Od niedawna naukowcy spoza Europy mogą liczyć na dodatkowe wsparcie finansowe, jeśli zdecydują się realizować grant ERC na Starym Kontynencie. Czy Polska również może na tym skorzystać, przyciągając badaczy z zagranicy? I dlaczego nowa inicjatywa ERC to dla nas jednocześnie szansa i wyzwanie?
dr Joanna Błogowska
Europejska Rada ds. Badań Naukowych chce zachęcić uczonych pracujących obecnie poza Europą do przeniesienia grantów ERC do państw Unii Europejskiej lub krajów stowarzyszonych z programem Horyzont Europa (np. Norwegia, Wielka Brytania). Wybitni badacze z całego świata mogą liczyć na zwiększenie standardowego finansowania ERC (1,5 mln euro dla Starting Grants, 2 mln dla Consolidator Grants i 2,5 mln dla Advanced Grants) o dodatkowe 2 mln euro. W przypadku naukowców już przebywających w Europie lub krajach stowarzyszonych kwota ta może wynieść maksymalnie 1 mln euro. Środki mogą być przeznaczone m.in. na stworzenie laboratorium, sfinansowanie zespołu badawczego czy zakup specjalistycznej aparatury. Mechanizm obejmie wszystkie zwycięskie projekty od konkursu ERC AdG 2025 (zamkniętego w sierpniu) do co najmniej 2027 r., czyli końca obecnego programu Horyzont Europa.
Warto podkreślić, że mechanizm nie jest powiązany z narodowością – obejmuje także europejskich badaczy, którzy prowadzą obecnie badania poza UE i krajami stowarzyszonymi. Inicjatywa wpisuje się w unijną politykę wspierania doskonałości naukowej, przyciągania talentów i zatrzymywania ich w Europie w ramach programu „Choose Europe for Science”. Przewiduje on również wprowadzenie 7-letnich „super grantów” ERC. Nowe rozwiązanie ma jednak także wymiar geopolityczny – to wyraźny gest wobec naukowców pracujących w Stanach Zjednoczonych, gdzie zapowiedziano cięcia w finansowaniu badań podstawowych.
Granty ERC są otwarte dla naukowców z całego świata, a jedynym kryterium jest doskonałość badań i projektu. Wysoki poziom umiędzynarodowienia widać w oficjalnych statystykach – projekty realizują badacze aż 97 narodowości w 35 krajach. Nowy mechanizm ma ten proces jeszcze wzmocnić, podkreślając międzynarodowy charakter przełomowych badań i zwiększając potencjał naukowy Europy. To również szansa na rozwój kariery dla wybitnych umysłów z całego świata i wzmocnienie Europejskiej Przestrzeni Badawczej. Pytanie tylko, czy wszystkie kraje Europy będą w stanie z tej szansy skorzystać w równym stopniu.
Różnice w umiędzynarodowieniu
Nie wszystkie państwa Unii radzą sobie jednakowo w przyciąganiu zagranicznych naukowców, również w ramach grantów ERC.
Kraje „starej Unii” od lat goszczą badaczy wielu narodowości, w tym spoza Europy. Francja ma w dorobku granty ERC realizowane przez naukowców z 53 krajów, Niemcy – z 64, Holandia – z 54, a Włochy – z 31. Wśród nich są także Polacy – i to często ci, którzy zdobyli grant za granicą. Na przykład w konkursie ERC StG 2024 tylko dwóch Polaków otrzymało grant w rodzimych instytucjach, podczas gdy aż ośmiu zrealizuje swoje projekty w jednostkach zagranicznych.
Jak na tym tle radzi sobie Europa Środkowo-Wschodnia? W Polsce granty ERC realizowali dotąd przedstawiciele zaledwie pięciu narodowości, na Węgrzech – czterech, w Rumunii – dwóch. Lepiej wypadają Czechy, gdzie działało już 12 badaczy różnych narodowości.
Warto zauważyć, że sukces krajów Europy Zachodniej w dużej mierze opiera się na otwartości i umiejętności przyciągania zagranicznych talentów – zarówno z innych państw UE, jak i spoza niej (zob. tabela 1). Brakuje jednak szczegółowych statystyk dotyczących tego, które narodowości są reprezentowane w poszczególnych państwach.

