Geofizyka

Bierzesz do ręki receptę. Ale zamiast listy medykamentów widzisz zalecenie: „Mrok – zażywać przez mniej więcej osiem godzin na dobę, nocą”. To nie żart, nasze zdrowie zależy w ogromnej mierze od tego, w jakich warunkach śpimy, a tu kluczowe znaczenie ma ciemność.

Cykliczność dnia i nocy to odwieczny element środowiska przyrodniczego. W jej obecności ewoluowało ziemskie życie, które ścieżkami selekcji naturalnej przystosowało się do aktywności nocnej (regeneracji w ciągu dnia) bądź dziennej (regeneracji nocą). Rytm dnia i nocy mamy trwale zapisany w genach. Jest częścią naszego ciała do tego stopnia, że gdybyśmy odizolowali się od świata zewnętrznego – np. głęboko w jaskini lub kopalni – wciąż budzilibyśmy się i zasypiali wedle ustalonego schematu.

OPRACOWANIE WŁASNE NA PODSTAWIE OBSERWACJI VIIRS SATELITY SNPP WYKONANYCH W 2022 ROKU

Regularnością procesów fizjologicznych człowieka zawiaduje wewnętrzny zegar biologiczny. By zapewnić zdrowe funkcjonowanie organizmu, musi się on nieustanie synchronizować ze środowiskiem zewnętrznym. Kluczową rolę w tym procesie odgrywa światło. Jego obecność jest dla mózgu sygnałem, by wstrzymał produkcję melatoniny, hormonu ciemności. Organizm wchodzi wtedy w fazę pobudzenia, aktywności. Wieczorem, gdy robi się ciemno, melatonina znów może być produkowana – przychodzi czas na fazę odpoczynku i regeneracji.

Niewłaściwe światło

Co się jednak stanie, gdy światło słoneczne zastąpimy po zmroku sztucznym? Dla organizmu nie będzie to miało większego znaczenia – światło to światło, a skoro jest, to najwyraźniej wciąż trwa dzień. Wymusimy na organizmie pozostanie w nienaturalnie wydłużonym trybie pobudzenia. Po pewnym czasie mogą pojawić się problemy z zasypianiem, bezsennością, jakością snu, a po przebudzeniu trudności w koncentracji, obniżony nastrój aż po depresję. Modyfikacji ulegnie cykl metaboliczny, przez co wzrośnie ryzyko otyłości, insulinooporności, cukrzycy, chorób serca. Przybywa badań wykazujących związek nadmiaru sztucznego światła nocą z występowaniem nowotworów.

Nie mniejsze skutki wywołuje obecność sztucznego światła w nocnym świecie flory i fauny. Zostają zaburzone cykle rozmnażania, żerowanie i migracji – z intensywnością zależną od gatunku. Degradacji ulegają też wzajemne relacje między roślinami i zwierzętami, np. efektywność procesów zapylania roślin przez owady dzienne i nocne. Sztucznego światła nocą mamy współcześnie tak dużo, że przyrodnicy traktują je już jako jeden z przejawów zanieczyszczenia środowiska. Za zanieczyszczające uznaje się zazwyczaj światło, które jest emitowane w niewłaściwym kierunku, ma niewłaściwe natężenie i niewłaściwą barwę lub jest po prostu zbędne (nikomu ani niczemu nie służy). Co znaczy „niewłaściwe”? W przypadku kierunku emisji mowa o świeceniu poza obiekt, który ma być oświetlany (najczęściej droga lub chodnik). A więc kierowanie strumienia światła np. na trawniki, rzeki, lasy, fasady budynków i do ich wnętrz, w tym do sypialni. Najgorzej zaprojektowane lampy świecą nawet w górę, w kosmos, oświetlając powietrze i chmury!

Radiancja światła emitowanego w niebo z obszaru Polski. Opracowanie własne na podstawie obserwacji Viirs Satelity Snpp wykonanych w 2022 roku.

Niewłaściwa barwa światła odnosi się do tzw. temperatury barwowej, wyrażanej w kelwinach (K). Im jest ona wyższa, tym silniej hamowane jest wydzielanie melatoniny. Dlatego zaleca się, by nie przekraczać wartości 2000-3000 K, typowej dla ciepłego światła pomarańczowego, takiego jak podczas zachodu Słońca. Tymczasem w wielu miejscach instalowane jest zimne oświetlenie o barwie większej niż 4000 K (7000 K to w zasadzie już warunki dnia).

