Wersja beta aplikacji

Fizyka futbolu. Ukryty porządek na boisku

Dlaczego jedne drużyny zachowują organizację nawet pod presją, a inne rozsypują się po jednej nieudanej akcji? Fizycy pokazują, że współpracę między piłkarzami można mierzyć, a moment utraty kontroli dostrzec w danych wcześniej, niż zauważą go kibice

Podczas transmisji śledzimy przede wszystkim piłkę. Widzimy podania, dryblingi i strzały. Znacznie trudniej dostrzec to, że gdy jeden zawodnik rusza do pressingu, pozostali niemal natychmiast zmieniają ustawienie. Kiedy obrońca opuszcza swoją strefę, ktoś inny przejmuje jego miejsce. Dobra drużyna nieustannie koryguje własne położenie, reagując na ruchy partnerów i przeciwników.

To właśnie ten mechanizm zainteresował fizyków z Japonii i Argentyny badających tzw. układy złożone, czyli systemy składające się z wielu elementów, które nieustannie na siebie oddziałują. „W układach złożonych trudno przewidzieć zachowanie pojedynczego elementu, ale można opisywać prawa rządzące całością” – mówi Ken Yamamoto z Uniwersytetu Ryukyu w rozmowie z APS News

Naukowców nie interesuje, czy konkretny piłkarz za chwilę poda w lewo czy w prawo. Chcą zrozumieć, dlaczego cały zespół zachowuje spójność, mimo że każdy zawodnik podejmuje własne decyzje.

Yamamoto przeanalizował ponad trzy tysiące sekwencji podań z sześciu lig. Okazało się, że piłkarze znacznie częściej, niż podpowiada intuicja, wracają do rozwiązań, które wcześniej okazały się skuteczne. Jeżeli dwóch zawodników kilka razy bez problemu wymieniło między sobą piłkę, rosło prawdopodobieństwo, że zrobią to ponownie. „Aby nie stracić piłki, zawodnicy wolą bezpieczne podania, a udane podania są częściej powtarzane” – wyjaśnia Yamamoto.

Nie oznacza to, że piłkarze odtwarzają wcześniej przygotowany scenariusz. Raczej uczą się w trakcie meczu. Każda udana akcja zwiększa zaufanie do podobnego rozwiązania w kolejnych minutach. Styl gry powstaje więc nie tylko podczas odprawy taktycznej, ale również na boisku.

Drugie, niezależnie przeprowadzone badanie zespołu Andrésa Chacomy z argentyńskiej Narodowej Rady Badań Naukowych i Technicznych, dotyczyło ruchu zawodników. Badacze przeanalizowali położenie wszystkich piłkarzy podczas trzech profesjonalnych meczów. Nie interesowały ich podania ani strzały. Sprawdzali wyłącznie, jak zmieniają się odległości między zawodnikami. 

Gdy jeden piłkarz zmienia pozycję, pozostali powinni niemal natychmiast dostosować własne ustawienie. Najlepiej widać to przy stałych fragmentach gry. W analizowanych meczach po rzutach rożnych i wolnych zawodnicy na chwilę skupiali się w niewielkiej części boiska, ale już po około sześciu sekundach drużyny wracały do wcześniejszego ustawienia.

To właśnie ten mechanizm odróżnia dobrze zorganizowany zespół od chaotycznego. Nie jest najważniejsze to, czy obrońca opuści swoją strefę. Kluczowe jest, czy pozostali zawodnicy z jego drużyny właściwie na to zareagują. Dwie drużyny mogą grać tym samym systemem, a mimo to bronić zupełnie inaczej. O jakości gry decyduje nie ustawienie zapisane na tablicy taktycznej, lecz szybkość, z jaką cały zespół odbudowuje swoją organizację.

W kolejnym projekcie badawczym zespół Chacomy porównał fragmenty meczów FC Barcelony, gdy drużyna dominowała, z okresami, w których była spychana do obrony. Pogarszającą się organizację gry było widać w danych wcześniej, niż pokazywał to wynik czy liczba stworzonych okazji. Oznacza to, że trenerzy mogliby otrzymać sygnał ostrzegawczy, zanim problemy staną się widoczne gołym okiem.

Fizycy podkreślają, że ich modele nie pozwolą przewidzieć wyniku meczu, bo piłka nożna pozostaje zbyt złożona i nieprzewidywalna. Dzięki ich pracy można jednak odpowiedzieć na pytanie, czy drużyna zaczyna tracić swoją organizację. Jeśli podobne metody znajdą praktyczne zastosowanie, mogą stać się kolejnym narzędziem analityków, obok statystyk podań, przebiegniętego dystansu czy liczby odbiorów.

Źródła

Kategorie

Eksploruj

Ustawienia

Przejdź do treści