Prof. Lucyna Woźniak

Prof. dr hab. n. med. Lucyna Woźniak, prorektor ds. współpracy międzynarodowej Uniwersytetu Medycznego w Łodzi, została w 2025 r. wybrana na członkinię korespondentkę Polskiej Akademii Nauk. Jej kariera pokazuje, jak od nauk podstawowych, w tym przypadku chemii heteroorganicznej można dojść do badań nad zdrowiem kobiet i cukrzycą ciążową, a przy tym zachować konsekwencję i naukową ciekawość.

Karierę naukową Lucyna Woźniak rozpoczęła w Polskiej Akademii Nauk w otoczeniu wybitnych chemików. Zajmowała się stereochemią fosforu. – To była czysta chemia, bardzo wymagająca i fascynująca zarazem w swojej precyzji – wspomina dziś w rozmowie z Academia.

Jej mentorem był prof. Wojciech Stec, pionier wykorzystania chiralności fosforu do modyfikacji własciwosci analogow kwasów nukleinowych i autor licznych patentów. To on zachęcił młodą badaczkę do wyjścia poza tradycyjne ramy dyscypliny. – Profesor Stec miał zwyczaj mówić, że siedzenie zbyt długo w jednym miejscu grozi przyrośnięciem do krzesła. Kiedy zaproponował mi, żebym spróbowała pracy za granicą, potraktowałam to jako wyzwanie – opowiada.

Tak trafiła do laboratorium prof. Colina Reesa w Londynie, jednego z twórców nowoczesnych badań nad RNA. W latach 90. świat nauki zaczynał rozumieć potencjał kwasów nukleinowych w terapii chorób genetycznych. – To była epoka formowania się nowego języka biologii molekularnej. Uczyliśmy się, jak myśleć o DNA i RNA nie tylko jako o nośnikach informacji, ale także o cząsteczkach terapeutycznych – wspomina prof. Woźniak.

Nauka z zastosowaniem

Po powrocie do Polski podjęła pracę z Zakładem Chemii Bioorganicznej CBMM PAN. Wspólnie z zespołem prof. Steca zajęła się stereokontrolowaną syntezą metanofosfonianowych analogów DNA i RNA, związków odpornych na enzymatyczną degradację, które mogły stać się trwałą podstawą leków opartych na kwasach nukleinowych. Badania te zaowocowały serią publikacji i patentów uznanych na świecie.

– To były prace, które nauczyły mnie myśleć o nauce w kategoriach celu i odpowiedzialności. Chemia nie może być wyłącznie intelektualnym ćwiczeniem. Powinna prowadzić do rozwiązań, które mają znaczenie biologiczne czy medyczne – mówi prof. Woźniak.

Momentem przełomowym okazała się decyzja o odejściu z PAN. – Profesor Stec, mój mentor, powtórzył mi wtedy: „Zrób coś innego, spróbuj współpracować z klinicystami”. Posłuchałam tej rady. Była trafna – dodaje. Przeniosła się na Uniwersytet Medyczny w Łodzi, gdzie zbudowała własny zespół badawczy i zaczęła łączyć wiedzę chemiczną z potrzebami medycyny klinicznej.

Cukrzyca ciążowa: model choroby i wyzwanie cywilizacyjne

Od kilkunastu lat badania prof. Woźniak koncentrują się na molekularnych podstawach cukrzycy ciążowej. To zaburzenie metaboliczne pojawia się u kobiet, które wcześniej nie miały problemów z gospodarką cukrową, a po porodzie u części z nich ustępuje, jednak u innych może prowadzić do rozwoju cukrzycy typu drugiego.

– Cukrzyca ciążowa jest w pewnym sensie wczesnym modelem tej choroby. Obserwując, jak organizm reaguje w czasie ciąży, możemy lepiej zrozumieć mechanizmy, które później prowadzą do przewlekłych zaburzeń metabolicznych – wyjaśnia badaczka.

Zespół, którym kieruje, korzysta z zaawansowanych narzędzi biologii molekularnej – metabolomiki, proteomiki i innych technik omicznych, by śledzić zmiany w ekspresji genów i w produkcji białek u kobiet w ciąży. – Nasze badania pokazują, że u 3/4 kobiet po porodzie gospodarka węglowodanowa normalizuje się, ale u pozostałych utrzymują się niewielkie zaburzenia metaboliczne, które z biegiem lat doprowadzaja do cukrzycy. Tak więc cukrzyca w ciąży może być dobrym modelem wczesnych zmian wiodących do poważnych problemów zdrowotnych – podkreśla.

Badania prowadzone są we współpracy z prof. Katarzyną Cypryk, diabetologiem, ekspertką w dziedzinie ciąży powikłanej cukrzycą. To przykład, jak łączenie wiedzy chemicznej, biologicznej i klinicznej może przynieść nową jakość w rozumieniu chorób metabolicznych.

Kobiety, zdrowie, dobrostan

Z danych Światowej Organizacji Zdrowia wynika, że cukrzyca typu drugiego jest jedną z chorób przewlekłych, która przybrała charakter globalnej pandemii. W Polsce cukrzycę ciążową diagnozuje się u około 8 proc. kobiet. – To kobiety w wieku produkcyjnym, często wciąż planujące kolejne ciąże. Objęcie aktywną opieką tych kobiet może procentować w przyszłości uniknięciem zachorowania czy odroczeniem w czasie wystąpienia nie tylko cukrzycy, ale także chorób sercowo-naczyniowych stanowiących jedno z głównych wyzwań zdrowotnych naszych czasów. Zaniechanie opieki nad tą grupą oznacza rezygnację z możliwości wczesnej prewencji choroby, która rozwija się latami – mówi prof. Woźniak.

Podkreśla, że medycyna XXI w. powinna koncentrować się nie tylko na wydłużeniu życia, ale przede wszystkim na utrzymaniu jego wysokiej jakości. – Celem jest wydłużenie okresu życia w zdrowiu. Wydłużanie życia nie ma sensu, jeśli nie towarzyszy mu dobrostan – zaznacza prof. Woźniak.

W podejściu naszej rozmówczyni do nauki widać konsekwencję w działaniu: od chemii strukturalnej po badania populacyjne, od molekuły do człowieka. To spójna ścieżka, której osią jest przekonanie, że nauka jest procesem dialogu pomiędzy dyscyplinami.

Nauka i odwaga zmiany

Prof. Woźniak należy do grona badaczek, które potrafiły łączyć działalność naukową z organizacyjną. Od lat kieruje współpracą międzynarodową Uniwersytetu Medycznego w Łodzi, uczestniczy w europejskich sieciach badawczych i reprezentuje uczelnię w gremiach PAN.

W 2025 r. znalazła się na liście „50 po 50” magazynu Forbes Women Polska, wyróżniającej kobiety aktywnie wpływające na rozwój nauki, kultury i gospodarki.

Zapytana, co uważa za najważniejsze w pracy naukowca, odpowiada bez wahania: – Ciekawość, otwartość i gotowość do zmiany. To one pozwalają utrzymać energię przez całe życie zawodowe. Miałam szczęście spotkać ludzi, którzy mnie do tych zmian zachęcali. To dzięki nim mogłam przechodzić od chemii do medycyny – od molekuły do pacjenta.

Przejdź do treści