nie potwierdziły jednak publicznie, że trafiono szkołę. Dowództwo Centralne (Centcom) armii USA oświadczyło: „Jesteśmy świadomi doniesień dotyczących szkód wśród ludności cywilnej wynikających z trwających operacji wojskowych. Traktujemy te doniesienia poważnie i je badamy. Ochrona ludności cywilnej ma najwyższy priorytet i nadal będziemy podejmować wszelkie dostępne środki ostrożności, aby zminimalizować ryzyko niezamierzonej szkody”.

Na razie nie mamy dość zweryfikowanych faktów, by wyciągnąć stanowczy wniosek prawny co do tego, co się wydarzyło, ale biorąc pod uwagę pytania o legalność amerykańskich i izraelskich uderzeń na Iran – oraz głębsze pytania o to, czy szerzej obserwujemy „śmierć prawa międzynarodowego” – incydenty takie jak ten ilustrują trwałe znaczenie prawa, zwłaszcza w czasie konfliktu.

Jakie cele są chronione przez prawo?

W konflikcie zbrojnym zastosowanie ma międzynarodowe prawo humanitarne. Opiera się ono na kilku podstawowych zasadach, które powinny wyznaczać wszystkie decyzje sił zbrojnych dotyczące wyboru celów ataku: zasadzie rozróżniania, zasadzie proporcjonalności oraz zasadzie konieczności wojskowej. Ponadto należy podejmować środki ostrożności, aby uniknąć przypadkowych szkód wobec ludności cywilnej.

Co oznaczają te pojęcia? Zasada rozróżniania wymaga, by strony konfliktu zbrojnego zawsze odróżniały obiekty cywilne od obiektów wojskowych. Ataki mogą być kierowane wyłącznie przeciwko kombatantom i obiektom wojskowym. Ludność cywilna i obiekty cywilne, takie jak szkoły, szpitale czy transport publiczny, są chronione i nie mogą być bezpośrednim celem ataku.

Jeżeli istnieje jakakolwiek wątpliwość co do tego, czy dany cel ma charakter wojskowy czy cywilny, należy przyjąć domniemanie, że ma on charakter cywilny. Szkoły nie są jedynie budynkami. Są przestrzeniami ochronnymi, a ich zniszczenie może spowodować natychmiastową utratę życia oraz długofalowe szkody społeczne.

Dzieci poniżej 18. roku życia również korzystają ze szczególnej ochrony w międzynarodowym prawie humanitarnym. One także nie mogą być bezpośrednim celem ataku.

Ta ochrona nie jest jednak absolutna. Każdy obiekt cywilny (w tym szkoły) może utracić status chroniony, jeśli stanie się obiektem wojskowym. Szkoła wykorzystywana jako baza wojskowa, stanowisko artylerii lub punkt dowodzenia mogłaby spełniać tę definicję.

Jak dotąd nie mamy dowodów, że szkoła w Minab była wykorzystywana do celów wojskowych ani że została celowo atakowana.

Proporcjonalność i środki ostrożności podczas ataków

Co zatem, jeśli szkoła nie była celem zamierzonym, lecz stała się uboczną „szkodą kolateralną” w wyniku ataku wymierzonego w pobliskie koszary IRGC? Międzynarodowe prawo humanitarne uznaje, że obiekty cywilne mogą zostać dotknięte atakami na cele wojskowe.

Przypadkowe szkody wobec ludności cywilnej i obiektów cywilnych są zgodne z prawem wyłącznie wtedy, gdy spełniają test proporcjonalności i konieczności wojskowej przewidziany w prawie. Należy również podjąć wszelkie wykonalne środki ostrożności, aby zminimalizować szkody wobec ludności cywilnej.

A zatem, jeśli szkoła znajdująca się w pobliżu celu wojskowego i zostaje trafiona, legalność takiego uderzenia zależy od tego, czy przewidywana szkoda dla dzieci i szkoły była nadmierna w porównaniu z korzyścią wojskową uzyskaną dzięki uderzeniu w cel.

Równie ważne jest pytanie, czy dowódcy wojskowi podjęli wszelkie wykonalne środki ostrożności, aby ocenić skutki ataku dla pobliskiej ludności cywilnej lub infrastruktury cywilnej. Obejmuje to konkretne użyte środki rażenia oraz czas przeprowadzenia ataku.

Dlaczego prawo międzynarodowe ma znaczenie

W ostatnich latach byliśmy świadkami sytuacji, w których wiele państw i ich przywódców otwarcie lekceważyło prawo międzynarodowe oraz porządek oparty na regułach. Byłoby jednak głębokim błędem uznać, że prawo międzynarodowe przestało mieć znaczenie. Nawet poważne naruszenia nie unieważniają samego systemu.

Słynny amerykański badacz prawa międzynarodowego Louis Henkin napisał w 1979 r.:

„Prawie wszystkie państwa przestrzegają prawie wszystkich zasad prawa międzynarodowego i prawie wszystkich swoich zobowiązań prawie przez cały czas”.

Intencją Henkina nie był naiwny optymizm. Codzienne przestrzeganie prawa międzynarodowego pozostaje normą w dyplomacji, handlu, lotnictwie, żegludze morskiej, wykonywaniu traktatów oraz pokojowym rozstrzyganiu sporów.

Do naruszeń dochodzi – czasem w sposób jawny – ale są one wyjątkami na tle przytłaczająco zgodnego z prawem wzorca zachowań. Fakt, że niektóre państwa łamią fundamentalne reguły, takie jak zakaz użycia siły zawarty w art. 2 ust. 4 Karty Narodów Zjednoczonych, nie czyni prawa międzynarodowego iluzją. Przeciwnie, podkreśla znaczenie nazywania naruszeń po imieniu oraz obrony ładu prawnego, który większość państw – przez większość czasu – nadal respektuje.

Jeśli ostatecznie zostanie wykazane, że uderzenie w szkołę w Minab naruszyło zasady rozróżniania, proporcjonalności i konieczności wojskowej, nie dowiodłoby to, że Henkin się mylił; dowiodłoby, że miał rację. Prawo międzynarodowe ma znaczenie właśnie dlatego, że odstępstwa od niego można zidentyfikować, ocenić i potępić.

Gruz szkoły dla dziewcząt nie jest dowodem na to, że prawo nie ma sensu. Jest dobitnym przypomnieniem, dlaczego prawo istnieje i dlaczego naleganie na jego przestrzeganie pozostaje niezbędne.

Artykuł „Does international law still matter? The strike on the girls’ school in Iran shows why we need it” ukazał się w serwisie The Conversation

SB

prof. Shannon Bosh

profesor prawa, Edith Cowan University

Przejdź do treści