To może być pierwszy od 24 lat nowy park narodowy w Polsce. Dolina Dolnej Odry, unikalny obszar torfowisk, podmokłych łąk i kanałów, ma szansę stać się Parkiem Narodowym Doliny Dolnej Odry. Kluczowa będzie decyzja lokalnych samorządów

O potrzebie objęcia Międzyodrza najwyższą formą ochrony mówi się od lat 90. XX w. –  Już wtedy planowano powołanie parku narodowego po obu stronach granicy, jako transgranicznego projektu polsko-niemieckiego – przypomina dr hab. Dominik Marchowski profesor w Muzeum i Instytucie Zoologii PAN. Po stronie polskiej utworzono jedynie park krajobrazowy, ale dalszych działań zaniechano. Temat powrócił po katastrofie ekologicznej na Odrze w 2022 r.

Dolina Dolnej Odry to teren o wyjątkowym znaczeniu dla ochrony bioróżnorodności. Gniazduje tu rybitwa czarna, występuje derkacz, cyranka, płaskonos. Obserwuje się setki żurawi i tysiące zimujących gęsi arktycznych. – Międzyodrze jest ważne nie tylko lokalnie. To jeden z najważniejszych w Europie punktów przystankowych dla ptaków migrujących – podkreśla prof. Marchowski.

Ekosystem, który wymaga wsparcia

Wbrew pozorom, samo „dziczenie” przyrody nie zawsze służy jej ochronie. Zarośnięcie otwartych przestrzeni przez drzewa i trzcinę wypiera gatunki związane z łąkami i mokradłami. – Utraciliśmy wiele cennych siedlisk, a z nimi kulika wielkiego, rycyka czy wodniczkę – mówi biolog.

Właśnie dlatego ochrona Międzyodrza wymaga aktywnego zarządzania, a park narodowy, jako samodzielna instytucja z własnym budżetem i kadrami, daje takie możliwości. – To nie tylko symboliczna ochrona gatunków, ale całościowy model dbania o unikalny ekosystem ujściowy rzeki – wyjaśnia profesor.

Lokalna zgoda, realne korzyści

Decydujący głos mają samorządy. Ministerstwo Klimatu i Środowiska informuje, że zdecydowana większość jednostek samorządu terytorialnego wyraziła już poparcie dla utworzenia parku. Wyjątkiem pozostaje gmina Gryfino. – Prawdopodobnie park powstanie z „dziurą” na tym fragmencie, ale i tak obejmie większość Międzyodrza – wyjaśnia prof. Marchowski.

Władze państwowe zapewniają, że utworzenie parku nie zablokuje żeglugi, połowów ani działalności turystycznej. Dodatkowo, nowe przepisy przewidują finansowe wsparcie dla gmin z obszarami chronionymi. Finansowanie zapewni budżet państwa, a samorządy będą mogły sięgać po środki unijne.

Zespół ekspertów pracujący przy ministerstwie uznał ten projekt za najmniej konfliktowy ze wszystkich możliwych kandydatur do parku narodowego. – Międzyodrze to obszar należący do Skarbu Państwa, bez prywatnych właścicieli czy Lasów Państwowych – mówi prof. Marchowski. W trakcie konsultacji udało się także osiągnąć porozumienie z rybakami i wędkarzami, którzy będą mogli nadal działać na dotychczasowych zasadach.

Rybołówstwo i kompromisy z tradycją

Dolina Dolnej Odry to nie tylko dzika przyroda. To także element dziedzictwa kulturowego regionu, związanego z tradycyjnym rybołówstwem. – Park narodowy to sposób na to, by przyszłe pokolenia mogły zobaczyć, jak wygląda funkcjonujący, zdrowy ekosystem – podkreśla prof. Marchowski. Jeśli wszystko pójdzie zgodnie z planem, będzie to pierwszy nowy park narodowy w Polsce od 2001 roku.

Jednym z wyzwań było pogodzenie ochrony przyrody z tym, jak działają lokalni rybacy i wędkarze. Udało się zawrzeć z nimi porozumienie. Będą działać zgodnie z ustalonymi regulaminami, a park narodowy przejmie odpowiedzialność za nadzór i ochronę ekosystemu wodnego. To pomoże w zwalczaniu kłusownictwa i degradacji siedlisk, na co od lat skarżyli się użytkownicy tych wód. Pojawiła się także koncepcja „rybołówstwa kulturowego”, czyli utrzymania tradycyjnych metod połowu jako części dziedzictwa regionu.

Park, który nie blokuje, tylko rozwija

Jedną z najczęściej powtarzanych obaw była możliwość zablokowania inwestycji w regionie. MKiŚ zapewnia jednak, że park nie ograniczy rozwoju gospodarczego. Żegluga po Odrze, ruch drogowy i kolejowy oraz istniejące inwestycje – w tym elektrownia Dolna Odra – pozostają poza granicami planowanego obszaru.

– Wbrew obawom, to nie park, a brak planowania przestrzennego bywa hamulcem rozwoju – mówi prof. Marchowski. – Dobrze zarządzany obszar chroniony może pobudzić lokalną gospodarkę: turystyki przyrodniczej, edukacji ekologicznej i działalności usługowej – dodaje. Już dziś mówi się o potrzebie budowy infrastruktury turystycznej i edukacyjnej: ścieżek, punktów obserwacyjnych i centrów informacyjnych.

Koszty utworzenia parku pokryje budżet państwa. Szacuje się, że pierwsze inwestycje sięgną 8 mln zł, a roczny budżet parku wyniesie 10 mln zł. Ministerstwo przypomina, że Park Narodowy Doliny Dolnej Odry to szansa na współpracę z jego niemieckim odpowiednikiem – Parkiem Narodowym Unteres Odertal. Oba parki mogłyby wspólnie korzystać z funduszy transgranicznych i stworzyć unikalną w skali Europy przestrzeń ochrony i edukacji ekologicznej.

24 maja – Europejski Dzień Parków Narodowych

Dziś obchodzimy Europejski Dzień Parków Narodowych, który upamiętnia utworzenie pierwszego w Europie parku narodowego – Sarek. Święto to ma na celu wzmocnienie międzynarodowej współpracy w zakresie ochrony środowiska. W tym dniu wiele parków narodowych znajdujących się w Europie organizują różne działania podnoszące świadomość społeczną na temat ochrony środowiska.

Zachęcamy do odsłuchania podcastu, w którym prof. Michał Żmihorski opowiada o Puszczy Białowieskiej:

Zdjęcie: https://www.gov.pl/web/klimat/dolinadolnejodry-mapa

Przejdź do treści