Popatrz na początek Układu Słonecznego
Od końca września w Muzeum Ziemi PAN w Warszawie można zobaczyć niezwykłe fragmenty meteorytu Drelów, który spadł w lutym 2025 r. na Lubelszczyźnie. To skały starsze niż sama Ziemia
18 lutego 2025 roku wielu mieszkańców Polski obserwowało na niebie wyjątkowo jasną kulę ognia. Był to tzw. bolid – duży fragment kosmicznej skały, który wtargnął w atmosferę i rozpadł się na dziesiątki mniejszych części.
Dzięki nowej sieci kamer monitorujących niebo w Polsce udało się precyzyjnie obliczyć miejsce spadku i rozpocząć poszukiwania. „Do tej pory odnaleźliśmy 75 fragmentów o łącznej wadze czterech kilogramów. Dziewięć z nich trafiło na wystawę w Muzeum Ziemi” – mówi prof. Szymon Kozłowski z Obserwatorium Astronomicznego Uniwersytetu Warszawskiego.
Polska Sieć Bolidowa działa od 2024 r. To zestaw stacji z kamerami, które przez całą dobę rejestrują zjawiska na niebie. Jeśli nad Polską przeleci jasny bolid, system pozwala obliczyć tor lotu i wskazać obszar, w którym mogą znajdować się fragmenty meteorytu. Dzięki tej technologii udało się szybko odnaleźć Drelów i udokumentować jego spadek. To prawdziwy przełom w badaniach – wcześniej większość takich okazów ginęła bez śladu.

Dlaczego to ważne? Meteoryt Drelów powstał około 4,5 mld lat temu, gdy rodził się Układ Słoneczny. Naukowcy klasyfikują go jako „chondryt” – najczęściej występujący typ meteorytu, ale niezwykle cenny, ponieważ zawiera pierwotną materię sprzed powstania planet. „Drelów pochodzi z niewielkiej planetoidy krążącej wokół Słońca. Jest zbudowany z bardzo pierwotnej materii, która nie uległa przekształceniom” – wyjaśnia prof. Kozłowski.
Mówiąc prościej: patrząc na tę skałę, widzimy materiał, z którego uformowała się Ziemia i inne planety.
Drelów przypomina, że kosmos nie jest czymś odległym – jego fragmenty regularnie trafiają na naszą planetę. Szacuje się, że na Polskę spada średnio około 10 meteorytów rocznie. Jeszcze niedawno udawało się znaleźć tylko nieliczne. Teraz, dzięki sieci bolidowej, możemy odkrywać je częściej i badać świeży materiał, zanim ulegnie zniszczeniu pod wpływem warunków atmosferycznych.

Drelów nie jest pierwszym meteorytem znalezionym w Polsce, ale z pewnością należy do najciekawszych w ostatnich latach. Najsłynniejszy deszcz meteorytów miał miejsce w 1868 r. w okolicach Pułtuska. Wówczas na ziemię spadły dziesiątki tysięcy fragmentów o łącznej masie prawie dziewięciu ton – to największe takie zdarzenie w historii świata.
Wystawę Meteoryt Drelów – najbardziej polska skała z kosmosu można oglądać od 28 września do 27 lutego przyszłego roku w Muzeum Ziemi PAN w Warszawie. To rzadka okazja, by z bliska przyjrzeć się prawdziwemu fragmentowi kosmosu i odkryć, co mówi nam o początkach Ziemi.
Drelów przypomina, że kosmos nie jest czymś odległym – jego fragmenty regularnie trafiają na naszą planetę. Szacuje się, że na Polskę spada średnio około 10 meteorytów rocznie.