Najnowsze badania genomowe pokazują, że otyłość to nie jeden stan zdrowotny, lecz co najmniej 11 odrębnych mechanizmów biologicznych. To odkrycie może zmienić sposób diagnozowania, leczenia i profilaktyki jednej z największych epidemii współczesności
Ponad dwa miliony osób, dane z sześciu kontynentów, kilkanaście ośrodków badawczych i jedno pytanie: czy otyłość można lepiej zrozumieć, jeśli nie patrzymy wyłącznie na wagę?
Zespół naukowców z Broad Institute (działającego przy MIT i Harvardzie), Massachusetts General Hospital oraz Sungkyunkwan University przeanalizował dane genetyczne uczestników największego jak dotąd badania genetyki otyłości.
Badacze zastosowali technikę GWAS (ang. genome-wide association study), czyli analizę asocjacyjną całego genomu. Pozwala ona zidentyfikować konkretne loci w DNA – miejsca, w których występują warianty genetyczne powiązane z daną cechą, np. ze skłonnością do tycia. Łącznie zidentyfikowano 743 takie loci, z czego 86 było wcześniej nieznanych.
I to dopiero początek. Dzięki analizie danych z UK Biobank (408 tys. osób), naukowcy przeprowadzili tzw. klasteryzację genetyczną i wyodrębnili 11 odrębnych wzorców biologicznych, które mogą prowadzić do otyłości. Nazwali je endotypami, czyli typami choroby definiowanymi nie przez objawy, lecz przez mechanizmy biologiczne.
„Każdy z endotypów charakteryzował się unikalnymi cechami biomarkerów i trajektoriami klinicznymi, a także wykazywał specyficzne wzorce ekspresji genów w tkankach i typach komórek” – podkreślają autorzy badania.
Jeden wygląd, różne przyczyny
Otyłość, która może wyglądać podobnie u różnych osób, w rzeczywistości bywa skutkiem bardzo różnych mechanizmów. Wśród zidentyfikowanych endotypów znalazły się m.in. te związane z:
• nadprodukcją lub niedoborem insuliny,
• zaburzeniami funkcjonowania układu odpornościowego,
• centralną regulacją głodu i metabolizmu przez mózg,
• specyficzną lokalizacją tłuszczu w organizmie,
• błędami w przetwarzaniu proinsuliny – prekursora insuliny.
Niektóre osoby gromadzą tłuszcz głównie w dolnej części ciała, zachowując dobrą wrażliwość na insulinę – to tzw. otyłość metabolicznie zdrowa. Inne już przy niewielkiej nadwadze wykazują objawy insulinooporności, stłuszczenia wątroby czy nadmiaru tłuszczu trzewnego.
Badanie pokazało także, że endotypy różnią się wzorcami ekspresji genów w komórkach mózgu, trzustki i tkanki tłuszczowej. Oznacza to, że ich przyczyny są głęboko zakorzenione w biologii organizmu – i nie mają jednej, wspólnej ścieżki.
Genotyp zamiast BMI? Nowa droga do leczenia
Naukowcy opracowali 11 odrębnych profili ryzyka genetycznego (ang. partitioned polygenic scores) – po jednym dla każdego z odkrytych typów otyłości. Zamiast jednego uśrednionego wskaźnika powstały wyspecjalizowane profile dopasowane do konkretnych mechanizmów biologicznych.
Profile te przetestowano na próbie 48 tys. osób z Mass General Brigham Biobank i udostępniono publicznie w bazie PGS Catalog. Może to stać się fundamentem dla przyszłości medycyny precyzyjnej: diagnozowania otyłości nie tylko na podstawie masy ciała czy BMI, ale przede wszystkim na podstawie indywidualnego genotypu pacjenta.
„Nasze genetyczne klastry pokazują, że otyłość może mieć bardzo różne przyczyny, przebieg i powikłania – nawet u osób o podobnym BMI. Leczenie otyłości powinno być tak różnorodne, jak ona sama” – podsumowują autorzy.
Zródło:
Kim, M. S. i in. (2025). Genomics reveals eleven obesity endotypes with distinct biological and phenotypic signatures [preprint]. medRxiv. https://doi.org/10.1101/2025.06.30.25330607