Czytasz artykuł w trybie offline
Jak Napoleon niechcący zapoczątkował modę na fitness
Napoleon Bonaparte przekraczający Alpy przez Wielką Przełęcz Świętego Bernarda. Fragment obrazu Jacques’a-Louisa Davida ze zbiorów Château de Malmaison. Źródło: Wikimedia Commons, domena publiczna.
Spory o to, jakie ćwiczenia są najlepsze, trwają od ponad dwóch stuleci. Współczesne mody na aktywność fizyczną koncentrują się przede wszystkim na poprawie sylwetki i kondycji, ale na przestrzeni dziejów troska o zdrowie rzadko była powodem popularności określonych form ćwiczeń
W 1806 roku Napoleon Bonaparte najechał Prusy i nieświadomie przyczynił się do narodzin współczesnego przemysłu fitness. Kiedy jego wojska parły na wschód, pewien Prusak, Friedrich Ludwig Jahn, kipiał z gniewu. Był przekonany, że Prusacy ponieśli klęskę, ponieważ byli fizycznie słabsi od Francuzów.
Zdaniem Jahna ratunkiem dla narodu nie była lepsza broń, lecz silniejsze mięśnie. Dlatego w 1811 roku otworzył Turnplatz – plac do ćwiczeń gimnastycznych na świeżym powietrzu. Młodzi mężczyźni biegali, skakali, wspinali się po linach, mocowali się i wykonywali skoki gimnastyczne. Ćwiczyli również na dwóch przyrządach, których wynalezienie przypisuje się Jahnowi: poręczach równoległych i drążku gimnastycznym.
Nowa moda szybko rozprzestrzeniła się na inne kraje. W Anglii pierwsza szkoła gimnastyczna na świeżym powietrzu powstała w 1825 roku.
U podstaw systemu Jahna leżało przekonanie, że silne państwo potrzebuje silnych fizycznie żołnierzy. Idea ta stała się hasłem przewodnim licznych systemów gimnastyki i ćwiczeń rozwijających sprawność fizyczną, które przez cały XIX wiek powstawały z myślą zarówno o mężczyznach, jak i kobietach.
Narodziny kulturystyki
W epoce wiktoriańskiej popularną rozrywką były pokazy siłaczy, podczas których muskularni mężczyźni demonstrowali publiczności swoją nadzwyczajną siłę. Jednym z najsłynniejszych artystów tego rodzaju był Charles „Samson” Sampson, który podczas występów rozrywał łańcuchy, napinając mięśnie klatki piersiowej.
Jednak w 1889 roku na scenie pojawił się siłacz zupełnie nowego rodzaju. Podczas jednego z londyńskich występów Sampsona na scenę wkroczył wąsaty Eugen Sandow. Odpowiadając na wyzwanie rzucone przez Sampsona, rozebrał się do samych majtek.
Sandow różnił się jednak od Sampsona i innych ówczesnych siłaczy przede wszystkim wyglądem. Był szczupły, a jego mięśnie – wyraźnie zarysowane. Od 1889 roku aż do śmierci w 1925 roku Sandow uchodził za ucieleśnienie ideału męskiej sylwetki. Dudley Sargent, specjalista od wychowania fizycznego z Uniwersytetu Harvarda, uznał go wręcz za najdoskonalszy okaz męskości.
W 1901 roku Sandow zorganizował w Londynie pierwsze duże zawody kulturystyczne. Stworzył też przedsiębiorstwo promujące zdrowie i sprawność fizyczną, którego działalność objęła Imperium Brytyjskie, obie Ameryki oraz Australię i Oceanię. Tysiące ludzi zamawiało jego kursy korespondencyjne, czytało wydawane przez niego czasopismo i piło kakao sprzedawane pod jego nazwiskiem.
Ci, którzy ćwiczyli z hantlami i sztangami, by zbudować sylwetkę podobną do Sandowa, nazywali siebie zwolennikami kultury fizycznej. Podobnie dzisiaj osoby aktywne fizycznie określają się przez rodzaj uprawianych ćwiczeń – pilates, Hyrox czy trening siłowy.
Jak powstaje nawyk?Neuroplastyczność w praktyce. Jak świadomie kształtować nawyki
Naśladując Sandowa i innych propagatorów ćwiczeń, ludzie trenowali nie tylko dla zdrowia. Chcieli także lepiej wykonywać swoją pracę, być lepszymi małżonkami, zyskać na atrakcyjności lub stać się bardziej energiczni i przedsiębiorczy. Interesy państwa nadal miały znaczenie – Sandow szkolił nawet brytyjskich żołnierzy przed drugą wojną burską – jednak punkt ciężkości stopniowo przesuwał się w stronę kształtowania sylwetki jako celu samego w sobie.
Powojenny triumf aerobiku
Po drugiej wojnie światowej podejście do ćwiczeń fizycznych zaczęło się zmieniać pod wpływem nowego zagrożenia dla zdrowia: ludzie spędzali zbyt wiele czasu w pozycji siedzącej.
Obawy te nasiliły się w 1953 roku, kiedy epidemiolog Jerry Morris opublikował badanie, z którego wynikało, że londyńscy kierowcy autobusów częściej zapadali na choroby serca niż konduktorzy, a przyczyną miała być niewystarczająca aktywność fizyczna. Także w Stanach Zjednoczonych lekarze zaczęli alarmować z powodu rosnącej liczby zachorowań na choroby serca. Proponowali rozwiązanie, które w tamtych czasach wydawało się rewolucyjne: zalecali ludziom regularne, powolne bieganie przez określony czas, czyli to, co dziś nazywamy joggingiem.
