Przyjęcie chrztu przez Mieszka I zapoczątkowało chrystianizację i rozwój architektury murowanej w Polsce. Utworzenie arcybiskupstwa w Gnieźnie i biskupstw w Poznaniu, Krakowie, we Wrocławiu i w Kołobrzegu wzmocniło chrześcijańskie fundamenty państwa Piastów.

Wydarzeniem kluczowym dla pojawienia się w Polsce architektury monumentalnej było przyjęcie chrztu przez Mieszka I. Akt ten zapoczątkował długotrwały proces chrystianizacji ludności zamieszkującej państwo tworzone przez Piastów, a także otworzył drogę do transferu sztuki chrześcijańskiej, w tym architektury murowanej. Równie istotne było utworzenie w 1000 roku arcybiskupstwa w Gnieźnie oraz czterech biskupstw: poznańskiego, krakowskiego, wrocławskiego i kołobrzeskiego.
Do powinności chrześcijańskiego władcy należała działalność fundacyjna, a więc wznoszenie kościołów i zakładanie klasztorów, w których zgromadzone relikwie świętych oraz odprawiana liturgia miały zapewnić pomyślność zarówno panującemu, jak i jego poddanym. Ważne też było nadanie nowej oprawy sprawowaniu władzy, której charakter po konwersji uległ zmianie zgodnie z doktryną chrześcijańską.

Równocześnie brak rodzimych tradycji budownictwa kamiennego sprawiał, że zamówienia księcia lub króla oraz ich małżonek mogły być realizowane jedynie przez warsztaty budowlane sprowadzane spoza ziem piastowskich. Wraz z chrześcijaństwem przybyli więc nad Wartę, Odrę i Wisłę mistrzowie w projektowaniu i wznoszeniu budowli z kamienia pochodzący z odległych stron. Ich dzieła zachowały się do naszych czasów jedynie jako pozostałości odsłaniane podczas badań archeologiczno-architektonicznych, a w dodatku ani jedno nie przetrwało w swojej pierwotnej formie. Żadne zapiski nie przekazały nam imion budowniczych ani informacji o miejscach, z których pochodzili. Wizytówką tych twórców może być jedynie forma wznoszonych rezydencji i kościołów – o ile uda się ją odtworzyć na podstawie zachowanych reliktów. Interdyscyplinarna analiza pozwala jednak wskazać inspiracje oraz powiązania z obcymi środowiskami artystycznymi, a krąg europejskiej architektury od IX do XI wieku stanowi szeroki horyzont, w którego obrębie możemy prowadzić poszukiwania genezy form i dróg, którymi były przekazywane do państwa pierwszych Piastów.

Budowle kamienne

Architektura wczesnopiastowskiego władztwa charakteryzuje się specyficzną technologią. Mury były wznoszone z materiału skalnego obrabianego w podłużne, ale niewysokie płyty, które albo układano przez całą szerokość muru, albo ustawiano tak, by uformowały dwa lica: wewnętrzne i zewnętrzne, a środek wypełniano rumoszem kamiennym zalewanym zaprawą. Na terenie Wielkopolski wykorzystywano przede wszystkim tzw. piaskowiec jotnicki i granitoidy, z kolei w Małopolsce – piaskowce i piaskowce wapniste. Cechą tych murów było częste użycie zapraw gipsowych i wapiennych o niewielkim stopniu domieszek. Warto podkreślić, że w Europie gips jako zaprawa był używany w dwóch środowiskach: w Saksonii oraz na obszarze dzisiejszej Szwajcarii.

Ruiny palatium i kaplicy z X wieku na Ostrowie Lednickim. fot. Sylwia Piwowar

W okresie panowania Bolesława Chrobrego istniały już budowle będące fundacjami Mieszka I. Badania ostatnich dekad pozwoliły na wskazanie pozostałości rezydencji, które niewątpliwie wiążą się z tym właśnie władcą. „Palatium” to określenie wywodzące się od nazwy Palatynu, czyli wzgórza, na którym powstała pierwsza mityczna osada Latynów dająca początek Rzymowi. W czasach cesarstwa na Palatynie wzniesiono rozległy kompleks rezydencji kolejnych cesarzy. Od tego „miejsca władzy” pochodzą nazwy budowli rezydencjonalnych władców w niemal wszystkich europejskich językach. Monarcha wczesnośredniowieczny był jednak władcą w nieustannej podróży, bo tylko tak mógł skutecznie zarządzać podległym mu terytorium. Stąd też na szlaku jego wędrówki po kraju wznoszono wiele rezydencji, w których wraz ze swoją liczną świtą mógł się na jakiś czas zatrzymać.

