Źródło: Canva

Nowe analizy DNA przesuwają w czasie początki kota domowego i wskazują jego inną kolebkę niż dotąd sądzono

Koty należą dziś do najpopularniejszych zwierząt domowych na świecie, ale początki ich relacji z człowiekiem wciąż nie są w pełni poznane. Przez lata opierano się głównie na analizach mitochondrialnego DNA, które dawały ograniczony i często mylący obraz. Dopiero szerokie sekwencjonowanie genomów starożytnych zwierząt pozwoliło odtworzyć historię kota z precyzją nieosiągalną wcześniej.

Dwa duże projekty, opublikowane w ScienceCell Genomics, pokazują, że dzieje kota domowego były znacznie bardziej złożone, a jego wędrówka przez Eurazję przebiegała inaczej, niż dotąd przypuszczano.

Koty przybyły z Afryki

Zespół Claudio Ottoniego z Uniwersytetu Rzymskiego Tor Vergata przeanalizował 87 genomów kotów afrykańskich, europejskich i anatolijskich, w tym 70 uzyskanych bezpośrednio ze szczątków archeologicznych. Najstarszy okaz, który jednoznacznie można zaklasyfikować jako kota afrykańskiego (Felis lybica lybica) lub kota domowego, pochodzi z Sardynii z II wieku naszej ery. Wszystkie wcześniejsze szczątki małych kotów znajdowane w Europie należały do żbika europejskiego (Felis silvestris).

Dziki kot afrykański (Felis lybica) w rycinie z książki „Zoology of Egypt” Johna Andersona (1898). Domena publiczna.

Wyniki podważają dotychczasowy pogląd, że koty bliskowschodnie trafiły do Europy już w neolicie. Analizy genomowe wskazują na znacznie późniejsze pojawienie się kotów afrykańskich w basenie Morza Śródziemnego i ich szybkie rozprzestrzenienie dopiero w czasach historycznych.

Ottoni podkreśla, że kluczowa była zdolność kotów do życia w bliskości człowieka. „Na początku procesu udomowienia koty prawdopodobnie bardzo dobrze przystosowywały się do środowiska człowieka. Ich plastyczność ekologiczna czyniła je wyjątkowo skutecznymi” – twierdzi badacz.

Morze Śródziemne – główny szlak ekspansji

Analizy genetyczne wskazują na istnienie dwóch linii kotów afrykańskich, które trafiły na obszary śródziemnomorskie. Jedna z nich dotarła na Sardynię i do dziś tworzy tam odrębną populację. Druga stała się źródłem właściwego kota domowego, którego liczebność zaczęła gwałtownie rosnąć około dwóch tysięcy lat temu.

To właśnie wtedy w populacjach europejskich zaczyna dominować mitochondrialna linia pochodzenia afrykańskiego. Oznacza to intensywne przemieszczanie się kotów wraz z ludźmi – przede wszystkim drogą morską – i ich szybkie zasiedlanie nowych obszarów.

Długie współistnienie bez udomowienia

W Chinach przez tysiące lat rozwijał się zupełnie inny model współistnienia człowieka i kota. Nie był nim kot domowy (Felis catus), lecz kot bengalski (Prionailurus bengalensis) – niewielki dziki gatunek, którego naturalny zasięg obejmuje dużą część Azji Wschodniej i Południowo-Wschodniej.

Zbliżenie kota bengalskiego (Prionailurus bengalensis) w rezerwacie Sundarban, Bengal Zachodni (Indie). Fot. Soumyajit Nandy, Wikimedia Commons (CC BY-SA 4.0).

Zespół Shu Jin Luo z Uniwersytetu Pekińskiego zbadał genomy 22 starożytnych kotów bengalskich znalezionych w osadach ludzkich datowanych od około 5400 do 150 r. p.n.e. Zwierzęta te pojawiały się w pobliżu człowieka prawdopodobnie z jednego powodu – przyciągały je gryzonie związane z rolnictwem.

„Te koty często pojawiały się w osadach ludzkich, najpewniej przyciągane przez gryzonie, ale nigdy nie były prawdziwie udomowione” – wyjaśnia Luo.

Ślady kota bengalskiego pojawiają się także w sztuce. W grobowcu Mawangdui przedstawiono niewielkiego kota o cętkowanym ubarwieniu, typowym dla tego gatunku. Nie ma natomiast żadnych dowodów na obecność  kotów domowych przed VII w.

Nadejście kota domowego

Około II w.  ślady kota bengalskiego znikają z zapisu archeologicznego. Zbiega się to z okresem głębokiego kryzysu po upadku dynastii Han, gdy wiele regionów zostało opuszczonych, a systemy rolnicze podupadły.

Kilkusetletnia przerwa w materiale kopalnym kończy się dopiero w VII w., kiedy pojawiają się pierwsze szczątki kota domowego (Felis catus). Najstarszy poznany okaz, oznaczony jako FS12, pochodzi z ośrodka handlowego na trasie Jedwabnego Szlaku. Analiza genomu pozwoliła odtworzyć jego wygląd – był to krótkowłosy samiec o białym lub częściowo białym futrze i długim ogonie.

Geny mitochondrialne tych wczesnych chińskich kotów wykazują pochodzenie z Lewantu i Azji Środkowej. To dowód, że kot domowy został do Chin przywieziony jako zwierzę towarzyszące i użytkowe przez kupców podróżujących Jedwabnym Szlakiem. „Najstarsze koty domowe pojawiają się w tym samym czasie co pierwsze przedstawienia kotów w sztuce Tang i w opisach dworskich. Były uważane za egzotyczne prezenty” – podkreśla Luo.

Dwie historie, jeden gatunek

W odróżnieniu od Europy, gdzie kot domowy intensywnie krzyżował się ze żbikiem europejskim, w Chinach przez długi czas nie dochodziło do takiej wymiany genów. Koty domowe pojawiały się bowiem w miejscach, gdzie nie występowały lokalne gatunki dzikich kotów. Dopiero współcześnie obserwuje się krzyżowanie w Tybecie z Felis bieti.

Historia Chin pokazuje wyjątkowy przypadek długotrwałego współistnienia człowieka z dzikim gatunkiem kota, który – mimo wielowiekowego kontaktu – nigdy nie został udomowiony.

Nowe badania przypominają też, jak ogromną rolę w rozprzestrzenianiu się zwierząt odgrywały dawne szlaki handlowe. Morze Śródziemne i Jedwabny Szlak stały się drogami, dzięki którym kot domowy zyskał status gatunku globalnego, wpływając przy tym na ekologię, rolnictwo i kulturę regionów, do których trafił.

Źródła

  • James Woodford, New Scientist, 27 listopada 2025
  • M. De Martino i in., Science, 27 listopada 2025, DOI: 10.1126/science.adt2642
  • Yu Han i in., Cell Genomics, 27 listopada 2025, DOI: 10.1016/j.xgen.2025.101099
Przejdź do treści