Porównanie liczby narodowości badaczy realizujących granty ERC z uzyskanymi grantami ERC w wybranych krajach europejskich
Szanse i zagrożenia
W kontekście grantów ERC nowy mechanizm zaproponowany przez Europejską Radę ds. Badań Naukowych może być dla Polski zarówno szansą, jak i zagrożeniem. Z jednej strony, dodatkowe finansowanie może zachęcić wybitnych badaczy pracujących poza Europą – w tym polskich uczonych rozważających powrót – do realizacji projektów ERC także w naszym kraju. Z drugiej, nie można pominąć potencjalnych ryzyk.
Mechanizm został oficjalnie zatwierdzony w maju 2025 r. i na razie trudno przewidzieć, jakim zainteresowaniem będzie się cieszył wśród naukowców spoza Europy. Sondaż przeprowadzony przez Nature pokazuje, że w obecnych realiach – przy cięciach wydatków na badania podstawowe – aż 75 proc. uczonych pracujących w USA rozważa możliwość podjęcia pracy naukowej za granicą, m.in. w Europie i Kanadzie. Jeśli nowa inicjatywa zostanie utrzymana w kolejnych Programach Ramowych i zainteresowanie grantami ERC wzrośnie, Polska może stanąć w obliczu jeszcze silniejszej konkurencji – nie tylko ze strony renomowanych ośrodków europejskich, lecz także wybitnych badaczy z całego świata (w tym z USA), przyciągniętych perspektywą dodatkowego finansowania. W najgorszym scenariuszu nasze szanse na uzyskiwanie grantów ERC mogą się jeszcze bardziej zmniejszyć.
Warto zauważyć, że w zamkniętym w sierpniu konkursie ERC AdG 2025 liczba złożonych wniosków była o 31 proc. wyższa niż rok wcześniej, choć trudno dziś przesądzać, czy to efekt nowego mechanizmu. Dla porównania można przywołać rekordowy konkurs ERC StG 2021, w którym do polskich jednostek trafiło aż 11 grantów. Sukces okazał się jednak pozorny – Wielka Brytania była wówczas wyłączona z uczestnictwa i tamtejsze uczelnie nie mogły aplikować. Gdy w kolejnym roku powróciła do systemu, liczba grantów przyznanych Polsce spadła do sześciu, a w 2023 r. już tylko do trzech.
Problem ten wpisuje się w szerszą debatę o umiędzynarodowieniu polskiej nauki: jak pozyskiwać wybitnych badaczy z zagranicy i jak zachęcać polskich uczonych pracujących za granicą do powrotu? Dyskusja trwa od lat i podjęto w tej sprawie szereg inicjatyw. Obecnie zespół powołany przez MNiSW opracowuje Krajową Strategię Umiędzynarodowienia Nauki i Szkolnictwa Wyższego, która ma wskazać priorytety w tym zakresie na najbliższe lata.
W kontekście nowego mechanizmu ERC warto rozważyć stworzenie dodatkowych narzędzi promujących możliwość realizacji takich projektów w Polsce przez wybitnych badaczy z zagranicy, w tym polskich naukowców obecnie pracujących poza Europą. Mogłoby to obejmować lepsze wykorzystanie międzynarodowych kontaktów polskich uczonych, istniejących już sieci współpracy, a także aktywne działania biur współpracy zagranicznej czy placówek dyplomatycznych.
Działania te należałoby podjąć jak najszybciej. Państwa, które dotąd skutecznie przyciągały naukowców do realizacji grantów ERC w swoich jednostkach, z pewnością dobrze wykorzystają tę nową możliwość. Francja, odpowiadając na sytuację badaczy w USA, uruchomiła program „Choose France for Science” w ramach strategii France 2030, ułatwiający goszczenie zagranicznych uczonych. Podobne inicjatywy rozwijają także Niemcy i Norwegia.
Niezależnie od mechanizmu wprowadzonego przez Komisję Europejską, Polska powinna zastanowić się, jak zwiększyć umiędzynarodowienie własnych grantów ERC. Jeśli zintensyfikujemy działania już teraz, nowy pomysł może stać się realną szansą na przyciągnięcie do Polski naukowców pracujących poza Europą. W dużej mierze to od nas zależy, czy potraktujemy ten mechanizm jako okazję, czy pozwolimy, by stał się kolejną barierą w dostępie do europejskich funduszy.
Dr Joanna Błogowska jest ekspertką ds. grantów ERC w Biurze Doskonałości Naukowej PAN
Źródło danych: ERC dashboard Statystyki w artykule aktualne na dzień 3 września 2025 r.