Na jakim fortepianie grał Chopin? O instrumentach, brzmieniu i muzyce z epoki – rozmowa z Łukaszem Kaczmarowskim
Henryk Siemiradzki, Koncert Chopina (1887) – przedstawienie Fryderyka Chopina grającego przed rodziną Radziwiłłów w 1829 roku. Domena publiczna, Wikimedia Commons.
Czy współczesny fortepian to ten sam instrument, na którym grał Chopin? W nowym odcinku podcastu „O co chodzi z tą nauką?” Weronika Puszkar rozmawia z Łukaszem Kaczmarowskim z Instytutu Sztuki Polskiej Akademii Nauk o tym, jak brzmiały fortepiany XIX w., czym różniły się od dzisiejszych i dlaczego Chopin pozostał wierny jednej marce
Współczesne fortepiany koncertowe mają potężne, zrównoważone brzmienie i lśniący czarny lakier. Te, na których grał Fryderyk Chopin, wyglądały i brzmiały zupełnie inaczej – były mniejsze, o cieplejszym, delikatniejszym tonie, który wymagał od pianisty innej techniki i większej wrażliwości.
– Można powiedzieć, że to właściwie inny instrument – podkreśla Łukasz Kaczmarowski. – Dla Chopina to było naturalne środowisko brzmienia, do którego dopasowywał swoje kompozycje.
Muzykolog wyjaśnia, że kompozytor miał szczególny sentyment do instrumentów Pleyela – jednej z dwóch najważniejszych paryskich fabryk XIX w. To właśnie na nich powstawały jego najpiękniejsze dzieła – nie w salach koncertowych, lecz w kameralnych salonach Paryża, gdzie muzyka miała charakter intymny i liryczny. Fortepiany Pleyela brzmiały subtelniej niż ich główny konkurent, Érard, którego preferował Liszt – wirtuoz głośnej, efektownej gry. Chopin natomiast cenił dźwięk cichy, śpiewny i precyzyjny.
W rozmowie pojawiają się też mniej znane fakty z życia kompozytora. Chopin często pomagał swoim uczniom w wyborze instrumentów. – gdy któryś z fortepianów szczególnie mu się spodobał, podpisywał go wewnątrz ołówkiem.
Latem, gdy opuszczał Paryż, firma Pleyel dostarczała mu instrumenty do posiadłości w Nohant, gdzie powstawały jego najważniejsze utwory. Z kolei w Anglii Chopin grał na Broadwoodzie, który nazywał „angielskim Pleyelem”.
Część fortepianów Chopina zachowała się do dziś. Najsłynniejszy – ostatni instrument, na którym grał kompozytor – można zobaczyć w Muzeum Fryderyka Chopina w Warszawie. To fortepian Pleyel o numerze seryjnym 14810. W tym samym muzeum znajduje się także pianino tej marki z autografem Chopina.
Rozmowa z Łukaszem Kaczmarowskim to nie tylko opowieść o muzyce, lecz także o relacji człowieka z instrumentem – o tym, jak technologia wpływa na sztukę i jak zmienia się nasze wyobrażenie o „autentycznym” brzmieniu.
„O co chodzi z tą nauką?” to wspólny podcast Polskiej Akademii Nauk i radiowej Czwórki. W każdym odcinku Weronika Puszkar rozmawia z badaczami i badaczkami PAN o nauce w codzienności — od muzyki i sztuki po klimat i kosmos. Najnowszego odcinka, i wszystkich poprzednich, posłuchasz tutaj

Polecane:
-
Bumerang z ciosu mamuta i kciuk człowieka. Co jaskinia Obłazowa mówi nam o najstarszych mieszkańcach Polski? Przejdź do publikacji: Bumerang z ciosu mamuta i kciuk człowieka. Co jaskinia Obłazowa mówi nam o najstarszych mieszkańcach Polski?
-
Artykuł
Czaszki, gwoździe i pamięć. Nowe badania z Katalonii zmieniają obraz iberyjskich rytuałów Przejdź do publikacji: Czaszki, gwoździe i pamięć. Nowe badania z Katalonii zmieniają obraz iberyjskich rytuałów
-
Artykuł
Czy wyższy status społeczny oznacza lepsze rozpoznawanie emocji? Przejdź do publikacji: Czy wyższy status społeczny oznacza lepsze rozpoznawanie emocji?
Podobne artykuły
Przejdź do publikacji: Proste sposoby na dobre życie
Proste sposoby na dobre życie Przejdź do publikacji: Proste sposoby na dobre życie
Przejdź do publikacji: Od daru bogów do codziennej ucieczki. Co antropologia mówi o naszym związku z alkoholem
Od daru bogów do codziennej ucieczki. Co antropologia mówi o naszym związku z alkoholem Przejdź do publikacji: Od daru bogów do codziennej ucieczki. Co antropologia mówi o naszym związku z alkoholem
Przejdź do publikacji: Czy zwierzę może zostać artystą? Malarstwo małp