Czytasz artykuł w trybie offline
Nie tylko ochrona przyrody. Jakie konflikty toczą się wokół Puszczy Białowieskiej?
Martwe drzewa i powalone pnie w rezerwacie ścisłym Białowieskiego Parku Narodowego. Fot. Jacek Karczmarz / Wikimedia Commons / CC BY 3.0
W debacie publicznej spór o Puszczę Białowieską najczęściej sprowadza się do wycinki drzew i walki z kornikiem drukarzem. Nowe badanie pokazuje, że rzeczywiste różnice zdań wśród osób zajmujących się ochroną przyrody są znacznie szersze. Dotyczą bezpieczeństwa, turystyki, polowań, ochrony przeciwpożarowej oraz tego, jak daleko człowiek powinien ingerować w procesy zachodzące w jednym z najcenniejszych lasów Europy
Kiedy w mediach pojawia się temat Puszczy Białowieskiej, zwykle powraca dobrze znana oś sporu. Jedni chcą pozostawić las naturalnym procesom, inni podkreślają potrzebę aktywnego zarządzania. W pamięci wielu osób wciąż żywe są wydarzenia z lat 2016–2018, gdy konflikt wokół wycinki drzew zaatakowanych przez kornika drukarza trafił na czołówki gazet i zakończył się interwencją Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej.
Zdaniem badaczek z Instytutu Ochrony Przyrody PAN taki obraz jest jednak niepełny. – Kontrast między tym, o czym mówi się w debacie publicznej, a tym, co pokazują nasze wyniki, jest bardzo wyraźny – mówi dr Agata Pietrzyk-Kaszyńska z Instytutu Ochrony Przyrody PAN. W artykule opublikowanym na łamach czasopisma Biological Conservation dr Pietrzyk-Kaszyńska i dr Agnieszka Olszańska przeanalizowały poglądy osób zawodowo związanych z ochroną i zarządzaniem Puszczą Białowieską. W badaniu uczestniczyło 19 ekspertów związanych z administracją publiczną, parkiem narodowym, Lasami Państwowymi, organizacjami pozarządowymi oraz różnymi dziedzinami nauki.
Spór wykracza daleko poza kornika
Badanie wykazało, że największe różnice zdań dotyczą trzech obszarów. Pierwszym jest bezpieczeństwo – zarówno ochrona przeciwpożarowa, jak i kwestie związane z położeniem puszczy przy granicy z Białorusią. – Pojawia się pytanie, jak daleko można posunąć działania związane z obronnością i co w takiej sytuacji powinno mieć pierwszeństwo: ochrona granic czy ochrona przyrody – wyjaśnia dr Pietrzyk-Kaszyńska.
Drugim obszarem sporów jest sposób korzystania z puszczy przez ludzi. Dotyczy to rozwoju infrastruktury turystycznej, udostępniania lasu odwiedzającym oraz kwestii polowań. Trzeci obszar obejmuje działania ochrony czynnej, czyli konkretne interwencje podejmowane w celu ochrony przyrody. Mogą to być m.in. odtwarzanie siedlisk, regulowanie liczebności wybranych gatunków, dokarmianie zwierząt czy usuwanie gatunków obcych. Badanie pokazło, że właśnie tutaj pojawia się najwięcej dylematów dotyczących skutków takich działań.
Autorki podkreślają, że rzeczywisty zakres sporów jest znacznie szerszy, niż sugeruje medialna narracja skupiona na korniku drukarzu i wycince drzew. Wśród najbardziej kontrowersyjnych kwestii znalazły się także utrzymywanie infrastruktury przeciwpożarowej, budowa zabezpieczeń granicznych, metody zwalczania gatunków inwazyjnych, rozwój turystyki oraz pomysł objęcia całej puszczy parkiem narodowym.
Jednocześnie uczestnicy badania byli zgodni w kilku sprawach. Popierali prowadzenie badań naukowych i monitoringu przyrodniczego, odtwarzanie łączności ekologicznej siedlisk oraz programy wspierające lokalnych rolników. Negatywnie oceniali natomiast osuszanie terenów podmokłych, stosowanie herbicydów i budowę asfaltowych dróg w puszczy.
Eksperci nie tworzą dwóch zwalczających się obozów
Jednym z najbardziej zaskakujących wyników badania okazał się brak wyraźnego podziału na dwa przeciwstawne obozy. – Nasze wyniki pokazują, że ekspertów trudno przypisać do jednej strony sporu. Widzimy raczej spektrum poglądów niż dwa przeciwstawne stanowiska – mówi dr Pietrzyk-Kaszyńska.
Badaczki zauważyły, że te same osoby mogły w jednych kwestiach opowiadać się za ochroną naturalnych procesów, a w innych podkreślać znaczenie bezpieczeństwa ludzi lub aktywnego zarządzania.
– Niektórzy eksperci podkreślali, że bezpieczeństwo ludzi jest wartością nadrzędną albo że las wymaga aktywnego zarządzania. Jednocześnie wskazywali, jak ważne jest zachowanie naturalnych procesów zachodzących w puszczy – mówi dr Olszańska.
Jej zdaniem pokazuje to, że rzeczywiste poglądy osób zajmujących się ochroną przyrody są znacznie bardziej złożone niż obraz znany z publicznych sporów. – Można powiedzieć, że nie obserwowaliśmy tutaj plemiennego podziału. Kiedy analizuje się całe wypowiedzi respondentów, prosty podział na dwa obozy przestaje działać – dodaje.
Źródła
- Pietrzyk-Kaszyńska A., Olszańska A., Practitioner disagreement over primeval forest management: Insights from a Policy Delphi process, Biological Conservation, 2026.
- Rozmowa z dr Agatą Pietrzyk-Kaszyńską i dr Agnieszką Olszańską, Instytut Ochrony Przyrody PAN.
Polecane:
-
Artykuł
Prof. Niesiołowski-Spanò: Łatwiej obiecać własny Oxford niż zbudować dobrą naukę Przejdź do publikacji: Prof. Niesiołowski-Spanò: Łatwiej obiecać własny Oxford niż zbudować dobrą naukę
-
Tam, gdzie świstunka jeszcze śpiewa. Prof. Maziarz o granicach zmiany Przejdź do publikacji: Tam, gdzie świstunka jeszcze śpiewa. Prof. Maziarz o granicach zmiany
-
Artykuł
Zielona Tarcza Wschód. Bagna w służbie obronności Przejdź do publikacji: Zielona Tarcza Wschód. Bagna w służbie obronności
Podobne artykuły
Przejdź do publikacji: Wilki próbowały upolować cielę żubra. Wyjątkowe nagranie z puszczy Białowieskiej
Wilki próbowały upolować cielę żubra. Wyjątkowe nagranie z puszczy Białowieskiej Przejdź do publikacji: Wilki próbowały upolować cielę żubra. Wyjątkowe nagranie z puszczy Białowieskiej
Przejdź do publikacji: Dr hab. Dries Kuijper: Natura nie działa według scenariusza, który my sobie wymyśliliśmy
Dr hab. Dries Kuijper: Natura nie działa według scenariusza, który my sobie wymyśliliśmy Przejdź do publikacji: Dr hab. Dries Kuijper: Natura nie działa według scenariusza, który my sobie wymyśliliśmy
Przejdź do publikacji: Kornik nie jest z szafy. Co naprawdę robi w lesie