Zmiana klimatu wpływa na zasięg rozprzestrzeniania się chorób zakaźnych. Naukowcy ostrzegają, że wraz ze wzrostem temperatur i zmianami opadów zwierzęta przenoszące groźne wirusy zaczynają pojawiać się w nowych regionach. Dotyczy to także gryzoni roznoszących arenawirusy wywołujące ciężkie gorączki krwotoczne
Wraz z ocieplaniem się klimatu zwierzęta przenoszące wirusy, bakterie i pasożyty zaczynają pojawiać się w miejscach, gdzie wcześniej nie mogły przetrwać. Dotyczy to komarów, kleszczy, ale także gryzoni. Nowe badanie opublikowane w czasopiśmie npj Viruses pokazuje, że część południowoamerykańskich gryzoni może w najbliższych dekadach rozszerzyć swój zasięg. Razem z nimi mogą przemieszczać się arenawirusy wywołujące ciężkie gorączki krwotoczne.
Autorzy badania podkreślają, że mechanizm jest uniwersalny i obserwowany jest w różnych częściach świata. Kiedy zmieniają się wzorce temperatury i opadów, zmieniają się też warunki życia zwierząt przenoszących choroby. Nosiciele, dotąd występujący na ograniczonym obszarze, mogą teraz odnaleźć odpowiednie dla siebie warunki na nowych terytoriach. A to oznacza, że dawne mapy ryzyka przestają być aktualne.
„To jest najbardziej niepokojące. Roznoszone przez takie zwierzęta choroby nie znajdują się na radarze służb zdrowia publicznego” – mówił portalowi Science News Pranav Kulkarni, epidemiolog weterynaryjny z University of California, Davis.
Naukowcy analizowali sześć gatunków gryzoni będących naturalnymi nosicielami wirusów Guanarito, Junin i Machupo. Wszystkie należą do rodziny arenawirusów, do której należy również wirus Lassa powodujący gorączkę krwotoczną w części Afryki. Arenawirusy mogą wywoływać ciężkie zakażenia prowadzące do krwotoków, niewydolności narządów i śmierci. Śmiertelność części z tych zakażeń sięga od pięciu do 30 proc. Dla większości chorób wywoływanych przez wirusy z tej grupy nie istnieją leki o potwierdzonej skuteczności.
Badacze stworzyli modele komputerowe uwzględniające prognozy klimatyczne, rozmieszczenie gryzoni, opady, temperatury oraz gęstość zaludnienia. Wyniki symulacji sugerują, że w ciągu najbliższych 20 lat strefy ryzyka mogą przesunąć się do regionów, które wcześniej nie były zagrożone.
Wirus Guanarito, dziś związany głównie z centralną Wenezuelą, może pojawić się także w części Kolumbii, Gujany, Surinamu i Brazylii. Ryzyko związane z wirusem Junin może rozszerzyć się poza dotychczas dotknięte nim regiony Argentyny i objąć również Paragwaj oraz Boliwię. Z kolei wirus Machupo może w przyszłości pojawić się także w Brazylii, Peru i Paragwaju.
Najbardziej narażeni na zachorowania są pracownicy rolni i mieszkańcy terenów wiejskich, gdzie łatwo o kontakt z odchodami zakażonych gryzoni. Wraz ze zmianami środowiska kontakt ludzi z nowymi patogenami może stawać się częstszy. Autorzy podkreślają, że znaczenie mają nie tylko średnie temperatury, ale też zmiany wzorców opadów, długotrwałe susze, powodzie i przekształcanie środowiska przez człowieka. Rolnictwo, urbanizacja i wycinka lasów dodatkowo zmieniają siedliska zwierząt.
Zmiany zasięgu chorób zakaźnych są obserwowane także poza arenawirusami. W ostatnich latach wiele badań pokazywało rozszerzanie się obszarów występowania komarów przenoszących dengę czy wirusa Zachodniego Nilu. Podobnie dzieje się z kleszczami roznoszącymi boreliozę. Zdaniem części badaczy podobny proces może już zachodzić również w Ameryce Południowej w przypadku hantawirusów, które także są przenoszone przez gryzonie. Carlos del Rio, wirusolog i specjalista chorób zakaźnych z Emory University, zwraca uwagę na rosnącą liczbę zakażeń hantawirusami w Argentynie. „Główną przyczyną jest zmiana klimatu. Argentyna staje się bardziej tropikalna” – powiedział podczas konferencji prasowej 7 maja.
W ostatnich tygodniach o hantawirusach zrobiło się głośno po ognisku zakażeń wirusem Andes na statku wycieczkowym, który rozpoczął rejs w Argentynie. Część pasażerów zmarła. Niektóre gryzonie mogą przenosić jednocześnie różne wirusy. Przykładem jest Oligoryzomys flavescens, niewielki gryzoń znany jako żółty karłowaty szczur ryżowy. Gatunek ten przenosi zarówno wirus Junin, jak i część hantawirusów. „Zmiana klimatu jest faktem i ma ogromny wpływ na choroby zakaźne” – mówi del Rio.
Źródła:
- Erin Garcia de Jesús, Science News, „Some South American rodent-borne viruses may spread as climate warms”
- P.S. Kulkarni et al., „Climate-driven changes in zoonotic risk of arenaviral hemorrhagic fevers in South America”, „npj Viruses” (2026), DOI: 10.1038/s44298-026-00189-2
Polecane:
-
Awatary zmarłych i nowe obietnice nieśmiertelności Przejdź do publikacji: Awatary zmarłych i nowe obietnice nieśmiertelności
-
Artykuł
Badanie krwi może przyspieszyć diagnozę ponad 50 rodzajów nowotworów Przejdź do publikacji: Badanie krwi może przyspieszyć diagnozę ponad 50 rodzajów nowotworów
-
Artykuł
Jak ludzie na świecie podejmują trudne decyzje Przejdź do publikacji: Jak ludzie na świecie podejmują trudne decyzje
Podobne artykuły
Przejdź do publikacji: Co najbardziej śmiercionośne zwierzę mówi o historii naszego gatunku
Co najbardziej śmiercionośne zwierzę mówi o historii naszego gatunku Przejdź do publikacji: Co najbardziej śmiercionośne zwierzę mówi o historii naszego gatunku
Przejdź do publikacji: Chemia biologiczna, chemia społeczna
Chemia biologiczna, chemia społeczna Przejdź do publikacji: Chemia biologiczna, chemia społeczna
Przejdź do publikacji: Badania bez szybkiego zwrotu. Czego Polska uczy się szybciej niż NASA