Polska na progu energetycznego przesilenia. Eksperci PAN wskazują rozwiązania
Źródło: Canva
Musimy przygotować się na głęboką przebudowę systemu energetycznego – wskazuje Komitet Elektrotechniki Polskiej Akademii Nauk. Eksperci podkreślają, że w najbliższych kilkunastu lat z sieci zniknie duża część bloków odpowiadających dziś za stabilne dostawy prądu. Bez nowych źródeł, w tym atomu, kraj nie utrzyma bezpieczeństwa energetycznego ani nie ograniczy emisji
W polskiej energetyce dojrzewa problem, który długo odkładano na później. Duże bloki węglowe – fundament krajowych dostaw prądu – przekroczyły już granicę zużycia technicznego. Kilkadziesiąt z nich, o łącznej mocy około 10 GW, ma za sobą ponad 40 lat pracy i ponad 200 tys. godzin na liczniku. Eksperci PAN zwracają uwagę, że wyłączenia będą postępować szybko, a w pewnym momencie nałożą się na siebie.
Zapotrzebowanie na energię tymczasem rośnie. Prognozy przywołane w opinii wskazują, że do 2035 r. Polacy będą jej zużywać ponad 216 TWh, a w szczycie zimowym kraj może potrzebować nawet 35 GW mocy. Bez nowych, dużych źródeł system nie udźwignie tego obciążenia.
Równolegle rośnie udział energii wiatrowej i fotowoltaiki. To ważna część transformacji, jednak zmienność pogody nie pozwala na oparcie na nich stabilności całego systemu. Gdy produkcja z OZE spada, potrzebne są jednostki, które mogą pracować w sposób ciągły, a to właśnie one będą w Polsce wycofywane najszybciej.
Atom jako źródło stabilności i ograniczenia emisji
Eksperci PAN przypominają, że każdy nowy model systemu elektroenergetycznego powinien spełniać cztery kryteria: zapewniać bezpieczeństwo dostaw, umożliwiać tanią produkcję energii, racjonalnie wykorzystywać paliwa i ograniczać emisje CO₂. Energetyka jądrowa spełnia je wszystkie.
Nowoczesne reaktory generacji III+ należą obecnie do najbardziej dojrzałych technologii energetycznych na świecie. Charakteryzują się wysokim poziomem bezpieczeństwa i pracują w trybie stałym, co pozwala utrzymać równowagę sieci nawet przy dużym udziale źródeł odnawialnych.
Porównanie kosztów produkcji prądu pokazuje też, że atom nie odbiega cenowo od konwencjonalnych źródeł. Przy uwzględnieniu kosztów emisji CO₂ jednostkowy koszt energii z reaktora PWR generacji III+ oszacowano na około 352 zł/MWh. Dla nowoczesnych bloków węglowych to 350–355 zł/MWh, a dla gazu około 360 zł/MWh. Różnica tkwi w strukturze kosztów: w energetyce jądrowej paliwo i opłaty emisyjne stanowią kilkakrotnie mniejszą część ceny niż w węglu czy gazie. To ważne w czasach dużych wahań cen surowców.
Świat nie rezygnuje z atomu
Dane z opinii PAN pokazują, że energetyka jądrowa pozostaje istotnym elementem miksów na całym świecie. W 30 krajach działają 443 reaktory o łącznej mocy ponad 392 GW, odpowiadające za 10,4 proc. globalnej produkcji energii. W budowie jest kolejnych 60 bloków, głównie w Azji, ale także w Europie i obu Amerykach.
Największymi inwestorami są Chiny, Indie, Korea Południowa i Rosja. Wśród nowych użytkowników technologii pojawiają się Bangladesz, Turcja, Białoruś czy Zjednoczone Emiraty Arabskie. Wiele państw, jak Australia, Republika Południowej Afryki czy Indonezja, traktuje atom jako sposób na ograniczenie emisji bez rezygnacji z bezpieczeństwa systemu.
Statystyki przywoływane przez ekspertów PAN są wymowne: energia jądrowa należy do najbezpieczniejszych technologii wytwarzania energii elektrycznej. Wartość ryzyka liczona liczbą zgonów na jednostkę wyprodukowanej energii jest dla niej kilkaset razy niższa niż dla węgla.
OZE plus atom, a nie „zamiast”
W opinii PAN podkreślono, że Polska nie ma dużych zasobów hydroenergetycznych, które w innych krajach stabilizują system. Dlatego jedynym realistycznym modelem jest połączenie dwóch filarów: źródeł odnawialnych oraz energetyki jądrowej. To zestawienie pozwala jednocześnie obniżać emisje, utrzymać bezpieczeństwo i ograniczyć koszty.
W prognozowanej strukturze na 2040 r. energia jądrowa miałaby odpowiadać za około 17 proc. produkcji, a OZE za ponad 36 proc. W 2050 r. udział atomu mógłby wzrosnąć do 27 proc., przy dalszej ekspansji energii wiatrowej i fotowoltaiki.
Eksperci zwracają uwagę, że powodzenie programu będzie zależeć od dwóch czynników. Po pierwsze, finansowania. Budowa elektrowni jądrowej wymaga dużych nakładów, ale te można obniżyć dzięki równoczesnej realizacji dwóch bloków oraz dzięki wsparciu państwa: gwarancjom kredytowym i stabilnym kontraktom na energię. Obecne niskie stopy procentowe stwarzają korzystny moment na podjęcie takich inwestycji.
Po drugie, kompetencji. Aby program mógł się rozwinąć, potrzebne będzie wzmocnienie kształcenia specjalistów oraz rozwój krajowego zaplecza badawczego.
Źródło
Opinia Komitetu Elektrotechniki Polskiej Akademii Nauk w sprawie wdrożenia energetyki jądrowej w Polsce, PAN 2025.
Polecane:
-
Artykuł
Dlaczego kosmos milczy? Nowa hipoteza wyjaśnia paradoks Fermiego Przejdź do publikacji: Dlaczego kosmos milczy? Nowa hipoteza wyjaśnia paradoks Fermiego
-
Artykuł
Psylocybina wydłuża życie i spowalnia starzenie Przejdź do publikacji: Psylocybina wydłuża życie i spowalnia starzenie
-
Artykuł
Kometa 3I/ATLAS. Międzygwiezdny gość ponownie przetnie orbitę Ziemi Przejdź do publikacji: Kometa 3I/ATLAS. Międzygwiezdny gość ponownie przetnie orbitę Ziemi
Podobne artykuły
Przejdź do publikacji: Inżynieria srodowiska, górnictwo i energetyka „A co PAN radzi?” #2
Inżynieria srodowiska, górnictwo i energetyka „A co PAN radzi?” #2 Przejdź do publikacji: Inżynieria srodowiska, górnictwo i energetyka „A co PAN radzi?” #2
Przejdź do publikacji: 10 lat Porozumienia Paryskiego. Czy są efekty?
10 lat Porozumienia Paryskiego. Czy są efekty? Przejdź do publikacji: 10 lat Porozumienia Paryskiego. Czy są efekty?
Przejdź do publikacji: Energia jądrowa bez tajemnic: fakty zamiast mitów