Tam, gdzie świstunka jeszcze śpiewa. Prof. Maziarz o granicach zmiany
prof. Maziarz w Monks Wood_UK fot. RK Broughton
Od ponad 20 lat dr hab. Marta Maziarz, profesor Muzeum i Instytutu Zoologii PAN, prowadzi długoterminowe obserwacje ptaków leśnych w Puszczy Białowieskiej. Od ponad dekady bada je również w Wielkiej Brytanii, m.in. w rezerwacie Monks Wood. Te punkty odniesienia pozwala jej dostrzec różnice, które w krótszej perspektywie łatwo przeoczyć
– Puszcza Białowieska jest wyjątkowym lasem w skali Polski, Europy i świata, ponieważ zachowały się w niej fragmenty o charakterze pierwotnym, czyli w niewielkim stopniu przekształcone przez człowieka – mówi w rozmowie z Academią. – Obserwując ptaki w takim miejscu, możemy dowiedzieć się, w jakich warunkach żyły, zanim lasy zostały silnie zmienione.
Wyniki wieloletnich obserwacji są jednoznaczne. W Puszczy Białowieskiej liczebność wielu gatunków ptaków leśnych pozostaje stabilna, a niekiedy nawet rośnie. W Wielkiej Brytanii sytuacja wygląda inaczej. – Tam spadki liczebności ptaków leśnych należą do najsilniejszych w Europie – podkreśla badaczka. – Porównując te dwa regiony, możemy zrozumieć, dlaczego jedne populacje radzą sobie lepiej, a inne zanikają.
Jej badania wyrastają z przekonania, że losów pojedynczego gatunku nie da się zrozumieć bez spojrzenia na cały ekosystem. – Ptaki są częścią złożonej sieci zależności – mówi. – Dlatego interesuje mnie nie tylko ich biologia czy zachowanie, lecz także powiązania międzygatunkowe, które mogą decydować o tym, czy dany gatunek przetrwa.
Lasy należą do najbardziej złożonych ekosystemów, w których wiele gatunków jest od siebie wzajemnie uzależnionych. Nawet pozornie niewielkie zmiany, takie jak spadek liczebności jednego z nich, mogą wywołać efekt kaskadowy obejmujący wiele innych. Niektóre z tych zależności są zaskakujące, jak relacje między mrówkami i ptakami.
Obecność mrówek w ptasich gniazdach odkryto przypadkiem. Maziarz natknęła się na nie podczas obserwacji świstunek leśnych (Phylloscopus sibilatrix) – niewielkich ptaków wędrownych, które zimują w Afryce równikowej, a gniazdują w Europie. – Zauważyłam je zupełnie przypadkiem, ale wtedy nie miałam możliwości zbadać tego zjawiska. Dopiero po latach, dzięki finansowaniu z Narodowego Centrum Nauki, mogłam wrócić do tematu i sprawdzić, co tak naprawdę się tam dzieje.

Mechanizm, który wyłonił się z badań, okazał się prosty, ale nieoczywisty. – Ptaki ogrzewają swoje gniazda, co przyciąga mrówki – wyjaśnia badaczka. – Owady przenoszą tam swoje larwy i poczwarki, ponieważ mikroklimat jest dla nich korzystny. Okazało się również, że w gniazdach z obecnością mrówek było mniej pasożytów żywiących się krwią piskląt. Obecność mrówek mogła więc działać na korzyść ptaków.
Innym obszarem badań dr hab. Marty Maziarz jest demografia ptaków leśnych w kontekście zmian klimatycznych. Obserwacje prowadzone wspólnie z zespołami z innych krajów Europy wskazują, że spadki liczebności niektórych gatunków, w tym gniazdujących na ziemi świstunek leśnych, mogą wiązać się z coraz częstszym i obfitszym owocowaniem drzew. W latach urodzaju nasion gwałtownie rośnie liczebność gryzoni, a wraz z nią aktywność ich drapieżników. Te z kolei częściej eksplorują dno lasu i niszczą lęgi ptaków gniazdujących na ziemi. – To klasyczny przykład kaskad troficznych – wyjaśnia badaczka. – Zmiana na jednym poziomie ekosystemu uruchamia serię procesów, które ostatecznie zwiększają presję drapieżniczą na ptaki. Częstsze i obfitsze owocowanie drzew może więc pośrednio prowadzić do spadku liczebności świstunki leśnej.

W Anglii populacja świstunki leśnej niemal zanikła, choć jeszcze w latach 80. była liczna. W Polsce gatunek ten nadal pozostaje stosunkowo pospolity, jednak obserwowany trend spadkowy budzi niepokój. Zdaniem badaczki kluczowe jest kontynuowanie długoterminowych obserwacji. – Musimy zrozumieć przyczyny spadku liczebności ptaków, bo tylko wtedy możemy zaprojektować skuteczne działania ochronne. Najgorsze, co możemy zrobić, to uznać, że nic nie da się już zmienić.
W tym kontekście Puszcza Białowieska staje się czymś więcej niż tylko obiektem ochrony. Jest punktem odniesienia, który pozwala myśleć o przyszłości europejskich lasów. – To nie jest nostalgiczne patrzenie wstecz – podkreśla Maziarz. – To próba zrozumienia, jak funkcjonuje system, który nie został silnie zaburzony, i jak mogą wyglądać inne lasy po ich renaturalizacji.
Zanik gatunku oznacza bowiem nie tylko utratę jednego elementu bioróżnorodności. – Często tracimy także relacje i procesy, których nawet nie zdążyliśmy poznać – mówi badaczka. – Historia mrówek w ptasich gniazdach pokazuje, że wraz z gatunkami może znikać również wiedza o tym, jak naprawdę działa przyroda.
Polecane:
-
Artykuł
„Czołgający się pionier” sprzed 400 mln lat zmienia historię wyjścia kręgowców na ląd Przejdź do publikacji: „Czołgający się pionier” sprzed 400 mln lat zmienia historię wyjścia kręgowców na ląd
-
Artykuł
Prof. Wojciech Niżański o odpowiedzialności za życie, które naruszyliśmy Przejdź do publikacji: Prof. Wojciech Niżański o odpowiedzialności za życie, które naruszyliśmy
-
Artykuł
Park, który wraca na mapę. Dolina Dolnej Odry czeka na decyzję Przejdź do publikacji: Park, który wraca na mapę. Dolina Dolnej Odry czeka na decyzję
Podobne artykuły
Przejdź do publikacji: AI w lesie. Fotopułapki i liczenie dzikich ssaków
AI w lesie. Fotopułapki i liczenie dzikich ssaków Przejdź do publikacji: AI w lesie. Fotopułapki i liczenie dzikich ssaków
Przejdź do publikacji: Zielona Tarcza Wschód. Bagna w służbie obronności
Zielona Tarcza Wschód. Bagna w służbie obronności Przejdź do publikacji: Zielona Tarcza Wschód. Bagna w służbie obronności
Przejdź do publikacji: Zrób portret żabie! PAN tworzy mapę bioróżnorodności