Hinduski sadhu (mnich) nad brzegiem świętej rzeki Ganges w Waranasi – duchowej stolicy Indii, uznawanej za najświętsze z siedmiu miast hinduizmu i dżinizmu.
Autor: Vyacheslav Argenberg, 17 listopada 2007 r. – CC BY 4.0 / Wikimedia Commons

Ganges, który zasila jedną z najgęściej zaludnionych części świata, wysycha w bezprecedensowym tempie. Zmiany klimatyczne, przesunięcia w cyklach monsunowych, bezlitosna eksploatacja i regulacje hydrotechniczne popychają tę potężną rzekę ku załamaniu

Ganges i jego dopływy od wieków podtrzymują życie od Himalajów po Zatokę Bengalską. Całe dorzecze zaopatruje w wodę ponad 650 mln ludzi, dostarcza jedną czwartą słodkiej wody Indii i znaczną część ich żywności oraz wartości gospodarczej. Nowe badania pokazują jednak, że tempo spadku zasobów rzeki przyspiesza w sposób niespotykany w historii. W ostatnich dekadach naukowcy dokumentowali alarmujące zmiany w wielu innych wielkich rzekach świata, ale Ganges wyróżnia się tempem i skalą tych przemian.

Najgorsze susze od 1300 lat

Naukowcy odtworzyli przepływy Gangesu sięgające 1300 lat wstecz i wykazali, że najdotkliwsze susze w całym tym okresie wystąpiły właśnie w ostatnich dekadach – i wykraczają daleko poza zakres naturalnej zmienności klimatycznej.

Gomukh, lodowa jaskinia u podnóża lodowca Gangotri w Himalajach, uznawana za źródło rzeki Ganges. Znajduje się na wysokości ok. 3900 m n.p.m.
Autor: Debashish Mahapatra, 18 września 2011 r. – CC BY-SA 3.0 / Wikimedia Commons

Odcinki rzeki, które niegdyś pozwalały na całoroczną żeglugę, teraz latem stają się nie do przebycia. Duże łodzie, które dawniej kursowały między Bengalem i Biharem przez Waranasi i Allahabad, dziś osiadają na mieliźnie w miejscach, gdzie woda płynęła swobodnie. Kanały, które jeszcze jedno pokolenie temu nawadniały pola przez wiele tygodniu, obecnie wysychają znacznie wcześniej. Nawet studnie, które przez dekady chroniły rodziny przed suszą, dają dziś ledwie ponad strużkę wody.

Globalne modele klimatyczne nie przewidziały tak gwałtownego wysychania. To wskazuje na głęboko niepokojące zjawisko: presja człowieka i zmiany środowiskowe łączą się na sposoby, których jeszcze nie rozumiemy.

Topniejące lodowce, znikające rzeki

U źródeł Gangesu wysoko w Himalajach lodowiec Gangotri cofnął się o blisko kilometr w ciągu zaledwie dwóch dekad. Podobny wzorzec powtarza się w całym tym największym paśmie górskim świata – rosnące temperatury topią lodowce szybciej niż kiedykolwiek.

Zbieg rzek Alaknanda i Bhagirathi w Devprayag w stanie Uttarakhand, uważany za miejsce narodzin świętej rzeki Ganges.
Autor: Aniket Singh, 2 kwietnia 2016 r. – CC BY-SA 4.0 / Wikimedia Commons

Na początku prowadzi to do gwałtownych powodzi z jezior polodowcowych, lecz w dłuższej perspektywie oznacza znacznie mniej wody spływającej latem do rzeki.

Te lodowce nazywa się często „wieżami wodnymi Azji”. W miarę jak te wieże się kurczą, letnie przepływy Gangesu i jego dopływów również maleją.

Ludzie pogłębiają kryzys 

Lekkomyślne pompowanie wód gruntowych dramatycznie pogarsza sytuację. Dorzecze Gangesu i Brahmaputry to jeden z najszybciej wyczerpujących się systemów wodonośnych na świecie – poziom wód spada tu o 15–20 mm rocznie.

Znaczna część tych zasobów i tak jest już skażona arsenem i fluorem, co zagraża zdrowiu ludzi i rolnictwu.

Poranny mglisty pejzaż rzeki Ganges w Kaudiali, popularnym miejscu spływów pontonowych niedaleko Rishikeshu w stanie Uttarakhand w Indiach.
Autor: Chakumar / English Wikipedia – CC BY 3.0 / Wikimedia Commons

Nie można też ignorować roli inżynierii hydrotechnicznej. Projekty takie jak tama Farakka w Indiach ograniczyły przepływy w porze suchej do Bangladeszu, zwiększając zasolenie ziemi i zagrażając Sundarbanom – największemu lasowi namorzynowemu świata. Decyzje oparte na krótkoterminowych zyskach gospodarczych podważyły zdrowie ekologiczne rzeki.

W północnym Bangladeszu i Zachodnim Bengalu mniejsze rzeki już dziś wysychają latem, pozostawiając społeczności bez wody dla upraw i bydła. Znikanie mniejszych dopływów to zapowiedź tego, co może stać się na większą skalę z Gangesem.Jeśli nic się nie zmieni, eksperci ostrzegają, że w ciągu kilku dekad miliony ludzi w jego dorzeczu mogą stanąć w obliczu poważnych niedoborów żywności.

Ratowanie Gangesu

Rozwiązania fragmentaryczne nie wystarczą. To oznacza ograniczenie nieodpowiedzialnej eksploatacji wód gruntowych, aby zasoby mogły się odnowić. To oznacza wprowadzenie przepływów środowiskowych, które pozostawią wystarczającą ilość wody w rzece dla ludzi i ekosystemów. I będzie to wymagało lepszych modeli klimatycznych, które zintegrowałyby presję ludzką (na przykład nawadnianie i budowę tam) ze zmiennością monsunów, aby lepiej kształtować politykę wodną.

Delta rzeki Ganges sfotografowana z wahadłowca Columbia podczas misji STS-87 w listopadzie 1997 r. Widoczne ujście jednej z najżyźniejszych i najgęściej zaludnionych dolin świata do Zatoki Bengalskiej.
Źródło: NASA/JSC – domena publiczna / Wikimedia Commons

Konieczna jest też współpraca ponad granicami. Indie, Bangladesz i Nepal muszą lepiej dzielić się danymi, zarządzać tamami i planować w kontekście zmian klimatu. Międzynarodowe fundusze i porozumienia polityczne muszą traktować takie rzeki jak Ganges jako globalny priorytet. Co najważniejsze, zarządzanie musi być inkluzywne, aby lokalne głosy kształtowały działania na rzecz odnowy rzeki obok naukowców i decydentów.

Ganges to coś więcej niż rzeka. To źródło życia, święty symbol i fundament cywilizacji Azji Południowej. Ale wysycha szybciej niż kiedykolwiek wcześniej, a konsekwencje braku działań są niewyobrażalne. 

Autor: Mehebub Sahana, Leverhulme Early Career Fellow, Geografia, University of Manchester

Artykuł ukazał się pierwotnie w serwisie The Conversation.

Przejdź do treści