Pomocne satelity

Tu pojawia się pytanie, ile takiego niewłaściwego światła jest wokół nas? Szerzej – jaki jest stopień zanieczyszczenia światłem w przestrzeni miejskiej oraz w środowisku (względnie) naturalnym? W skali kraju czy całego świata można to ocenić za pomocą obserwacji z orbity. Szczególnie przydatne są satelity meteorologiczne SNPP i NOAA i zainstalowany na ich pokładzie instrument VIIRS (Visible Infrared Imaging Radiometer Suite). VIIRS bierze na celownik tę część nocnego światła, która ucieka w kosmos. W sensie fizycznym satelita informuje nas o radiancji promieniowania, czyli intensywności strumienia świetlnego. Im większa radiancja, tym więcej uciekającego nocnego światła, a zatem większy stopień zanieczyszczenia światłem.

Co mówi VIIRS o nocnych światłach Polski? Odpowiedź przyniosły pierwsze tego typu badania w naszym kraju, zrealizowane w Zakładzie Obserwacji Ziemi w Centrum Badań Kosmicznych PAN. Analiza objęła ponad 4 tys. nocnych zobrazowań wykonanych w latach 2012-2022 i dostarczyła statystyk na poziomie województw, gmin oraz dla 2,4 mln indywidualnych lokalizacji. Okazało się, że nocna Polska jaśnieje. W 2022 roku radiancja światła emitowanego z terytorium kraju była o 6 proc. większa niż średnio w latach 2012-2021. Rok 2022 był też najjaśniejszy z wszystkich, choć niewiele jaśniejszy niż lata 2017 i 2019. W oczy rzucało się też silne pociemnienie Polski w 2020 roku, co miało związek z epidemią COVID-19, gdy w czasie kwarantanny gminy wyłączały zbędne oświetlenie. W efekcie 2020 rok był aż o 20 proc. ciemniejszy niż 2022 rok.

Naziemna obserwacja jasności nocnego nieba, np. obserwacje SQM. opracowanie własne NA

Najjaśniejsze na mapie Polski są największe aglomeracje. Co ciekawe, pięć z nich (Warszawa, Łódź, Kraków, Gdańsk, Poznań) odpowiadało aż za 10 proc. sumarycznej jasności Polski. Każda emitowała ponad 100 razy więcej światła niż przeciętna gmina w naszym kraju i ponad 1500 razy więcej niż gmina najciemniejsza. Gdy spojrzeć nie na gminy, ale poszczególne obiekty infrastruktury, w 2022 roku najwięcej w niebo świeciły wielkopowierzchniowe szklarnie. Prym wiodła ta zlokalizowana w Goczałkowicach-Zdroju i była aż 600 proc. jaśniejsza niż okolice Pałacu Kultury i Nauki w Warszawie (tj. najjaśniejsza lokalizacja miejska w Polsce). Wskazanie trendu zanieczyszczenia światłem w sensie radiancji mierzonej przez VIIRS jest trudne, gdyż zmiany te nie są liniowe. Gdy za wyznacznik przyjąć jasność w 2022 roku względem średniej z lat 2021-2021, okazuje się, że istotne statystycznie pojaśnienie wystąpiło na prawie jednej czwartej powierzchni Polski (23,3 proc.). Z kolei spadek zaobserwowano na 5,2 proc. terytorium kraju.

Jasność nocnego nieba nad Polską w 2022 roku. Opracowanie własne aa podstawie danych D. Lorenza.

Najintensywniejszego pojaśnienia doświadczyła Małopolska (radiancja wzrosła na 40 proc. powierzchni tego województwa, spadła na 8 proc.), najmniejszego – Podkarpacie (wzrost na 13 proc. obszaru województwa, spadek na 4 proc.). W każdym z województw obszarów jaśniejących było 2-9 razy więcej niż ciemniejących. Gdy spojrzeć na gminy, wzrost radiancji dominował aż w 1927 z nich (78 proc. ogółu).

