Międzynarodowa Agencja Energetyczna (IEA) opublikowała najnowszą edycję raportu Global Methane Tracker, który monitoruje emisje metanu z sektora energetycznego. Wynika z niego jasno: sektor naftowy, gazowy i węglowy odpowiada za ponad 35 proc. antropogenicznych emisji metanu
Według danych z raportu, globalne emisje metanu z sektora energetycznego utrzymują się na poziomie około 120 mln ton rocznie. Choć wielu producentów deklaruje chęć ich ograniczenia, postęp jest znikomy. „Sektor energetyczny posiada narzędzia do szybkiego działania. Blisko 80 proc. emisji można ograniczyć przy użyciu istniejących technologii, a około 40 proc. bez ponoszenia kosztów netto” – wskazuje raport IEA.
W 2024 r. zaledwie 15 proc. emisji zostało objętych konkretnymi planami redukcji. To oznacza, że większość z nich pozostaje bez realnej kontroli. Tymczasem metan ma ponad 80 razy większy potencjał ocieplania klimatu niż dwutlenek węgla w perspektywie 20 lat.
Nowe narzędzia i dane historyczne
W raporcie z 2025 r. po raz pierwszy zawarto historyczne dane dotyczące emisji dla poszczególnych państw oraz szacunki dotyczące emisji z porzuconych szybów naftowych i gazowych. Uwzględniono także dane z satelitów i naziemnych kampanii pomiarowych, co pozwala z coraz większą precyzją śledzić miejsca o najwyższych emisjach.
„Systematyczne wykrywanie superemitentów i uszczelnianie instalacji to najprostszy i najszybszy sposób na redukcję emisji w tej dekadzie” – czytamy w dokumencie. Kraje takie jak USA, Meksyk czy Algieria zobowiązały się do wzmocnienia krajowych regulacji, ale wciąż brakuje globalnego egzekwowania norm.
Metan: czemu to takie pilne?
Metan odpowiada za około 30 proc. wzrostu temperatur od rozpoczęcia rewolucji przemysłowej. Ograniczenie jego emisji to jedno z najskuteczniejszych narzędzi w walce z ociepleniem w perspektywie krótkoterminowej. Według IEA, samo zatrzymanie wycieków metanu z infrastruktury gazociągów i rurociągów mogłoby dać takie same efekty klimatyczne, jak natychmiastowe usunięcie z dróg na świecie wszystkich samochodów osobowych.
Dodatkowo, redukcja emisji metanu przyczynia się do poprawy jakości powietrza, zmniejszając poziom ozonu przyziemnego. To oznacza wymierne korzyści zdrowotne i gospodarcze.
Polska na tle świata
Choć raport nie zawiera szczegółowej analizy dotyczącej Polski, nasz kraj jako członek IEA figuruje w zestawieniach środkowoeuropejskich. Głównym źródłem emisji pozostaje u nas sektor węgla kamiennego. Jak wskazuje EEA (Europejska Agencja Środowiska), Polska znajduje się w pierwszej trójce krajów UE pod względem emisji metanu z kopalń.
Redukcja metanu z górnictwa to wyzwanie, ale także szansa. Technologie odzysku metanu i jego wtłaczania do sieci gazowej są już stosowane pilotażowo w kopalniach Śląska. W opinii ekspertów IEA, inwestycje w te rozwiązania mogą się zwracać szybciej niż inne projekty klimatyczne.
Wnioski z raportu
Global Methane Tracker 2025 nie pozostawia wątpliwości: ograniczenie emisji metanu to najszybszy i najbardziej opłacalny krok w walce z kryzysem klimatycznym. „Nie potrzebujemy nowych technologii. Potrzebujemy decyzji” – podkreślają autorzy raportu.
IEA apeluje o wprowadzenie obowiązkowych regulacji i mechanizmów kontrolnych. Do końca dekady możliwe jest ograniczenie globalnych emisji metanu z sektora energetycznego nawet o 75 proc.
Pełny raport dostępny jest pod adresem: https://www.iea.org/reports/global-methane-tracker-2025