Najważniejsze siedziby

W tzw. twardym jądrze państwa piastowskiego w Wielkopolsce istniała grupa najważniejszych grodów, pełniących zapewne różnorodne, ale uzupełniające się funkcje. Anonim zwany Gallem zapisał w Kronice polskiej, że w czasach Bolesława funkcjonowały sedes regni principales – najważniejsze siedziby księcia – i były to Poznań, Gniezno, Giecz oraz Włocławek. Spośród nich najlepiej przebadane i rozpoznane są dziś relikty palatium w Poznaniu, w Gnieźnie zidentyfikowano jedynie fragmenty murów, które mogły należeć do budowli rezydencjonalnej, a we Włocławku nie udało się dotychczas zlokalizować takiej siedziby. W Gieczu z kolei już w latach 50. XX wieku odsłonięto fundamenty palatium, które – chociaż było planowane – nigdy nie zostało wzniesione. Fundamenty te po badaniach weryfikacyjnych okazały się starsze, niż początkowo sądzono. Projekt budowlany mógł zostać rozpoczęty najpóźniej pod koniec X wieku. Trudno jednak zawęzić to datowanie tak, by jednoznacznie uznać giecką inwestycję za akcję Mieszka I lub Bolesława. Należy również zaznaczyć, że już w XIX wieku odkryto na wyspie jeziora Lednica relikty murów, początkowo uznanych w całości za kościół. Po wielu dekadach badań okazało się jednak, że jest to zespół rezydencjonalny, którego nie wymienił Gall Anonim, chociaż najpewniej w czasach Chrobrego budowla została znacząco powiększona przez dodanie piętra. Palatia w Poznaniu i na Ostrowie Lednickim oraz relikty w Gnieźnie można datować na drugą połowę X wieku, jest też wielce prawdopodobne, że służyły one także następcom Mieszka: Bolesławowi Chrobremu i jego synowi – Mieszkowi II Lambertowi. Z czasów Chrobrego pochodzą za to pozostałości palatium w Przemyślu, które łączy się z jego wyprawą na Ruś Kijowską w 1018 roku, trudno jednak powiedzieć, czy budowla
ta powstała jeszcze przed tymi wydarzeniami, czy już po powrocie Chrobrego z Kijowa.

Oryginalną cechą wczesnych palatiów na ziemiach polskich jest ich kompozycja. We wszystkich widzimy ścisłe połączenie prostokątnego budynku reprezentacyjnego mieszczącego dużą aulę z kaplicą wzniesioną na tzw. planie centralnym (czyli regularnym). Należy podkreślić, że w przypadku projektu w Gieczu oraz palatiów na Ostrowie Lednickim i w Przemyślu to połączenie jest ściśle osiowe. Forma piastowskich palatiów jest ogólnie wzorowana na licznych rezydencjach karolińskich i ottońskich, a więc wznoszonych w Europie w IX i X wieku Niemniej ma ona silne rysy indywidualne, świadczące o tym, że Piastowie nie kopiowali wiernie modeli z Saksonii czy innych rejonów Świętego Cesarstwa Rzymskiego. Wspomniane wyżej kaplice pałacowe miały zróżnicowane formy. W projekcie w Gieczu widzimy zamiar wzniesienia rotundy (kaplicy na planie koła) z niszami w grubości muru. Z kolei na Ostrowie Lednickim budynek ten miał plan krzyża równoramiennego z kolistym obejściem i wieżą na przecięciu ramion krzyża, w Poznaniu była to jednonawowa budowla z półkolistą apsydą od wschodu, wreszcie w Przemyślu – rotunda z jedną apsydą (ryc. 1). Każda z nich miała więc inny kształt, w przeciwieństwie do niemieckich kaplic pałacowych, które (z wyjątkiem zespołu w Werli) były prostokątnymi budynkami z jedną apsydą.

