Czytasz artykuł w trybie offline
Koniec pozornej stabilizacji. Arktyczny lód znów gwałtownie znika
Góry lodowe dryfujące w zatoce Disko u zachodnich wybrzeży Grenlandii. Większość z nich pochodzi z pobliskiego lodowca Sermeq Kujalleq (Jakobshavn), jednego z najszybciej cofających się lodowców na świecie. Źródło: Buiobuione / Wikimedia Commons.
Przez blisko dwie dekady zimowy lód morski w Arktyce kurczył się wolniej. Najnowsze dane pokazują jednak, że nie oznaczało to zatrzymania zmian, lecz jedynie krótką przerwę w długoterminowym trendzie. To ważne, bo zimowa pokrywa działa jak izolacja między oceanem a atmosferą i wpływa na pogodę nie tylko w Arktyce
Jeszcze niedawno analizy obejmujące lata 2005–2024 wskazywały, że zimowy zasięg arktycznego lodu przestał maleć w statystycznie istotnym tempie. Było to zaskakujące, ponieważ w tym samym czasie planeta nadal się ogrzewała. Naukowcy podejrzewali jednak, że nie świadczy to o zahamowaniu zmian klimatu. Ich zdaniem naturalne wahania prądów oceanicznych i cyrkulacji atmosferycznej mogły przejściowo maskować wpływ rosnącej temperatury.
Nowa analiza opublikowana w Proceedings of the National Academy of Sciences potwierdza tę hipotezę. „To, co na początku lat 20. wyglądało na zatrzymanie trendu, okazało się jedynie krótkotrwałym spowolnieniem długofalowego zaniku lodu” – powiedział dr Duo Chan z Uniwersytetu w Southampton, główny autor badania.
Największy spadek od początku pomiarów
Autorzy badania przeanalizowali obserwacje satelitarne z sezonów 2024–2025 i 2025–2026. Okazało się, że między zimami 2024 i 2025 średni zasięg lodu podczas zimowego maksimum zmniejszył się o 930 tys. km², czyli o 5,8 proc. Był to największy roczny spadek od rozpoczęcia pomiarów satelitarnych pod koniec lat 70. Również podczas jesienno-zimowego przyrostu pokrywy lodowej odnotowano rekordowy ubytek – 720 tys. km².
Sezon 2026 nie przyniósł powrotu do wcześniejszych wartości. Podczas zimowego przyrostu lodu padł rekord najmniejszego zasięgu, a w okresie zimowego maksimum odnotowano jedynie niewielkie odbicie. Był to wciąż drugi najniższy wynik od początku obserwacji satelitarnych.

Po uwzględnieniu danych z lat 2025 i 2026 zmienił się także obraz ostatnich dwóch dekad. Długoterminowy trend spadku zimowego zasięgu lodu ponownie stał się statystycznie istotny.
Badacze porównali obserwacje z symulacjami klimatycznymi CMIP6 – międzynarodowym zestawem modeli wykorzystywanym przez naukowców na całym świecie i stanowiącym podstawę raportów Międzyrządowego Zespołu ds. Zmian Klimatu (IPCC). Wynika z nich, że rekordowy spadek z 2025 roku był wyjątkowy, ale zgodny z tym, czego można oczekiwać w ocieplającym się klimacie. „Tak gwałtowny spadek był niezwykły, ale fizycznie możliwy przy obecnym poziomie ocieplenia Arktyki” – mówi dr Alessandro Silvano z Uniwersytetu w Southampton, współautor badania.
Modele wskazują, że po tak dużym ubytku może nastąpić częściowa odbudowa pokrywy lodowej. Nie oznacza ona jednak powrotu do warunków sprzed kilku lat. Taki scenariusz pokazały już pomiary z 2026 roku.
Dlaczego to ma znaczenie?
Zimowy lód morski oddziela stosunkowo ciepły ocean od mroźnego arktycznego powietrza, działając jak warstwa izolacyjna. Gdy jest go mniej, ocean oddaje do atmosfery więcej ciepła i pary wodnej. To przyspiesza ocieplanie się Arktyki i może wpływać na cyrkulację atmosferyczną, rozwój sztormów oraz przebieg pogody także na średnich szerokościach geograficznych, w tym w Europie.

Pokrywa lodowa jest również jednym z filarów arktycznego ekosystemu. Stanowi miejsce życia i polowań dla wielu gatunków, między innymi niedźwiedzi polarnych i fok. Jednocześnie odbija znaczną część promieniowania słonecznego z powrotem w kosmos. Kiedy lodu ubywa, ciemna powierzchnia oceanu pochłania więcej energii, co dodatkowo przyspiesza ocieplanie regionu.
Od rozpoczęcia pomiarów satelitarnych w 1979 roku wrześniowe minimum zasięgu arktycznego lodu morskiego zmniejszyło się o około połowę. Nowe badanie pokazuje, że dobiegła końca również pozorna stabilizacja zimowej pokrywy lodowej.
„Krótkotrwałe odbudowywanie się lodu może na pewien czas przesłonić długofalowy kierunek zmian. Rekordowo niski zimowy zasięg w latach 2025 i 2026 pokazuje, że utrata arktycznego lodu morskiego nie ustała. Postępuje wraz z ocieplaniem się klimatu” – podsumowuje dr Chan.
Źródła:
- Duo Chan, Alessandro Silvano, Simon A. Josey, Record-low 2025 and 2026 ice extents restore Arctic winter sea-ice decline, Proceedings of the National Academy of Sciences, 2026.
- Pippa Neill, Slowdown in Arctic ice melt ends after largest winter decline on record, The Guardian, 20 lipca 2026 r.
Polecane:
-
Artykuł
Lodowce Alp topnieją w rekordowym tempie Przejdź do publikacji: Lodowce Alp topnieją w rekordowym tempie
-
Podcast
Jak szybko topnieją lodowce? Przejdź do publikacji: Jak szybko topnieją lodowce?
-
Podcast
Między pingwinami a zakazami. O turystyce w Antarktyce Przejdź do publikacji: Między pingwinami a zakazami. O turystyce w Antarktyce
Podobne artykuły
Przejdź do publikacji: 2 st. Celsjusza ocieplenia jeszcze przed końcem dekady. Nowa prognoza WMO
2 st. Celsjusza ocieplenia jeszcze przed końcem dekady. Nowa prognoza WMO Przejdź do publikacji: 2 st. Celsjusza ocieplenia jeszcze przed końcem dekady. Nowa prognoza WMO
Przejdź do publikacji: Na lodzie, ale nie sami. Polska Stacja Antarktyczna od kulis
Na lodzie, ale nie sami. Polska Stacja Antarktyczna od kulis Przejdź do publikacji: Na lodzie, ale nie sami. Polska Stacja Antarktyczna od kulis
Przejdź do publikacji: Rekordy ciepła i rosnące ryzyko. Nowy bilans klimatyczny Ziemi