Jogging, którego popularyzację zapoczątkowano jednak w Nowej Zelandii, dotarł w latach 60. do Stanów Zjednoczonych i wkrótce zapoczątkował prawdziwy boom na ćwiczenia aerobowe. Powstające sieci siłowni i klubów fitness zapełniały się ludźmi, którzy wcześniej nie uprawiali sportu, a teraz biegali i uczestniczyli w zajęciach aerobiku. Te ostatnie cieszyły się szczególną popularnością wśród kobiet.
W 1969 roku instruktorka fitness Jacki Sorenson zapoczątkowała modę na aerobik taneczny. Zaczęła układać choreografie do muzyki pop, łącząc kroki zaczerpnięte z jazzu, tańców ludowych, cha-chy i amerykańskich tańców grupowych. Popularność aerobiku rosła również w latach 80., do czego w ogromnym stopniu przyczyniła się aktorka Jane Fonda. Jej film instruktażowy z ćwiczeniami, wydany w 1982 roku, stał się bestsellerem i sprawił, że aerobik na dobre zagościł w domach.
Ruch dla sercaMężczyźni muszą ćwiczyć dwa razy więcej, by równie skutecznie chronić serce
Chcesz dostawać najciekawsze teksty Academii PAN?
Zapisz się na newsletter „Nauka i odkrycia”. Najciekawsze badania, odkrycia i rozmowy z naukowcami — prosto na Twoją skrzynkę.
Interesują Cię inne tematy? Wybierz newslettery →
Prawie gotowe
Sprawdź skrzynkę i potwierdź zapis
Wysłaliśmy Ci wiadomość od Academia PAN. Bez kliknięcia przycisku „Potwierdzam” zapis nie zostanie zakończony.
Nie widzisz wiadomości? Odczekaj kilka minut i sprawdź także foldery Spam, Oferty lub Inne.
Era budowania mięśni
W 1977 roku świat poznał austriackiego kulturystę Arnolda Schwarzeneggera za sprawą popularnego filmu dokumentalnego Pumping Iron. Zuchwały, ale czarujący, potężnie umięśniony, a przy tym przystojny Schwarzenegger oraz promujący go przedsiębiorca Joe Weider przyczynili się do popularyzacji kulturystyki w postaci, jaką znamy dzisiaj.
Pumping Iron wszedł do kin w czasie, gdy moda na aerobik przyciągnęła do klubów fitness rzesze nowych klientów, a nowoczesny sprzęt treningowy sprawił, że ćwiczenia z obciążeniem stały się znacznie bardziej dostępne. Sylwetka Schwarzeneggera szybko zaczęła wyznaczać wzorzec wyglądu bohaterów kultury popularnej. Modzie na rozbudowane mięśnie ulegli aktorzy kina akcji, producenci zabawek dla dzieci i sportowcy. Nawet Sylvester Stallone, jedna z największych gwiazd lat 80., przeszedł fizyczną metamorfozę pod okiem Franca Columbu, partnera treningowego Schwarzeneggera, przygotowując się do ról w filmach o Rambo i Rockym.
Ciężary zaczęły podnosić również kobiety. W 1979 roku Lisa Lyon zwyciężyła w pierwszych mistrzostwach świata kobiet w kulturystyce. Dwie dekady później podnoszenie ciężarów przez kobiety znalazło się w programie igrzysk olimpijskich.
Na początku XXI wieku trening siłowy nie był już zajęciem dla wąskiej grupy entuzjastów. Powszechne stały się tanie siłownie oraz kluby czynne przez całą dobę, a CrossFit i trójbój siłowy przyciągały coraz więcej kobiet i mężczyzn. W ostatnich latach na Instagramie i TikToku popularność zdobył hashtag #strongnotskinny – „silna, nie chuda”.
Trening zmienia także mózgĆwiczenia wpływają na mózg. To może być klucz do budowania kondycji
Badacz aktywności fizycznej Andrew Scott podkreśla, że ogromną rolę w tej przemianie odegrali influencerzy.
Nie jest to jednak nic nowego. Sandow zarabiał na swoim ciele, sprzedając pocztówki ze swoim wizerunkiem i umieszczając go na puszkach kakao. Fonda sprzedawała swój wizerunek na kasetach VHS, a Schwarzenegger – na ekranach kin.
Po raz kolejny otaczający nas świat wpływa na to, jak ćwiczymy i kształtujemy własne ciała. Dwieście lat temu sprawność fizyczna miała służyć państwu. Dziś służy algorytmom.
Artykuł „Napoleon can be partly blamed for Gen Z’s weightlifting obsession – here’s why” ukazał się w serwisie The Conversation.
Spory o to, jakie ćwiczenia są najlepsze, trwają od ponad dwóch stuleci.
Claire Warden i Conor Heffernan
Podobne artykuły
Przejdź do publikacji: Krótko, spokojnie, skutecznie. Nowe spojrzenie na trening
Krótko, spokojnie, skutecznie. Nowe spojrzenie na trening Przejdź do publikacji: Krótko, spokojnie, skutecznie. Nowe spojrzenie na trening
Przejdź do publikacji: Jak dieta może pomóc zapobiegać urazom mięśni u osób po 50. roku życia