Ryc. 1
Palatia wczesnopiastowskie:
a) projekt w Gieczu,
b, c) Ostrów Lednicki, faza „c” z czasów Chrobrego,
d) Poznań, e) Przemyśl

OPRAC. T. RODZIŃSKA-CHORĄŻY

Palatia piastowskie są nazywane zespołami rezydencjonalnymi, ponieważ w ich skład wchodziły także inne budowle sakralne. Działo się tak dlatego, że kaplice pałacowe były przeznaczone jedynie dla panującego i jego świty, a dla mieszkańców grodu lokowano w pobliżu osobne kościoły. Potwierdzeniem takiego układu jest obecność w grodzie na Lednicy prostokątnego kościoła, wzniesionego równocześnie z palatium z czasów Mieszka I, ale rozbudowywanego i funkcjonującego również za rządów Chrobrego. Badania ostatnich lat wskazują, że podobne kościoły mogły znajdować się także w pobliżu palatium w Poznaniu (pod obecną katedrą) oraz w Gieczu. Odrębnym problemem jest fakt, że wciąż nie znamy formy palatium w Gnieźnie oraz lokalizacji ani formy pierwszego palatium w Krakowie, chociaż bezsprzecznie musiało ono istnieć w czasach Bolesława I. Podsumowując ten wątek, możemy stwierdzić, że wczesnopiastowskie zespoły rezydencjonalne – mimo że w pewnym stopniu wzorowały się na palatiach ottońskich – wykazują cechy indywidualne i duże zróżnicowanie w obrębie jednego modelu rezydencji.

Katedry

Zjazd gnieźnieński i powołanie samodzielnej organizacji kościelnej na ziemiach Piastów spowodowały konieczność fundacji kościołów biskupich, czyli katedr w grodach będących siedzibami diecezji. Najlepiej rozpoznana archeologicznie jest obecnie katedra poznańska, gdzie po zniszczeniach wojennych przeprowadzono rozległe prace wykopaliskowe, a niedawno weryfikujące prace analityczne. Dzięki nim wiemy, że kościół ten miał około 45 m długości oraz symetryczną kompozycję planu i bryły, tzn. zarówno od wschodu, jak i od zachodu wzniesiono podobne zakończenia z aneksami bocznymi i wieżami (ryc. 2). Była to bazylika dwuchórowa wyposażona od wschodu w kryptę wspartą na czterech podporach. Pośrodku nawy znajdowały się dwie struktury interpretowane dotychczas jako grobowce Mieszka i Chrobrego, niemniej współczesne analizy zdają się wskazywać, że większa z tych struktur mogła stanowić tzw. konfesję, przeznaczoną na relikwie znaczącego świętego. Należy również sądzić, że budowę bazyliki poznańskiej rozpoczęto jeszcze w latach 90. X wieku, a więc status katedry przyznano budowli, która albo już była ukończona, albo której budowa zakończyła się jakiś czas po 1000 roku. Wzorami dla formy katedry w Poznaniu były budowle nadreńskie, ale przede wszystkim saskie opactwo cesarskie w Memleben, którego opat Unger został najpewniej pierwszym biskupem poznańskim.

Ryc. 2 Poznań, katedra około 1000 roku (rekonstrukcja bryły A. Bukowska). OPRAC. T. RODZIŃSKA-CHORĄŻY

Jeśli chodzi o katedrę w Gnieźnie, być może jej budowę poprzedziło wzniesienie niewielkiej rotundy, ale jej pozostałości są na tyle nikłe, że nie pozwalają jednoznacznie odtworzyć jej formy. To w niej miało zostać złożone ciało Wojciecha Sławnikowica. Rotundę zastąpiono trójnawową bazyliką z trzema apsydami od wschodu i być może to tej właśnie budowli dotyczą informacje w źródłach mówiące o złotym ołtarzu ufundowanym przez cesarza Ottona III w 1000 roku, pożarze w 1018 roku, koronacji Chrobrego w 1025 roku i grabieży relikwii św. Wojciecha przez czeskiego księcia Brzetysława w 1038 roku. Forma tej katedry nawiązywała do wzorów południowych z kręgu tzw. pierwszej sztuki romańskiej.

