W 2025 r. lodowce w Szwajcarii skurczyły się o niemal 3 proc. To czwarty największy ubytek w historii pomiarów i kolejny dowód na gwałtowne zmiany klimatyczne w Alpach

2025 r. zapisze się w historii Szwajcarii jako kolejny okres dramatycznych strat lodu. Zima przyniosła wyjątkowo mało śniegu, a już w czerwcu pojawiły się fale upałów, które przyspieszyły topnienie do poziomu porównywalnego z katastrofalnym 2022 r. Zapasy śniegu, które zwykle chronią lodowce przed słońcem, stopniały jeszcze przed połową lipca. Lód znikał szybciej niż niemal kiedykolwiek wcześniej.

Chłodniejszy lipiec przyniósł krótką ulgę, jednak sierpniowa fala gorąca ponownie podniosła temperatury. Granica zera stopni sięgała miejscami nawet 5 tys. m n.p.m. W rezultacie w ciągu roku lodowce w całej Szwajcarii straciły blisko 3 proc. swojej objętości. Oznacza to, że od 2015 r. zniknęła już jedna czwarta ich masy, a ponad tysiąc mniejszych lodowców całkowicie przestało istnieć.

Lód znika aż po alpejskie szczyty

Najbardziej dramatyczne zmiany odnotowano na lodowcach Claridenfirn (kanton Glarus), Plaine Morte (kanton Berno) i Silvretta (kanton Gryzonia) – grubość lodu zmniejszyła się tam o ponad dwa metry. W kantonie Valais, na lodowcach Allalin i Findel, straty były mniejsze, choć wciąż znaczne – około jednego metra.

Brak zimowej pokrywy śnieżnej był kluczowym czynnikiem przyspieszającym topnienie. W części Gryzonii odnotowano najmniejszą ilość świeżego śniegu od początku pomiarów. Pod koniec kwietnia lodowce miały średnio o 13 proc. mniej śniegu niż w latach 2010-2020.

Utrata lodu to nie tylko problem krajobrazowy czy kwestia zasobów wodnych – to także rosnące ryzyko katastrof naturalnych.

Jak podkreśla dr Matthias Huss, dyrektor programu GLAMOS (Glacier Monitoring in Switzerland), „ciągłe kurczenie się lodowców prowadzi do destabilizacji gór. Może to powodować zdarzenia takie jak w dolinie Lötschental, gdzie lawina skalno-lodowa zasypała wieś Blatten”. Naukowiec z ETH Zürich twierdzi, że dla mieszkańców i infrastruktury alpejskich dolin oznacza to coraz większe zagrożenie.

Najcieplejsza dekada w historii pomiarów

Badania nad lodowcami prowadzi Szwajcarska Komisja ds. Obserwacji Kriosfery (SCC) działająca przy Akademii Nauk (SCNAT). Koordynuje ona długoterminowe programy monitoringu śniegu, lodowców (GLAMOS) i wieloletniej zmarzliny (PERMOS). W przedsięwzięcie zaangażowane są m.in. ETH Zürich, Uniwersytet we Fryburgu, Uniwersytet w Zurychu oraz instytucje federalne: MeteoSwiss i Federalny Urząd ds. Środowiska (FOEN).

Dzięki ich obserwacjom wiemy, że lata 2022-2025 tworzą dekadę o najszybszym tempie utraty lodu w historii Alp.

Źródło:

ETH Zürich – And Swiss glaciers continue to melt

Przejdź do treści