To pytanie wydaje się proste, ale dotyczy jednego z najbardziej podstawowych mechanizmów naszego umysłu. Naukowcy – wśród nich członek Polskiej Akademii Nauk prof. Michał Wierzchoń – sprawdzili, jak działa zdolność oceniania własnych decyzji. Ich wniosek jest klarowny: poczucie pewności nie jest jedną uniwersalną umiejętnością, lecz systemem działającym różnie w zależności od sytuacji

Każdego dnia podejmujemy decyzje w warunkach niepewności. Odpowiadamy na pytania, rozpoznajemy bodźce, przywołujemy informacje z pamięci. Obok samej odpowiedzi pojawia się jeszcze jedno doświadczenie: przekonanie o tym, na ile mamy rację. Psychologowie nazywają to metapoznaniem – zdolnością do oceniania własnych procesów myślowych.

Zespół badaczy przeanalizował dane z trzech dużych badań przeprowadzonych w Polsce i Danii, obejmujących od 253 do 547 dorosłych uczestników. W różnych zadaniach testowano pamięć, uwagę, rozumowanie oraz rozpoznawanie bodźców wzrokowych, słuchowych i dotykowych. Po każdej odpowiedzi uczestnicy oceniali poziom swojej pewności. Celem było ustalenie, czy za poczucie pewności odpowiada jeden wspólny mechanizm, czy raczej kilka wyspecjalizowanych systemów działających w różnych obszarach.

Badacze rozróżnili dwa elementy, które często są ze sobą mylone. Pierwszy to ogólna skłonność do bycia mniej lub bardziej pewnym swoich odpowiedzi. Drugi – znacznie ważniejszy – to zdolność trafnego rozpoznawania, kiedy mamy rację, a kiedy się mylimy.

Wyniki pokazują, że ta pierwsza cecha jest stosunkowo stabilna. Osoby skłonne do wysokiej pewności w jednym zadaniu zwykle zachowują ją także w innych. Nie oznacza to jednak, że ich oceny są trafne. Zdolność właściwego oceniania własnych decyzji okazuje się znacznie bardziej złożona. Zależy od rodzaju zadania i nie przenosi się w prosty sposób między różnymi sytuacjami.

Najważniejszy wniosek badania jest jednoznaczny: nie istnieje jeden uniwersalny mechanizm odpowiedzialny za nasze poczucie pewności. Zamiast tego działają co najmniej dwa powiązane systemy. Jeden odpowiada za ocenę decyzji w zadaniach percepcyjnych – związanych z odbiorem bodźców zmysłowych. Drugi dotyczy bardziej złożonych procesów, takich jak pamięć czy rozumowanie. Systemy te nie są całkowicie niezależne. W pewnym stopniu współdzielą mechanizmy i pozostają ze sobą powiązane. Autorzy określają to jako „słabą ogólność” metapoznania. Oznacza to, że istnieje wspólna podstawa oceniania własnych decyzji, ale jej działanie jest silnie zależne od kontekstu.

Zdolność oceniania własnych decyzji wpływa na to, jak się uczymy, podejmujemy decyzje i reagujemy na błędy. Jeśli ktoś jest pewny swoich odpowiedzi niezależnie od ich poprawności, trudniej mu zauważyć i skorygować pomyłki. Badanie pokazuje więc coś ważnego: nie zawsze warto ufać własnej pewności. To, że jesteśmy czegoś pewni w jednej sytuacji, nie oznacza, że równie trafnie ocenimy się w innej.

Jednocześnie wyniki porządkują istotną kwestię. Trudności w ocenianiu własnych decyzji w jednym obszarze nie muszą oznaczać ogólnego problemu. Nasz umysł działa bardziej wyspecjalizowanie, niż mogłoby się wydawać.

Autorzy podkreślają, że kolejnym krokiem powinno być lepsze zrozumienie mechanizmów stojących za poczuciem pewności, a nie tylko porównywanie wyników między zadaniami. Ma to znaczenie m.in. w badaniach nad starzeniem się oraz zaburzeniami poznawczymi.

Badanie z udziałem prof. Michała Wierzchonia pokazuje, że nawet tak podstawowe doświadczenie jak pewność własnej odpowiedzi ma złożoną strukturę. A zrozumienie tego mechanizmu jest kluczowe dla tego, jak uczymy się, podejmujemy decyzje i korygujemy własne błędy.

Źródło:
Mazancieux A. i in., Metacognition in Decision-Making Across Domains and Modalities: Evidence From Three Studies, Psychological Science, 2026
DOI: https://doi.org/10.1177/09567976251415354

Przejdź do treści