Katedra i gród w Krakowie

Nieco mniej wiemy o katedrze w Krakowie. Zachowały się z niej jedynie fragmenty części wschodniej i krótkie odcinki naw bocznych, które pozwalają tylko na stwierdzenie, że była to również bazylika – z transeptem i trzema apsydami od wschodu. Nie znamy jednak formy jej zachodniego zakończenia ani całkowitej długości, która wynosiła zapewne około 40-45 m. Jeszcze mniej danych mamy o katedrze wrocławskiej, której relikty zachowały się szczątkowo, ale możemy powiedzieć, że był to kościół z apsydą wschodnią przylegającą do nawy poprzecznej. Nie udało się jednak odtworzyć ani długości, ani szerokości jej korpusu nawowego. Nie wiemy również, czy w ogóle rozpoczęto budowę katedry kołobrzeskiej.

Skomplikowanym problemem jest kwestia najwcześniejszych budowli w grodzie krakowskim. Oprócz skromnych pozostałości katedry możemy wymienić tzw. budowlę czworoboczną z korytarzem, znajdującą się pod północno-zachodnim narożnikiem dziedzińca arkadowego na Wawelu. Niewykluczone, że stanowiła ona jeden z elementów pierwotnego zespołu rezydencjonalnego. W technice płytkowej wykonano również rotundę z czterema apsydami i kryptą (ryc. 3), rotundę dwuapsydową (tzw. kościół B), rotundę jednoapsydową przy bastionie Tadeusza Kościuszki oraz relikty murów pod późniejszą bazyliką św. Gereona. Fragmenty murów płytkowych odkryte w zachodniej oraz południowej linii wału obronnego są z kolei interpretowane jako pozostałość murowanych bram prowadzących do wnętrza grodu. W innych miejscach uchwycono w głębokich wykopach również partie wylewek (stanowiących posadzkę lub warstwy budowlane), jednak ograniczony zakres prac nie pozwolił na powiązanie ich z konkretnymi budowlami. Z uwagi na bardzo trudny do odczytania układ warstw nie możemy na obecnym etapie zawęzić datowania tych budowli wyłącznie do okresu panowania Bolesława Chrobrego. Pewne jest to, że powstały między ostatnią dekadą X wieku a mniej więcej połową XI stulecia. Wydaje się jednak, że rotunda przy bastionie Kościuszki, kościół B oraz relikty pod bazyliką św. Gereona mogą pochodzić z okresu wznoszenia katedry. W Krakowie odkryto jeszcze jedną rotundę, ale już poza grodem, na Wzgórzu Lasoty, pod późniejszym kościółkiem św. Benedykta. I chociaż nie ma jednoznacznych przesłanek pozwalających powiązać ją z panowaniem Chrobrego, należy ona do grupy wczesnych kościołów centralnych w Polsce datowanych do połowy XI wieku.

Ryc. 3 Kraków, Wawel, najlepiej zachowana część rotundy czteroapsydowej (Najświętszej Panny Marii, św. św. Feliksa i Adaukta); T. RODZIŃSKA-CHORĄŻY