Przytoczone statystyki należy uznać za scenariusz optymistyczny. VIIRS nie jest bowiem czuły na cały zakres światła, lecz jedynie jego niskoenergetyczną część. Ujmując to liczbami: VIIRS rejestruje promieniowanie w zakresie 500-900 nm, podczas gdy światło to fale w przedziale 380-780 nm. Satelitarne oko VIIRS nie widzi więc światła niebieskiego, obecnego m.in. w coraz powszechniej stosowanym oświetleniu LED. Niektóre obszary oznaczone przez VIIRS jako nieznacznie ciemniejące lub bez wyraźnego trendu w rzeczywistości najprawdopodobniej również pojaśniały.

Polska jaśnieje

Wróćmy na Ziemię. Stopień zanieczyszczenia światłem możemy szacować także z jej powierzchni, patrząc na niebo. Światło, zanim trafi w kosmos, musi bowiem przejść przez atmosferę, w której jest rozpraszane przez powietrze, aerozole i chmury. W ten sposób nocne niebo, które powinno być czarne, nienaturalnie jaśnieje, a nad miastami powstaje charakterystyczna łuna. W określaniu jej intensywności (a więc i stopnia zanieczyszczenia światłem) pomagają obserwacje fotometryczne. Pomiar fotometryczny jest pomiarem punktowym i informuje o jasności nieba wyłącznie nad miejscem dokonywania obserwacji. By uzyskać dane dla całej Polski, konieczne jest modelowanie jasności nieba.

Analizy przeprowadzone w Centrum Badań Kosmicznych PAN prowadzą do konkluzji, że zanieczyszczenie światłem w Polsce jest zjawiskiem powszechnym i się nasila. Wskazały na to zarówno obserwacje satelitarne, jak i dane o sztucznym rozjaśnieniu nieboskłonu. Z punktu widzenia zdrowia Polek i Polaków trudno nad taką diagnozą przejść do porządku dziennego. A jednak przechodzimy. Polski system prawny nie uznaje nadmiarowego światła za zanieczyszczenie, w odróżnieniu od np. toksyn, szkodliwych gazów i pyłów, smogu, ścieków, hałasu – w równym stopniu szkodzących naszemu zdrowiu.

Tendencja zmiany intensywności emisji światła w niebo. Wyrażona przez różnicę wartości radiancji w 2022 roku i wartości przeciętnej w dekadzie 2012-2021. OPRACOWANIE WŁASNE.

Ustawy oczywiście można zmienić. Ale wcześniej powinna zmienić się mentalność społeczeństwa. Musimy przełamać pewną psychologiczną barierę. Kulturowo wpaja się w nas, że światło oznacza dobro, a ciemność zło. Zła trzeba unikać, zwalczać je. W takim kontekście noc staje się naszym wrogiem. Badania dowodzą, że jest wręcz przeciwnie. Naturalnie ciemna noc to nasz sojusznik, oaza, w której ludzkie ciała regenerują się i nabierają sił do zdrowej aktywności za dnia.

Co zatem powinno być receptą na przypadłość znaną jako zanieczyszczenie światłem? Bynajmniej nie wyłączenie wszelkich instalacji oświetleniowych po zmroku! Rozwiązania należy szukać w polityce zrównoważonego oświetlenia, czyli takiego, które zapewni nam oszczędności, komfort i bezpieczeństwo po zachodzie Słońca, ale nie kosztem zdrowia ludzi i kondycji ekosystemu. Jak głosi stare porzekadło – co za dużo, to niezdrowo. Wiemy już, że dotyczy to także światła.

Chcesz wiedzieć więcej?

Bogard P., The End of Night: Searching for Natural Darkness in an Age of Artificial Light, 2014.

Eklöf J., Manifest ciemności. O sztucznym świetle i zagrożeniu dla odwiecznego rytmu dobowego, 2024.

Zanieczyszczenie światłem Polsce. Raport 2023, A.Z. Kotarba (red.), 2023, lptt.org.pl

Andrzej Z. Kotarba

dr hab., prof. CBK PAN  Andrzej Z. Kotarba

Centrum Badań Kosmicznych PAN w Warszawie

Klimatolog zafascynowany satelitarnymi badaniami atmosfery, w szczególności chmur. Współzałożyciel Light Pollution Think Tank, grupy eksperckiej, która inspiruje, podejmuje i wspiera działania na rzecz ograniczenia zanieczyszczenia światłem. W wolnych chwilach popularyzator nauki.

Przejdź do treści