Ziemia traci równowagę energetyczną. Oceany pochłaniają rekordowe ilości ciepła

Najnowszy raport Światowej Organizacji Meteorologicznej pokazuje, że system klimatyczny Ziemi znajduje się w stanie narastającej nierównowagi. Ponad 90 proc. nadmiarowego ciepła trafia do oceanów, przyspieszając zmiany klimatu i nasilając ekstremalne zjawiska pogodowe

Ziemia doświadcza rekordowego zaburzenia równowagi energetycznej – różnicy między energią docierającą ze Słońca a tą, którą planeta oddaje z powrotem w przestrzeń kosmiczną. Jak wynika z raportu State of the Global Climate przygotowanego przez Światową Organizację Meteorologiczną, nadmiar energii w systemie klimatycznym rośnie szybciej niż kiedykolwiek wcześniej.

Lata 2015–2025 należały do jedenastu najcieplejszych w historii pomiarów. Jednocześnie wzrost temperatury odczuwalny na powierzchni Ziemi to tylko niewielka część całkowitego nagromadzonego ciepła – około 90 proc. tej energii pochłaniają oceany.

Oceany magazynują nadmiar energii

W 2025 r. zawartość ciepła w oceanach osiągnęła najwyższy poziom w historii pomiarów. Tempo ich nagrzewania podwoiło się w ciągu ostatnich dwóch dekad w porównaniu z wcześniejszym okresem. Oceany działają jak bufor: spowalniają wzrost temperatury powietrza, ale jednocześnie kumulują energię, która będzie oddziaływać na klimat w przyszłości.

Z danych raportu wynika, że około 91 proc. nadmiarowego ciepła trafia do oceanów, 5 proc. pochłaniają lądy, 1 proc. ogrzewa atmosferę, a 3 proc. przyczynia się do topnienia lodu. Choć tylko niewielka część energii bezpośrednio podnosi temperaturę powietrza, jej skutki są już wyraźne. „Stan globalnego klimatu jest stanem alarmowym. Planeta Ziemia jest wypychana poza swoje granice. Każdy kluczowy wskaźnik klimatyczny świeci na czerwono” – powiedział sekretarz generalny ONZ António Guterres.

Skutki i prognozy

Wzrost temperatur przekłada się na coraz częstsze i intensywniejsze zjawiska ekstremalne – fale upałów, pożary lasów, gwałtowne burze czy spadki plonów. Sprzyja też rozprzestrzenianiu się chorób, takich jak denga.

Poziom mórz rośnie w coraz szybszym tempie, a pokrywa lodowa znajduje się na jednym z najniższych poziomów w historii pomiarów. Topnienie lodu dodatkowo pogłębia problem, ponieważ zmniejsza zdolność Ziemi do odbijania promieniowania słonecznego.

Autorzy raportu podkreślają, że coraz więcej ciepła przenika w głąb oceanów, wpływając na globalną cyrkulację wód. Oznacza to, że skutki obecnych zmian będą odczuwalne przez tysiące lat. W warstwach powierzchniowych nasilają się morskie fale upałów i zakwaszenie wód, co zagraża rafom koralowym i całym ekosystemom.

Obecnie świat wychodzi z fazy La Niña, która sprzyjała względnemu ochłodzeniu. Prognozy wskazują jednak, że jeszcze w tym roku może pojawić się El Niño, zwykle prowadzące do wzrostu globalnych temperatur. „Jeśli przejdziemy do fazy El Niño, zobaczymy ponowny wzrost temperatur globalnych i potencjalnie nowe rekordy” – powiedział dr John Kennedy, główny autor raportu WMO.

Źródło:

State of the Global Climate, WMO

Przejdź do treści