Kościoły zgromadzeń zakonnych

Niezwykle ważną częścią działalności księcia było fundowanie klasztorów mających różne cele, od misyjnych po związane z dynastią (co w cesarstwie było nazywane Reichskloster). Istotną rolę odgrywały tu zgromadzenia żeńskie, w których opatkami były kobiety związane z władcą: siostry, córki czy wdowy po panujących. Bardzo skromne przekazy pisane informują nas, że jeden z klasztorów założył w ziemi Piastów św. Wojciech, zanim wyruszył do Prusów. Istniał też klasztor lokalizowany przez badaczy w Międzyrzeczu (choć spór wokół tego tematu nie gaśnie). W źródłach mowa wreszcie o założonym przez Chrobrego eremie (czyli klasztorze o charakterze pustelniczym), do którego na prośbę polskiego władcy cesarz Otton III przysłał mnichów ze słynnego eremu Pereum w Italii. Wraz z polskimi braćmi zostali oni zamordowani w 1003 roku, zasilając poczet świętych związanych z Polską. Nie wiemy, gdzie znajdował się erem Pięciu Braci Męczenników, nie odnaleziono bowiem pozostałości klasztoru. Dotąd uznawano, że wszystkie zabudowania były drewniane, jednak wnikliwa analiza Żywotu Pięciu Braci, napisanego tuż po ich śmierci przez św. Brunona z Kwerfurtu, wskazuje, że kościół w eremie mógł być budowlą murowaną i w jego nawie umieszczono grób męczenników. Wiemy, że po ich śmierci klasztor eremitów rozrósł się i funkcjonował zapewne do lat 40. XI wieku. Odnalezienie pozostałości wymienionych klasztorów stanowi wielkie wyzwanie i zadanie dla polskiej archeologii i historii sztuki.

We wspomnianym Żywocie Pięciu Braci znajduje się wzmianka o mniszkach, które przybyły wraz z biskupem Ungerem na pogrzeb męczenników, przypuszcza się więc, że ich klasztor był zlokalizowany na terenie diecezji poznańskiej. Nie można wykluczyć, że zgromadzenie żeńskie osadzono w Gieczu, przy kościele odnalezionym w północnym członie grodu opisywanego przez Galla. Kościół ten miał długość 22 m, był więc o połowę mniejszy od katedry poznańskiej, ale dwukrotnie większy niż pozostałe wczesnopiastowskie budowle sakralne. Ta jednonawowa budowla zakończona od wschodu apsydą miała jeden niezwykły element – kryptę, ponad którą było wyniesione prezbiterium z prowadzącymi do niego szerokimi schodami na osi nawy (ryc. 4). Forma krypty nawiązuje do krypt karolińskich z IX wieku, ale wykazuje szczególne podobieństwo do grupy krypt z kościołów północnej Italii wznoszonych od VIII do początków XI stulecia. Na terenie Italii odkryto najwięcej kościołów jednonawowych z kryptą i w większości były to kościoły zgromadzeń żeńskich. Kościół giecki powstał najpewniej na przełomie X i XI wieku lub w pierwszej ćwierci XI stulecia, a więc zapewne był fundacją Chrobrego. Zarówno jego wielkość, jak i forma wskazują na to, że odgrywał on w państwie Piastów szczególną rolę. Skłania to do postawienia hipotezy, że był to kościół klasztorny (być może zgromadzenia żeńskiego) pod specjalnym protektoratem panującego. W tym kontekście interesująca wydaje się wzmianka w Kronice Thietmara, iż córka Bolesława Chrobrego była opatką w klasztorze – niestety, kronikarz nie napisał gdzie.

Ryc. 4 Giecz, kościół jednonawowy z kryptą – bryła i przekrój podłużny (rekonstrukcja T. Rodzińska-Chorąży)

Architektura doby Bolesława Chrobrego, chociaż wciąż jeszcze słabo rozpoznana, dowodzi, że ambicje księcia były bardzo duże, podobnie jak możliwości jego skarbca. Zarówno zespoły rezydencjonalne, jak i katedry oraz kościół w Gieczu świadczą o czerpaniu inspiracji artystycznych z różnych środowisk, można więc powiedzieć, że architektura ta symultanicznie łączyła wiele nurtów płynących z zachodu oraz południa Europy.

dr hab. prof. UJ Teresa Rodzińska-Chorąży

Instytutu Historii Sztuki Uniwersytet Jagielloński w Krakowie

Historyczka sztuki, specjalistka w dziedzinie architektury przedromańskiej i romańskiej w Polsce. Współautorka badań nad zespołami pałacowymi, rotundami i kolegiatami we współpracy z archeologami Instytutu Archeologii i Etnologii PAN.

 

Była kierowniczką Pracowni Studiów nad Architekturą i Sztuką Wczesnośredniowieczną oraz wicedyrektorką Instytutu Historii Sztuki Uniwersytetu Jagiellońskiego.

Przejdź do treści