Uczenica z ośrodka SMARTER Brunei, zajmującego się wspieraniem osób w spektrum autyzmu, tańczy podczas występu z udziałem zespołu muzycznego U.S. 7th Fleet Band
Źródło: Wikimedia Commons

Co setna osoba na świecie żyje w spektrum autyzmu. Mimo to wciąż krąży wokół niego więcej mitów niż faktów. W najnowszym odcinku O co chodzi z tą nauką? Weronika Puszkar rozmawia z Małgorzatą Krawczyk z Instytutu Psychologii PAN o tym, czym naprawdę jest autyzm i dlaczego nie da się go sprowadzić do prostych przyczyn


„Nie ma jednego genu autyzmu i nie znajdziemy go nigdy” – mówi Małgorzata Krawczyk, psycholożka z Polskiej Akademii Nauk. Podkreśla, że autyzm nie jest pojedynczym zaburzeniem, lecz całym spektrum różnic w rozwoju i funkcjonowaniu mózgu. Za jego powstawanie odpowiada kombinacja wielu czynników genetycznych i środowiskowych, które mogą różnić się u każdej osoby. U części dzieci znaczenie ma wiek ojca, u innych infekcje w okresie prenatalnym lub urazy okołoporodowe. Ale nie istnieje żaden pojedynczy element, który „wywołuje” autyzm,  ani taki, który gwarantowałby jego brak.

Wbrew popularnym mitom, wzrost liczby diagnoz nie oznacza epidemii, lecz większą świadomość społeczną i dokładniejsze narzędzia diagnostyczne. Jeszcze dwie dekady temu diagnozowano głównie osoby niemówiące lub z niepełnosprawnością intelektualną. Dziś wiemy, że w spektrum znajdują się także dzieci, które świetnie radzą sobie w szkole, ale mają trudności w relacjach, unikają kontaktu wzrokowego lub potrzebują powtarzalnych rytuałów, by czuć się bezpiecznie.

Autyzm to jednak nie moda ani etykietka, którą można przyklejać bohaterom seriali. „Często widzę w mediach takie uproszczenia: ktoś ma nietypowe hobby albo jest introwertykiem, więc od razu uznaje się, że to osoba w spektrum. A to tak nie działa” – mówi Krawczyk. Diagnoza wymaga stwierdzenia, że pewne cechy znacząco utrudniają codzienne funkcjonowanie lub powodują cierpienie.

Badaczka wyjaśnia, dlaczego wiele osób – zwłaszcza kobiet – przez lata pozostaje niezdiagnozowanych. Część z nich uczy się „maskować” trudności społeczne, naśladując zachowania innych i wykorzystując swoje zdolności poznawcze, by nadrobić braki w intuicyjnym rozumieniu emocji. Objawy mogą ujawnić się dopiero w momencie, gdy środowisko staje się bardziej wymagające, na przykład w szkole czy pracy.

Autyzm, jak podkreśla Krawczyk, nie jest chorobą, którą można wyleczyć, lecz jednym z możliwych wariantów ludzkiego rozwoju. To inny sposób przetwarzania bodźców, uczenia się i budowania relacji ze światem. A nauka – zamiast szukać winnych – coraz częściej stawia pytanie, jak stworzyć warunki, w których każdy sposób bycia będzie mógł się rozwijać.

„O co chodzi z tą nauką?” to wspólny podcast Polskiej Akademii Nauk i radiowej Czwórki. Weronika Puszkar rozmawia z naukowcami o zjawiskach, które kształtują nasze życie. Najnowszego odcinka posłuchasz TUTAJ

Przejdź do treści