1,5 mln euro – tyle otrzyma dr Agata Zysiak, socjolożka historyczna związana z Uniwersytetem Wiedeńskim i Uniwersytetem Łódzkim, na pięcioletni projekt CLASS-UP: Upward Social Mobility under Socialism in Eastern Europe 1945-1989. Badanie ma ujawnić, jak w państwach socjalistycznych – w Polsce, Jugosławii i Rumunii – wyglądał awans społeczny i jak jego skutki przenosiły się na kolejne pokolenia

– Do końca nie rozumiemy, co wydarzyło się z mobilnością społeczną po 1945 r., a po 1989 r. na całą wcześniejszą epokę nałożono czapę totalitaryzmu. Zniknęły w niej doświadczenia milionów ludzi, którzy realnie doświadczyli poprawy warunków życia – mówi  dr Zysiak w rozmowie z Academia. 

ERC Starting Grant, który zdobyła, to marzenie wielu badaczy. W 2025 r. spośród 3928 zgłoszeń sfinansowano 478 projektów na łączną kwotę ok. 761 mln euro.- Proces oceny jest bardzo wymagający, ale właśnie to nadaje mu wagę – podkreśla dr Zysiak, dodając że jej zdaniem najcenniejsza w tym grancie jest wolność: – Jest przypisany do badacza, a nie do instytucji. Można zaplanować projekt naprawdę ryzykowny, wymykający się utartym schematom. To rzadkość w humanistyce.

Zakrojone na szeroką skalę badania historyczne są procesem żmudnym i kosztownym. – Często wiążą się z nimi wieloletnie kwerendy w archiwach wielu krajów, praca międzynarodowego zespołu, seminaria z najciekawszymi w dziedzinie. Praca archiwalna bywa wręcz detektywistyczna: trzeba jeździć, szukać, zestawiać. Bez tego nie da się porównawczo uchwycić procesów społecznych – wyjaśnia socjolożka. 

Trzy warianty socjalizmu

Projekt CLASS-UP obejmie Polskę, Jugosławię i Rumunię – trzy różne modele państwowego socjalizmu. – Jugosławię cechowała większa otwartość na Zachód i elementy samorządności pracowniczej, Rumunia miała bardziej autorytarną wersję systemu. Polska to natomiast przypadek pośredni i najbliższy moim dotychczasowym badaniom – mówi dr Zysiak. Socjolożka chce pokazać te kraje nie w izolacji, lecz jako światy w dialogu. – Prawa pracownicze w Europie Zachodniej rozwijały się w kontrapunkcie czy nawet dialogu z projektem socjalistycznym w ZSRR i krajach sojuszniczych – podkreśla.

Najbardziej oryginalnym elementem jej projektu będzie międzypokoleniowa metoda biograficzna. – Chcę pokazać, jak pozycje zdobyte przez powojennych social climbers wpływały na losy dzieci i wnuków. Jak socjalistyczne kapitały: wykształcenie, mieszkanie, zawód, były dziedziczone, ale też jakie były koszty awansu. Połączę relacje rodzinne z materialnymi wskaźnikami: czy ktoś miał samochód, pralkę, jakie mieszkanie. Interesuje mnie, jak ludzie opowiadali i opowiadają swoje biografie, co uznawali za wyznacznik dobrego życia w społeczeństwach, które deklarowały bezklasowość, a w rzeczywistości pozostawały zróżnicowane.

Historia potrzebna dziś

Badaczka przekonuje, że zrozumienie powojennego awansu ma znaczenie dla współczesności. –  Brak opowieści o powojennym socjalistycznym awansie rodzi poczucie, że własne doświadczenie nie ma miejsca w pamięci zbiorowej. To wraca w dzisiejszych napięciach i frustracjach – mówi. Wskazuje też, że powojenne otwarcie struktur społecznych dotyczyło nie tylko bloku wschodniego. – To zjawisko globalne: wiele państw uważało wówczas otwarcie ścieżek awansu za klucz do dobrobytu. Badania pokazują, że społeczeństwa z dużą mobilnością są szczęśliwsze, bardziej stabilne politycznie, a nawet ludzie są zdrowsi i żyją dłużej.

Agata Zysiak – socjolożka historyczna, autorka nagradzanej książki Punkty za pochodzenie. W projekcie CLASS-UP łączy analizę dyskursów, prasy i archiwów z międzypokoleniowymi wywiadami biograficznymi, by zrekonstruować nieopowiedzianą dotąd historię powojennego awansu w Europie Środkowo-Wschodniej. W latach 2019-2024 dr Zysiak była członkinią Akademii Młodych Uczonych.

Przejdź do treści