Wersja beta aplikacji

Czytasz artykuł w trybie offline

Wojna odcina młodych naukowców od świata. Ukraińska szkoła przywozi świat do nich

Zajęcia z mikroskopii podczas szkoły letniej dla ukraińskich studentów i młodych naukowców. Fot. UBDS3 / CC BY.

Wojna niszczy laboratoria i instytuty, ale równie poważnym problemem jest przerwanie kształcenia kolejnych pokoleń naukowców. Badacze związani z ukraińską letnią szkołą biologii danych przekonują na łamach Nature Genetics, że edukację naukową w czasie wojny trzeba traktować jak część infrastruktury państwa

Od 2023 roku na Uniwersytecie Narodowym w Użhorodzie działa Ukrainian Biological Data Science Summer School (UBDS3). Szkołę utworzono przede wszystkim z myślą o studentach i młodych badaczach, którzy z powodu wojny mają ograniczone możliwości wyjazdu za granicę. Ukraińskie prawo wojenne uniemożliwia opuszczanie kraju większości mężczyzn w wieku poborowym, dlatego tradycyjny model stypendiów i kursów organizowanych na Zachodzie wielu z nich po prostu wyklucza.

Organizatorzy odwrócili więc ten schemat. Zamiast wysyłać studentów za granicę, sprowadzają naukowców do Ukrainy. Zajęcia prowadzą badacze z instytucji w Europie, Ameryce Północnej i Azji. Udział jest bezpłatny, a uczestnikom zapewnia się podróż, zakwaterowanie i wyżywienie. Kursy odbywają się po ukraińsku i angielsku.

Pierwsza, dwutygodniowa edycja przyciągnęła ponad sto osób. Od tego czasu szkoła działa co roku. Projekt ma również pomóc rozwinąć w Ukrainie dziedzinę, która przed wojną nie miała tam silnego zaplecza instytucjonalnego. „Przed rozpoczęciem tej inicjatywy nauka o danych biologicznych nie istniała w Ukrainie jako zorganizowana dyscyplina. Chcę sprowadzić do Użhorodu tyle wiedzy i doświadczenia, ile zdołam, i uczynić z niego Cambridge Ukrainy” – mówi Taras Oleksyk z Uniwersytetu Narodowego w Użhorodzie i Oakland University, jeden z głównych organizatorów szkoły.

W Użhorodzie powstało również nowe laboratorium genomiki. Prowadzone tam badania pomogły już skorygować diagnozy pacjentów cierpiących na rzadką, możliwą do leczenia postać cukrzycy. Autorzy komentarza w Nature Genetics podkreślają jednak, że utrzymanie nauki w czasie wojny wymaga nie tylko sprzętu i budynków, lecz także ludzi, którzy potrafią z nich korzystać.

Proponują trzy rozwiązania. Pierwszym jest korzystanie ze zdecentralizowanych systemów obliczeniowych i chmury, dzięki czemu badania nie zależą od jednego laboratorium, serwera ani stabilnych dostaw energii. Pozwala to kontynuować pracę także podczas przerw w zasilaniu, uszkodzeń infrastruktury czy alarmów lotniczych.

Drugim jest przygotowywanie przyszłych wykładowców. Absolwenci UBDS3 wracają do szkoły jako prowadzący zajęcia dla kolejnych roczników. Dzięki temu wiedza nie pozostaje wyłącznie w rękach zagranicznych gości, lecz stopniowo zakorzenia się w miejscowym środowisku naukowym. „Dla prowadzących to doświadczenie nie do zastąpienia. Przypomina nam zarówno o tym, jak bardzo jesteśmy uprzywilejowani, jak i o tym, jak krucha jest stabilność świata, w którym żyjemy” – mówi dr Roderic Guigó z Centre for Genomic Regulation w Barcelonie, który współorganizował szkołę i prowadził na niej zajęcia.

Trzecia zasada dotyczy współpracy zagranicznej. Zdaniem autorów powinna ona wzmacniać miejscowe instytucje, a nie prowadzić do trwałego odpływu najlepszych studentów i badaczy. Zagraniczni partnerzy mają więc przywozić do Ukrainy wiedzę, kontakty i dostęp do metod badawczych, zamiast jedynie rekrutować tamtejszych naukowców.

Badacze zaznaczają, że doświadczenia z Użhorodu mogą być przydatne również poza krajami objętymi wojną. Systemy naukowe coraz częściej muszą radzić sobie z przerwami w dostawach energii, katastrofami klimatycznymi, cyberatakami czy nagłymi cięciami finansowania. Rozproszona infrastruktura i lokalne kształcenie kadr mogą ograniczać skutki takich zakłóceń.

Źródła:
EurekAlert!, Center for Genomic Regulation, 7 września 2026
„Nature Genetics”, DOI: 10.1038/s41588-026-02702-y

Kategorie

Eksploruj

Ustawienia

Przejdź do treści