Pies ze stanowiska Skateholm w Szwecja, pochowany obok człowieka.
Fot. Lars Larsson.

Pies żyjący w Europie 14,2 tys. lat temu to najstarszy przypadek potwierdzony genetycznie. Badanie w Nature zmienia chronologię udomowienia i kwestionuje wcześniejsze ustalenia

Pies od dawna uchodzi za pierwsze zwierzę udomowione przez człowieka. Problem w tym, że przez lata archeolodzy i genetycy nie byli zgodni nawet co do podstawowych faktów: gdzie to się stało, kiedy dokładnie i czy najstarsze „psie” kości rzeczywiście należały do psów, a nie do wilków o nieco innym wyglądzie. W badaniu opublikowanym w Nature zespół badaczy przeanalizował DNA 216 szczątków psowatych z Europy i zachodniej Azji, z czego 181 pochodziło sprzed neolitu, czyli sprzed upowszechnienia się rolnictwa. Najważniejszy wynik: najstarszy jednoznacznie potwierdzony genetycznie pies w Europy żył 14,2 tys. lat temu w jaskini Kesslerloch na terenie dzisiejszej Szwajcarii. To ponad 3 tys. lat wcześniej, niż wynikało z dotychczasowych bezpośrednich danych genomowych dotyczących europejskich psów.

Pontus Skoglund z Francis Crick Institute, współautor pracy stwierdził, że „psy były jedynym udomowionym zwierzęciem, które pojawiło się przed rolnictwem, więc ich ewolucja może pomóc nam zrozumieć, jak wielka zmiana stylu życia ukształtowała także naszą własną historię”.

Kości to za mało. Potrzebne było DNA

Jednym z największych problemów w badaniach nad początkiem psa jest to, że same kości często nie wystarczają. W późnym plejstocenie i wczesnym holocenie wilki oraz wczesne psy bywały do siebie bardzo podobne. Czasem różnice anatomiczne są subtelne, a czasem wręcz sporne.

Dlatego autorzy nowego badania postawili na genomikę. Zastosowali technikę tzw. hybridization capture, która pozwala „wyłowić” z bardzo zniszczonych próbek starożytne DNA psowatych i odsiać ogromną ilość zanieczyszczającego materiału, głównie pochodzenia mikrobiologicznego. Było to konieczne, ponieważ w najstarszych próbkach ilość własnego DNA zwierzęcia bywa śladowa. Autorzy podają, że 95 proc. szczątków z paleolitu i mezolitu zawierało mniej niż 5 proc. endogennego DNA, a 79 proc. – mniej niż 1 proc.

Dzięki tej metodzie badacze byli w stanie rozstrzygnąć, czy dane szczątki należały do psa czy wilka, w przypadku 141 z 216 próbek. To samo w sobie jest dużym krokiem naprzód, bo pokazuje, jak wiele wcześniejszych identyfikacji mogło być niepewnych. „Bez użycia tych zaawansowanych narzędzi genetycznych nie bylibyśmy w stanie z przekonaniem odróżnić psów od wilków wyłącznie na podstawie materiału kostnego” – mówi Anders Bergström z University of East Anglia i Francis Crick Institute, współautor pracy.

Najstarszy europejski pies nie był „ślepą uliczką”

Najważniejsza próbka pochodzi z Kesslerloch. To fragment szczęki psa datowany na 14,2 tys. lat. Badacze pokazują, że ten pies nie należał do całkowicie odrębnej, lokalnej i wymarłej linii, lecz miał wspólne pochodzenie z późniejszymi psami znanymi z innych części świata. To ważne, bo przez lata pojawiały się hipotezy, że psy mogły zostać udomowione więcej niż raz, niezależnie w różnych regionach. Nowe wyniki nie zamykają całej sprawy, ale wyraźnie osłabiają tezę, że najstarsze psy europejskie były efektem całkowicie odrębnego procesu.

Autorzy pokazują też coś jeszcze: pies z Kesslerloch jest genetycznie bliższy późniejszym psom europejskim niż azjatyckim. Oznacza to, że zróżnicowanie populacji psów w Eurazji zaczęło się już wcześniej, a więc samo udomowienie musiało nastąpić jeszcze przed jego narodzinami. 

Badacze piszą wprost, że choć ich dane nie pozwalają wskazać dokładnego miejsca ani liczby procesów udomowienia, to „rozsądnie jest zakładać”, że do udomowienia doszło kilka tysiącleci przed 14,2 tys. lat temu, skoro do tego czasu zdążyły już powstać wyraźne różnice genetyczne między populacjami psów.

Rolnicy nie przywieźli do Europy „zupełnie nowych” psów

Druga ważna część pracy dotyczy znacznie późniejszego momentu: nadejścia rolnictwa do Europy. Rozprzestrzenianie się neolitu wiązało się z dużą migracją populacji z południowo-zachodniej Azji. Pytanie brzmiało: czy z psami było podobnie? Odpowiedź brzmi: częściowo tak, ale skala była mniejsza.

Autorzy pokazują, że wraz z neolitycznymi rolnikami do Europy napłynęły także nowe linie psów, ale nie wyparły one całkowicie miejscowych zwierząt towarzyszących łowcom-zbieraczom. Przeciwnie – mezolityczne psy europejskie wniosły znaczący wkład do puli genetycznej psów żyjących później z pierwszymi rolnikami, a pośrednio także do współczesnych psów europejskich.

To jeden z ciekawszych wyników całej pracy. U ludzi przejście do neolitu oznaczało w wielu regionach bardzo dużą wymianę genetyczną. U psów ten proces był wyraźnie bardziej mieszany i mniej gwałtowny. „Psy najwyraźniej były ważne dla naszych przodków, skoro pierwsi rolnicy zdają się włączać do swoich grup psy wcześniejszych łowców-zbieraczy, przemieszczając się przez Europę” – komentuje Pontus Skoglund.

To nie koniec historii o początku psa

Nowa praca nie rozwiązuje wszystkich zagadek. Nadal nie wiemy dokładnie, gdzie po raz pierwszy doszło do udomowienia wilków ani jak ten proces przebiegał. Autorzy zaznaczają też, że choć dane sugerują silne powiązania najstarszych psów europejskich z populacjami ze wschodniej Eurazji, obraz jest bardziej złożony, niż wskazywały prostsze modele.

Jednocześnie badanie porządkuje coś bardzo ważnego: zamiast opierać się wyłącznie na kształcie kości, daje znacznie twardszy punkt odniesienia. Pokazuje, że psy były już częścią ludzkiego świata w Europie na długo przed pojawieniem się rolnictwa, a ich historia od początku była spleciona z przemieszczaniem się ludzi, mieszaniem populacji i zmianami stylu życia.

Źródła:

  • Anders Bergström i in., “Genomic history of early dogs in Europe”, Nature (2026), DOI: https://doi.org/10.1038/s41586-026-10112-7
  • Laura Baisas, Popular Science, „Europe’s first domesticated dogs arrived over 3,000 years earlier than we thought”
Przejdź do treści