Nowe badania pokazują, jak zmienia się nasz stosunek do wysiłku przed i po nim
Czy warto się starać? To pytanie zadaje sobie każdy, kto staje przed wyzwaniem wymagającym wysiłku. Intuicyjnie można przypuszczać, że im więcej wysiłku trzeba włożyć w osiągnięcie celu, tym mniejszy nasz entuzjazm. Okazuje się, że to bardziej skomplikowane.
Nasz stosunek do danego zadania zależy od tego, czy jeszcze jest przed nami, czy już mamy je za sobą. Taki wniosek płynie z serii eksperymentów przeprowadzonych przez Piotra Winkielmana i Przemysława Marcowskiego z Uniwersytetu Kalifornijskiego w San Diego.
Naukowcy badali, jak ludzie wyceniają efekt swojego działania. „Zależało nam na uchwyceniu momentu, w którym wysiłek przestaje być przeszkodą, a zaczyna być czynnikiem podnoszącym wartość rezultatu” – wyjaśniają badacze.
Przed czy po?
W badaniu uczestnikom zaproponowano wymianę: w zamian za wysiłek fizyczny nagroda w postaci kubka lub pieniędzy. Aby dostać nagrodę, musieli wejść po schodach na jedno, dwa lub trzy piętra. Wysiłek ten był więc realnym „kosztem” zdobycia nagrody. Zarówno podjęty wysiłek, jak i wysokość nagrody uczestnicy mogli regulować.
Na tej podstawie badacze mogli sprawdzić, jak różny poziom trudności wpływa na to, jak cenna wydaje się nagroda. Jeśli na przykład ktoś był skłonny włożyć więcej wysiłku, by zdobyć kubek zamiast gotówki, oznaczało to, że przypisywał mu większą wartość – lub inaczej: że kubek był dla niego wart więcej, niż suma wartości nagrody finansowej i włożonego wysiłku w wejście po schodach. Wartość nagrody rosła zatem wraz z poniesionym trudem. Jeśli jednak przy wyższym poziomie wysiłku uczestnik wybierał gotówkę, świadczyło to o tym, że wysiłek obniżał wartość przedmiotu.
Dodatkowo naukowcy manipulowali czasem na wykonanie zadania. W części prób uczestnicy podejmowali decyzję przed wykonaniem zadania – musieli więc ocenić, czy nagroda za wysiłek, który dopiero czeka ich w przyszłości, jest tego warta. W innych przypadkach decyzja zapadała po zakończeniu wysiłku – uczestnik już „zapłacił” trudem i mógł wybrać, czy zatrzymać kubek, czy zamienić go na pieniądze.
Rezultat? Gdy wysiłek miał dopiero nadejść, zwykle zniechęcał do podjęcia wyzwania, ale gdy był już wykonany, podnosił wartość nagrody. To właśnie ta różnica – zależna wyłącznie od momentu decyzji – pozwoliła uchwycić, jak czas wpływa na psychologiczną „cenę” wysiłku.
„To odwrotność klasycznej zasady »prawo najmniejszego wysiłku«, według której zawsze wolimy łatwiejsze rozwiązania. Nasze wyniki pokazują, że po fakcie trud często zwiększa satysfakcję” – podkreślają autorzy badania.
Różne podejścia do trudu
Nie wszyscy reagowali na wysiłek w ten sam sposób. Naukowcy zidentyfikowali cztery dominujące wzorce:
- część osób z założenia unikała wysiłku,
- inni wybierali opcje wymagające większego zaangażowania,
- u niektórych umiarkowany trud zwiększał wartość nagrody, a zbyt duży ją obniżał,
- byli też tacy, którzy początkowo unikali wysiłku, ale później uznawali go za podnoszący wartość rezultatu.
To zróżnicowanie pokazuje, że relacja człowieka z trudem jest złożona. „Dla wielu osób istnieje punkt optymalny – zbyt łatwo to za mało, zbyt trudno – to już zniechęca. Ale kiedy trud zostaje przezwyciężony, potrafi znacząco podnieść wartość osiągnięcia” – piszą Winkielman i Marcowski.
Wysiłek jako wartość
Zjawisko to ma swoje uzasadnienie ewolucyjne i psychologiczne. Klasyczna ekonomia behawioralna zakłada, że jednostki powinny maksymalizować efekt przy minimalnym nakładzie zasobów. Dlaczego więc niektórzy wybierają trudniejsze ścieżki, na przykład montaż mebli z Ikei, biegi długodystansowe czy naukę trudnych języków? Naukowcy podejrzewają, że to właśnie poniesiony wysiłek nadaje sens i wartość osiągnięciom. Jak mówią: „Trud jest w tym ujęciu nie tylko kosztem, ale i inwestycją emocjonalną. Coś, co wymagało poświęcenia, wydaje się bardziej nasze”.
Ta zasada może tłumaczyć też powiedzenia, że coś „łatwo przyszło, łatwo poszło” albo „nie ma zysku bez bólu”. Zdaniem autorów badania, ten paradoksalny efekt może mieć wpływ na podejmowanie decyzji w pracy, edukacji czy życiu prywatnym. Zmienia się też jego percepcja wraz z doświadczeniem – ćwiczenia fizyczne, które na początku wydają się zbyt trudne, z czasem zaczynają sprawiać przyjemność i dawać satysfakcję.
Przyszłość badań nad wartością trudu
Winkielman i Marcowski nie zamirzają poprzestawać na tym odkryciu. W kolejnych eksperymentach planują sprawdzić, jak wysiłek wpływa nie tylko na postrzeganą wartość pieniężną, ale też na wartość estetyczną i emocjonalną. Jednym z badanych przykładów będzie kaligrafia: czy trud włożony w jej odczytanie zmienia jej odbiór?
Badacze mają nadzieję, że lepsze zrozumienie tego mechanizmu pozwoli zaprojektować skuteczniejsze systemy motywacyjne, zarówno w edukacji, jak i zdrowiu czy biznesie. „To, jak oceniamy wysiłek, zależy od tego, czy jest on przed nami, czy już za nami. To z kolei może wpływać na nasze decyzje – warto więc ten efekt lepiej poznać i świadomie wykorzystywać” – podsumowują.
Źródło: Piotr Winkielman i Przemysław Marcowski, Hard work feels worth it, but only after it’s done – new research on how people value effort, The Conversation, 4 kwietnia 2025.